MIEJSCE w Haret Hreik, dzielnicy w południowym Bejrucie, w które uderzył Izrael. – AFP
• Liczba ofiar śmiertelnych wśród ratowników medycznych w tym miesiącu wzrosła do 31 w wyniku zamachu bombowego na klinikę. • Francja oferuje organizację negocjacji w Paryżu; nalega, aby Izrael zaprzestał ofensywy. • Pierwsze bezpośrednie rozmowy od czasu konfliktu spodziewane są w nadchodzących dniach, podaje Haaretz
BEJRUT: W wyniku wzmożenia wysiłków dyplomatycznych w związku z doniesieniami, że Izrael i Liban mogą przeprowadzić pierwsze bezpośrednie rozmowy w celu deeskalacji wojny, w nocnym izraelskim ataku na ośrodek zdrowia w Borj Qalaouiya zginęło co najmniej 12 libańskich pracowników medycznych – podała w sobotę libańska państwowa agencja informacyjna.
Ministerstwo zdrowia podało, że liczba ofiar śmiertelnych jest wstępna, trwają akcje ratownicze mające na celu poszukiwanie osób wciąż zaginionych pod gruzami, a w izraelskim ataku zginęli lekarze, ratownicy medyczni i pielęgniarki pracujące w ośrodku.
W wyniku tego strajku łączna liczba ratowników medycznych zabitych w Libanie od rozpoczęcia działań wojennych wynosi 31, co jest ponurą statystyką podkreśloną przez ministerstwo, oskarżające Izrael o wielokrotne „atakowanie załóg karetek pogotowia ratunkowego podczas wykonywania przez nie obowiązków ratowniczych”.
Celem ataku była siedziba Islamskiego Komitetu Zdrowia, organizacji powiązanej z Hezbollahem. W oświadczeniu komisja stwierdziła, że takie ataki nie powstrzymają jej od „wykonywania naszego humanitarnego obowiązku”.
Izraelskie wojsko twierdziło, że w piątek uderzył w agentów Hezbollahu, „którzy przynosili rakiety do składu broni” w Majdel, mieście położonym około siedem kilometrów od Borj Qalaouiya.
Wojsko oskarżyło także Hezbollah o wykorzystywanie karetek pogotowia do celów wojskowych, czemu Ministerstwo Zdrowia Libanu stanowczo zaprzecza.
W obliczu eskalacji przemocy prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w sobotę, że rząd libański jest gotowy do podjęcia „bezpośrednich rozmów” z Izraelem i zaproponował Paryż jako miejsce negocjacji.
„Należy zrobić wszystko, aby zapobiec pogrążeniu się Libanu w chaosie” – napisał Macron w poście w serwisie X.
Wezwał Izrael do zaprzestania ofensywy, a Hezbollah do zaprzestania swoich działań. „Francja jest gotowa ułatwić te rozmowy, goszcząc je w Paryżu” – oznajmił, dodając, że rozmawiał z przywódcami Libanu.
Wezwanie do dialogu pojawia się po tym, jak izraelska gazeta Haaretz poinformowała, że bezpośrednie rozmowy spodziewane są w nadchodzących dniach, powołując się na dwa źródła posiadające wiedzę w tej sprawie. Negocjacje miały podobno skupiać się na zakończeniu walk i rozbrojeniu Hezbollahu.
W rozmowach, które mogą odbyć się w Paryżu lub na Cyprze, będzie zaangażowany zięć prezydenta USA Donalda Trumpa Jared Kushner, a izraelską delegacją będzie przewodniczył zaufany premiera Izraela Benjamina Netanjahu Ron Dermer, powiedział Haaretz.
Obecny konflikt zaostrzył się w zeszłym tygodniu, kiedy Hezbollah przeprowadził odwetowe ataki na Izrael po zabiciu najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chamenei, w amerykańsko-izraelskim strajku.
Zastępca przywódcy Hezbollahu Naim Qassem powiedział w piątek, że grupa oporu jest przygotowana na długą konfrontację.
Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało w sobotę, że od początku walk w Libanie w izraelskich atakach zginęło 826 osób, w tym 65 kobiet i 106 dzieci. Kolejnych 2009 osób zostało rannych.
W sobotę izraelskie bombardowania kontynuowały cały Liban. Izraelski strajk drugi dzień z rzędu uderzył w apartamentowiec w Nabaa-Burj Hammoud, gęsto zaludnionych północnych przedmieściach Bejrutu.
Ministerstwo zdrowia podało, że w ataku zginęła jedna osoba, a cztery inne zostały ranne. Obszar ten, będący domem dużej społeczności ormiańsko-libańskiej, został oszczędzony podczas konfliktu w 2024 r.
Strajki dotknęły także miasto Sydon na południowym wybrzeżu, a media państwowe doniosły, że celem ataku było mieszkanie w budynku mieszkalnym w rejonie Haret Saida, co spowodowało pożar.
Podczas wizyty solidarnościowej w Bejrucie Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres wezwał do zakończenia wojny i wystosował apel humanitarny o wartości 325 milionów dolarów, aby wesprzeć setki tysięcy wysiedlonych Libańczyków.
„Nie ma rozwiązania militarnego, jest jedynie dyplomacja” – powiedział w sobotę Guterres, dodając, że kanały dyplomatyczne pozostają otwarte, aby osiągnąć „natychmiastową deeskalację i zaprzestanie działań wojennych”.
Napięcie wzrosło także wzdłuż południowej granicy, gdzie rozmieszczone są Tymczasowe Siły ONZ w Libanie (UNIFIL).
Rzecznik UNIFIL, Kandice Ardiel, potwierdził, że w piątek jedna z jego pozycji w pobliżu Mais al-Dżabal została trafiona „prawdopodobnie ogniem z ciężkiego karabinu maszynowego”, raniąc jednego z żołnierzy sił pokojowych. Wszczęto dochodzenie w celu ustalenia źródła strzelaniny.
Opublikowano w Dawn, 15 marca 2026 r






