Strona główna Świat Setki osób wzięło udział w propalestyńskim wiecu w Londynie – Świat

Setki osób wzięło udział w propalestyńskim wiecu w Londynie – Świat

3
0

Policja aresztuje protestującego za niezdejmowanie osłony twarzy podczas corocznego protestu zorganizowanego w niedzielę w Londynie przez grupę propalestyńską. – AFP

LONDYN: Setki ludzi pojawiło się w niedzielę w Londynie na marszu propalestyńskim zakazanym przez rząd po tym, jak policja stwierdziła, że ​​zorganizowała go grupa „wspierająca reżim irański”.

Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood powiedziała na początku tego tygodnia, że ​​zgodziła się na zakaz „w celu „zapobiegnięcia poważnym zakłóceniom publicznym” w kontekście trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie, gdzie Iran przeprowadził ataki w odwecie za ofensywę amerykańsko-izraelską.

Według stołecznej policji po raz pierwszy od 2012 roku zakazano marszu protestacyjnego, ale zezwolono na zorganizowanie statycznej demonstracji.

Policja oddzieliła uczestników corocznego wydarzenia z okazji Dnia Al Quds od kontrdemonstrantów, pozwalając im zgromadzić się po przeciwnych stronach Tamizy, niedaleko parlamentu.

Propalestyńscy protestujący, skierowani na południowy brzeg rzeki, machali flagami i trzymali plakaty z hasłami takimi jak „Stop izraelskim zbrodniom wojennym” w nawiązaniu do izraelskiej ofensywy w Gazie.

„Po prostu mam głębokie poczucie, że to, co przydarzyło się Palestyńczykom, jest tak niesprawiedliwe” – powiedziała 81-letnia emerytka Jean Apps z Purley w południowym Londynie. „A teraz jestem tu także z powodu nielegalnych ataków na Iran. Wiem, że Iran nie jest doskonały, ale naród irański powinien zostać pozostawiony, aby sam rozwiązał swoje problemy” – dodała.

Po drugiej stronie rzeki kontrdemonstranci wymachiwali flagami USA i Izraela oraz ulubioną przez wygnańców irańską flagą Lwa i Słońca.

Trzymali także plakaty z napisami „Uczyń Iran znowu wielkim” i „Stojąc z moimi żydowskimi przyjaciółmi”. Skandowali: „Niech żyje król”, odnosząc się do Rezy Pahlaviego, wygnanego syna ostatniego szacha Iranu, obalonego przez rewolucję w 1979 roku.

„Wspieramy króla Iranu, prosimy Amerykę i Izrael, aby pomogły nam wyeliminować IRGC” – powiedziała Irańska Straż Rewolucyjna, Shiva, lat 37, irański szef kuchni mieszkający w Londynie.

„Oni nie dbają o ludzi, po prostu nas zabijają. To okrutny reżim” – dodała.

Zakaz „naładowany politycznie”

Islamska Komisja Praw Człowieka (IHRC), organizacja pozarządowa organizująca coroczny marsz z okazji Dnia Al Quds, zdecydowanie potępiła decyzję o zakazie wydarzenia, nazywając to posunięcie „naładowanym politycznie”.

Stwierdzono, że londyńska policja „bezwstydnie powtarza poglądy syjonistów” na temat IHRC bez dowodów.

Marsz był „międzynarodową demonstracją… na rzecz Palestyńczyków i wszystkich uciskanych na całym świecie” – dodała grupa po ogłoszeniu zakazu.

Uczestnik wiecu Ali (19 l.) powiedział, że przybył tam, aby „stać po stronie uciśnionych”. „Ostatnie kilka lat było naprawdę sygnałem ostrzegawczym w kontekście ucisku, jaki widzieliśmy na całym świecie, nie tylko w Gazie” – powiedział koordynator projektu z Londynu.

Mahmood powiedziała we wtorek, że jest „zadowolona”, że zakaz jest „konieczny” ze względu na skalę i kontekst marszu. Minister dodała, że ​​spodziewa się, że „pełna moc prawa zostanie zastosowana wobec każdego, kto szerzy nienawiść i podziały”.

Dzień Al Quds, którego nazwa pochodzi od arabskiego słowa oznaczającego Jerozolimę, powstał w Iranie w 1979 roku w celu wsparcia narodu palestyńskiego i obecnie jest obchodzony co roku w różnych krajach. Ma na celu zaprotestować przeciwko izraelskiej okupacji wschodniej Jerozolimy.

Zastępca komisarza londyńskiej policji Ade Adelekan stwierdziła, że ​​organizatorzy marszu „wspierają irański reżim”.

Opublikowano w Dawn, 16 marca 2026 r