KIJÓW: Piętnaście osób zginęło, a siedem zostało rannych po tym, jak rosyjski dron uderzył w autobus przewożący górników w południowo-wschodnim obwodzie dniepropietrowskim na Ukrainie, podała w niedzielę firma energetyczna DTEK i urzędnicy rządowi.
Do ataku doszło kilka godzin po ogłoszeniu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, że w przyszłym tygodniu odbędzie się druga runda rozmów trójstronnych między Ukrainą a Rosją, za pośrednictwem USA.
DTEK stwierdził w oświadczeniu, że siły rosyjskie przeprowadziły „masowy atak terrorystyczny” na kopalnię firmową w regionie, a wszyscy zabici i ranni to pracownicy wracający ze zmiany.
„Dzisiaj wróg przeprowadził cyniczny i ukierunkowany atak na pracowników sektora energetycznego w obwodzie dniepropietrowskim” – napisał w aplikacji Telegram minister energetyki Denys Szmyhal.
Strajk w szpitalu położniczym
Policja podała, że do ataku doszło w mieście Terenówka. Na nagraniu opublikowanym przez Państwową Służbę Kryzysową widać zwęglony autobus z rozbitymi szybami, który wypadł z drogi.
W niedzielę władze regionalne podały, że co najmniej dziewięć osób zostało rannych w wyniku rosyjskich ataków na szpital położniczy i budynek mieszkalny w południowo-wschodnim mieście Zaporoże.
Niedzielne strajki są także następstwem wcześniejszych uwag Zełenskiego, że Rosja – która oświadczyła, że zgodziła się zaprzestać ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną do 1 lutego – nadal atakuje logistykę na Ukrainie.
Opublikowano w Dawn, 2 lutego 2026 r







