Strona główna Świat Pakistan wystrzelił rakiety „poważne zagrożenie” dla USA: Gabbard – Świat

Pakistan wystrzelił rakiety „poważne zagrożenie” dla USA: Gabbard – Świat

7
0

Dyrektor wywiadu KRAJOWEGO Tulsi Gabbard składa zeznania wraz z dyrektorami FBI, DIA i CIA podczas przesłuchania komisji wywiadu Senatu w sprawie ogólnoświatowych zagrożeń. – AFP

• Dyrektor wywiadu narodowego umieszcza Pakistan obok Rosji i Korei Północnej; wierzy, że ich pociski mogą w przyszłości dotrzeć do „ojczyzny” • Ustawodawcy powiedzieli, że irański rząd „upadł”, lecz pozostaje w stanie zaatakować USA i sojuszników z Zatoki Perskiej • Południowoazjatyckie grupy bojowników stanowią „ciągłe zagrożenie” dla interesów USA, ostrzega Gabbard

WASZYNGTON: Dyrektor wywiadu narodowego USA Tulsi Gabbard umieściła Pakistan wśród państw, które stanowią poważne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, ostrzegając amerykańskich prawodawców, że ewoluujące możliwości rakietowe Islamabadu mogą potencjalnie umieścić amerykańską ojczyznę w zasięgu.

Przedstawiając w środę roczną ocenę zagrożenia na rok 2026 przed Komisją ds. wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych, Gabbard powiedziała: „Rosja, Chiny, Korea Północna, Iran i Pakistan prowadzą badania i opracowują szereg nowatorskich, zaawansowanych lub tradycyjnych systemów przenoszenia rakiet z ładunkiem nuklearnym i konwencjonalnym, dzięki którym nasza ojczyzna znajdzie się w zasięgu”.

„Rozwój pakistańskich rakiet balistycznych dalekiego zasięgu potencjalnie mógłby obejmować międzykontynentalne rakiety balistyczne o zasięgu zdolnym uderzyć w Ojczyznę” – stwierdziła.

Pani Gabbard powiedziała, że ​​narody wskazane w raporcie z oceny zagrożeń „będą prawdopodobnie starały się zrozumieć amerykańskie plany dotyczące zaawansowanej obrony przeciwrakietowej… w celu kształtowania własnych programów rozwoju rakiet i oceny amerykańskich zamiarów w zakresie odstraszania”.

Powiedziała, że ​​społeczność wywiadowcza przewiduje gwałtowny wzrost zagrożeń rakietowych w ciągu następnej dekady. „…zagrożenia dla Ojczyzny wzrosną łącznie do ponad 16 000 rakiet do 2035 r., z obecnie szacowanej liczby ponad 3000 rakiet”.

W reakcji na tę ocenę mieszkający w Waszyngtonie uczony Shuja Nawaz określił włączenie Pakistanu do głównych zagrożeń nuklearnych jako kontynuację poprzednich trendów w polityce USA. „To kontynuacja analizy administracji Bidena, która nałożyła sankcje na podmioty pakistańskie i próbowała ograniczyć pozyskiwanie nowych technologii” – powiedział.

Nawaz argumentował, że według większości opinii publicznych zasięg pakistańskiej rakiety Shaheen-III wynosi mniej niż 2800 km oraz że Islamabad utrzymuje, że jego program nuklearny ma na celu wyłącznie odstraszanie Indii. „Nie ma powodu, aby Pakistan obierał za cel Stany Zjednoczone lub jakikolwiek inny kraj poza Azją Południową. Takie oceny podważają rozwijające się stosunki USA-Pakistan” – stwierdził.

„To znaczący komentarz, biorąc pod uwagę, że obecna administracja zachowała się dość cicho w kwestii pakistańskiej broni nuklearnej i ogólnie przedstawiała pozytywne przesłania w swoich wypowiedziach na temat Pakistanu” – zauważył mieszkający w USA uczony Michael Kugelman.

„Ale jednocześnie nie przeceniałbym tutaj znaczenia. Pakistan nie był wyróżniany wyłącznie; był on wymieniany wraz z innymi krajami.” Kugelman dodał, że „chociaż Islamabad z pewnością wolałby nie być kojarzony z tymi, które Stany Zjednoczone uważają za państwa zbójeckie i pariasy, warto zauważyć, że administracja nie poświęciła Pakistanowi szczególnej uwagi”.

Ocena zagrożenia w Azji Południowej

Oprócz podmiotów państwowych ostrzegła, że ​​grupy bojowników działające w Azji Południowej również w dalszym ciągu stanowią stałe zagrożenie dla interesów USA za granicą. „Będą nadal wykorzystywać niestabilność polityczną i niezarządzane terytorium, starając się odbudować swoje zdolności i przywództwo”.

Jeśli chodzi o Azję Południową, wspólnota wywiadowcza USA zauważyła, że ​​dla USA pozostaje ona źródłem „trwałych wyzwań dla bezpieczeństwa”, zwłaszcza w zakresie stosunków między Pakistanem a Indiami.

„Stosunki Indie–Pakistan pozostają ryzykiem konfliktu nuklearnego, biorąc pod uwagę przeszłe konflikty, w których te dwa państwa nuklearne starły się ze sobą, stwarzając niebezpieczeństwo eskalacji” – stwierdzono w raporcie, wspominając także o ataku Pahalgam, który wywołał wojnę między obydwoma sąsiadami.

„Interwencja prezydenta Trumpa złagodziła ostatnie napięcia nuklearne i oceniamy, że żaden kraj nie dąży do powrotu do otwartego konfliktu, istnieją jednak warunki, w których podmioty terrorystyczne mogą w dalszym ciągu tworzyć katalizatory kryzysów”.

Podkreśliła także napięcia na granicy pakistańsko-afganistańskiej. „Stosunki między Pakistanem a talibami są napięte, z sporadycznymi starciami transgranicznymi, w miarę jak Islamabad jest coraz bardziej sfrustrowany obecnością antypakistańskich grup terrorystycznych w Afganistanie, podczas gdy Islamabad staje w obliczu rosnącej przemocy terrorystycznej”.

„Szef armii pakistańskiej ostrzegł w tym miesiącu, że trwały pokój wymaga od talibów zerwania więzi z bojownikami atakującymi Pakistan. Publiczna postawa talibów wzywała do dialogu, ale zaprzeczała udzielaniu schronienia antypakistańskim bojownikom” – stwierdził, odnosząc się do toczącej się wojny między obydwoma państwami.

W odpowiedzi na szerszą niestabilność zaobserwowano, że wiele mocarstw regionalnych i mniejszych znacznie chętniej używało siły w celu realizacji swoich interesów. Kraje takie jak Egipt, Izrael, Pakistan, Turkiye i Zjednoczone Emiraty Arabskie wykorzystywały mieszankę śmiercionośnej pomocy, sił zastępczych lub własnych zasobów wojskowych, aby sprowokować lub osłabić swoich rywali lub przechylić pobliskie konflikty na swoją korzyść – stwierdził.

Iran był

Gabbard stwierdziła, że ​​od rozpoczęcia wojny 28 lutego rząd Iranu uległ degradacji, wydaje się jednak nienaruszony, a Teheran i jego pełnomocnicy w dalszym ciągu są w stanie atakować interesy USA i sojuszników na Bliskim Wschodzie. „Reżim w Iranie wydaje się być nienaruszony, ale w znacznym stopniu zdegradowany w wyniku operacji Epic Fury” – stwierdziła.

„Całkowity brak jasności powinien mieć znaczenie dla wszystkich” – powiedział demokratyczny senator Michael Bennet z Kolorado po drażliwej wymianie zdań z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffe’em na temat amerykańskiego planu wyeliminowania zagrożenia ze strony Iranu.

Na przesłuchaniu poruszono także szokującą wiadomość z wtorku, że główny doradca Gabbarda, Joseph Kent, złożył rezygnację ze stanowiska, powołując się na wojnę. Podczas przesłuchania Ratcliffe powiedział, że nie zgadza się z byłym dyrektorem Narodowego Centrum Zwalczania Terroryzmu. „Myślę, że Iran stanowi stałe zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych przez dłuższy okres czasu i obecnie stanowi bezpośrednie zagrożenie” – powiedział.

Pojawiły się pytania wokół tego, co powiedziano Donaldowi Trumpowi, zanim zdecydował się dołączyć do Izraela w ataku na Iran. Ratcliffe powiedział na rozprawie, że przed pierwszymi strajkami odbyły się „niezliczona ilość” spotkań z prezydentem Trumpem i że przekazuje prezydentowi informacje „10–15 razy w tygodniu”.

Źródła zaznajomione z raportami wywiadu USA podają, że Trump został na przykład ostrzeżony, że atak na Iran może wywołać odwet wobec sojuszników z Zatoki Perskiej, pomimo jego twierdzeń, że reakcja Teheranu była zaskoczeniem.

Według dwóch innych źródeł zaznajomionych z tą operacją prezydent Trump został również poinformowany przed operacją, że Teheran prawdopodobnie będzie dążył do zamknięcia Cieśniny Ormuz, głównego światowego szlaku żeglugi ropy i gazu.

Przy udziale Reutersa

Opublikowano w Dawn, 19 marca 2026 r