Strona główna Świat USA pędzą broń o wartości 16 miliardów dolarów do Zatoki Perskiej po...

USA pędzą broń o wartości 16 miliardów dolarów do Zatoki Perskiej po tym, jak Iran ostrzega przed „zero powściągliwości” – Świat

5
0

Dym wznosi się po irańskiej salwie odwetowej, która uszkodziła izraelską rafinerię ropy naftowej w Hajfie. – Reuters

• Teheran uderza w katarską fabrykę LNG, rafinerie w Arabii i Kuwejcie • Trump ostrzega przed „wściekłą reakcją”, jeśli ataki na Katar będą kontynuowane • Wyklucza rozmieszczenie wojsk, ale urzędnicy twierdzą, że posiłki są w trakcie przeglądu • Hegseth nie wyznacza harmonogramu wojny; Biały Dom zażąda od Kongresu dodatkowych 200 miliardów dolarów • Wstrząśnięcie światowymi rynkami energii; Brent skoczył do 119 dolarów, ceny gazu wzrosły o 35 szt. • Riyad zapewnia, że ​​zastrzega sobie prawo do odwetu po ataku drona na rafinerię • Netanjahu twierdzi, że Izrael „działał sam” uderzając w irańskie pole gazowe • Twierdzi, że Teheran nie jest już w stanie wzbogacać uranu ani budować rakiet

DOHA: Gdy Waszyngton pospieszył z uzbrojeniem swoich sojuszników z Zatoki Perskiej pakietem wojskowym o wartości 16,46 miliarda dolarów, Iran wydał swoje najostrzejsze jak dotąd ostrzeżenie, obiecując „zero powściągliwości”, jeśli jego infrastruktura energetyczna stanie się ponownie celem, co przybliży Bliski Wschód do wojny regionalnej.

Wydarzenia te nastąpiły po irańskich atakach na największą na świecie fabrykę LNG w Katarze oraz rafinerie w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie, które w czwartek wywołały szok na rynkach energii, a Stany Zjednoczone podkreśliły, że nie ma terminu zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie.

W obliczu rosnących obaw o szkody gospodarcze spowodowane wojną prezydent USA Donald Trump powiedział, że izraelski atak na kluczowe irańskie złoże gazowe South Pars nie powtórzy się, ostrzegł jednak przed wściekłą reakcją USA, jeśli Teheran nie wstrzyma ataków na Katar.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu stwierdził później, że Izrael działał jednostronnie, uderzając w ogromne irańskie pole gazowe South Pars. „Izrael działał samotnie przeciwko kompleksowi gazowemu w Asaluyeh… Prezydent Trump poprosił nas, abyśmy wstrzymali się z przyszłymi atakami i my się nie zgadzamy” – powiedział na telewizyjnej konferencji prasowej.

Na konferencji prasowej stwierdził także, że Iran nie jest już w stanie wzbogacać uranu ani produkować rakiet balistycznych po 20 dniach amerykańsko-izraelskich ataków powietrznych, podała Reuters.

Rynkami ropy już wstrząsnęła blokada przez Iran Cieśniny Ormuz.

Jednak międzynarodowy wskaźnik referencyjny Brent wzrósł o 10 procent, do 119 dolarów za baryłkę, po czym spadł do 112 dolarów, podczas gdy europejskie ceny gazu wzrosły o 35 procent po tym, jak irańskie rakiety uderzyły w ogromny kompleks skroplonego gazu ziemnego Ras Laffan w Katarze w odwecie za izraelski atak na South Pars w środę.

Co ciekawe, sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział, że Waszyngton może rozważyć zniesienie sankcji na irańską ropę naftową już transportowaną. W rozmowie z Fox Business dodał, że rząd USA mógłby również uwolnić więcej ropy ze swoich rezerw strategicznych, aby złagodzić presję cenową.

Tymczasem QatarEnergy podała, że ​​nocny atak na Ras Laffan, który był celem powtarzającym się od początku wojny 28 lutego, spowodował „rozległe zniszczenia”.

Jej dyrektor generalny powiedział agencji Reuters, że irańskie ataki zniszczyły jedną szóstą zdolności eksportowych Kataru LNG o wartości 20 miliardów dolarów rocznie, a naprawa potrwa od trzech do pięciu lat.

Premier Kataru, szejk Mohammed bin Abdulrahman Al Thani, powiedział, że atak jest „wyraźnym dowodem”, że Iran wykracza poza swoją przysięgę, że będzie atakował wyłącznie interesy USA w Zatoce Perskiej. A ataki obwiniane Iranowi rozprzestrzeniły się. Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej podało, że dron rozbił się w rafinerii Samref w porcie Yanbu nad Morzem Czerwonym w Arabii Saudyjskiej. W odpowiedzi rząd zastrzegł sobie „prawo do podjęcia działań militarnych”.

W Kuwejcie ataki dronów wywołały pożary w rafineriach Mina Abdullah i Mina Al-Ahmadi, które mają łączną zdolność produkcyjną 800 000 baryłek dziennie. Według AFP do wybuchów doszło także w stolicy Bahrajnu, Manamie.

„Kolejna kara”

Nawet w Izraelu media podały, że w czwartek trafiono w rafinerię ropy naftowej w porcie w Hajfie po ostrzeżeniu wojska o rakietach wystrzelonych przez Iran. Izraelski nadawca publiczny Kan 11 wyemitował w telewizji obrazy przedstawiające gęstą chmurę ciemnego dymu unoszącą się nad obszarem rafinerii.

Półoficjalna irańska agencja informacyjna Tasnim również poinformowała, że ​​Teheran wystrzelił rakiety w stronę Izraela, dodając, że „kolejne kary wobec Tel Awiwu trwają”.

Jak podaje AFP, izraelskie wojsko poinformowało, że poprzedniego dnia jego myśliwce uderzyły w kilka irańskich okrętów wojennych na Morzu Kaspijskim. Według władz wojskowych wśród celów znalazły się statki wyposażone w systemy rakietowe, statki wsparcia i statki patrolowe, dodając, że podczas operacji trafiono także w portowe centrum dowodzenia.

Według wojskowych wybrane irańskie statki były również wyposażone w systemy obserwacji powietrznej i rakiety przeciw okrętom podwodnym.

Tymczasem w porannych atakach USA i Izraela na północno-zachodnie miasto Tabriz w Iranie zginęło kilka osób, w tym czterech sportowców taekwondo, podała Al Jazeera.

Organizacja praw człowieka z siedzibą w USA zgłosiła, że ​​w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków zginęło w Iranie ponad 3000 osób, a liczby tej nie udało się niezależnie zweryfikować.

Uszkodzony amerykański F-35

Co więcej, amerykański myśliwiec F-35 awaryjnie wylądował w amerykańskiej bazie lotniczej na Bliskim Wschodzie po tym, jak został uderzony przez ogień prawdopodobnie irański, podało CNN, powołując się na dwa źródła zaznajomione z tą sprawą. Byłoby to pierwsze uderzenie Iranu w amerykański samolot od początku wojny.

W sprawie pomocy wojskowej USA dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kuwejtu Sekretarz Stanu Marco Rubio „ustalił i przedstawił szczegółowe uzasadnienie istnienia sytuacji nadzwyczajnej wymagającej natychmiastowej sprzedaży” sprzętu wojskowego, uchylając w ten sposób wymóg wyrażenia zgody przez Kongres.

Jak wynika z oświadczenia Departamentu Stanu, największą pojedynczą sprzedażą są radary czujnikowe niższego poziomu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, przeznaczone do śledzenia szybkich celów i przekazywania danych do sieci obrony przeciwrakietowej, za 8 miliardów dolarów.

Kolejny co do wielkości projekt skierowany jest do Zjednoczonych Emiratów Arabskich w celu zakupu radaru dyskryminacyjnego dalekiego zasięgu, który śledzi zagrożenia związane z rakietami balistycznymi, oraz powiązanego z nim sprzętu, którego koszt wynosi 4,5 miliarda dolarów.

Zjednoczone Emiraty Arabskie otrzymały także zgodę na zakup systemów przeznaczonych do zwalczania małych bezzałogowych statków powietrznych za 2,1 miliarda dolarów, zaawansowanych rakiet powietrze-powietrze za 1,22 miliarda dolarów oraz amunicji i ulepszeń do samolotów bojowych F-16 za 644 miliony dolarów.

„Zero powściągliwości”

Trump wskazał, że nie wiedział z wyprzedzeniem o nalocie Izraela na South Pars, które zaspokaja około 70% wewnętrznych potrzeb Iranu. Powiedział jednak, że powiedział premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, aby nie uderzał w kolejne pola gazowe w Iranie.

„Świetnie się dogadujemy. Jest to skoordynowane, ale czasami zrobi coś, czemu sprzeciwiają się Stany Zjednoczone”, powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym, gdzie spotkał się z premier Japonii Sanae Takaichi. „Powiedziałem mu: «Nie rób tego», a on tego nie zrobi” – powiedział. W czwartek powiedział także, że nie ma obecnie planu wysłania wojsk do Iranu. Podczas spotkania z Takaichim Trump powiedział, że nie planuje rozmieszczania sił lądowych. „Nie rozmieszczam nigdzie żołnierzy” – powiedział.

Jednak urzędnik amerykański i trzy inne osoby zaznajomione z planem powiedziały agencji Reuters, że Trump rozważa wysłanie tysięcy dodatkowych żołnierzy amerykańskich na Bliski Wschód.

Iran odpowiedział na groźby buntem. Jak wynika z oświadczenia agencji informacyjnej Fars, dowództwo operacyjne armii Khatam Al-Anbiya zapowiedział „całkowite zniszczenie” infrastruktury energetycznej Zatoki Perskiej, jeśli izraelski atak się powtórzy.

Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział w mediach społecznościowych „ZERO powściągliwości”, jeśli ponownie uderzona zostanie infrastruktura Iranu.

Wśród największych gospodarek świata rosną obawy dotyczące skutków konfliktu. Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia i Holandia oświadczyły, że „przyczynią się do odpowiednich wysiłków w celu zapewnienia bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz”, ale podały niewiele szczegółów.

Prezydent Francji Emmanuel Macron potępił „lekkomyślną eskalację” ataków i wezwał do „bezpośrednich rozmów w tej sprawie między Amerykanami i Irańczykami”.

Po rozmowach z Macronem i szefem NATO Markiem Rutte biuro premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera ostrzegło, że „ataki na infrastrukturę krytyczną mogą spowodować dalsze pogrążenie regionu w kryzysie”.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres również nalegał na powściągliwość, ostrzegając, że konflikt może wymknąć się spod kontroli i mieć „potencjalnie tragiczne konsekwencje” dla ludności cywilnej i światowej gospodarki.

Tymczasem sekretarz obrony USA Pete Hegseth powiedział, że nie ma ram czasowych na zakończenie wojny, ale „jesteśmy na dobrej drodze” i Trump zdecyduje, kiedy zakończyć walki.

Opublikowano w Dawn, 20 marca 2026 r