Strona główna Świat Dziennik Wojenny, Dzień 25: Pauza trwa, ale podstawowa dynamika konfliktu wskazuje na...

Dziennik Wojenny, Dzień 25: Pauza trwa, ale podstawowa dynamika konfliktu wskazuje na poszerzenie zakresu

7
0

W 25. dniu wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem dynamika leżąca u podstaw konfliktu wskazywała na dalsze poszerzanie zakresu, przy czym pięciodniowa przerwa prezydenta Donalda Trumpa w atakach na irańską infrastrukturę energetyczną zapewniła jedynie ograniczone wytchnienie i niewiele zrobiła, aby zmienić szerszą trajektorię.

W ciągu ostatnich 24 godzin izraelskie ataki trwały przeciwko irańskim celom energetycznym i wojskowym, w tym obiektom zarządzania gazem w Isfahanie, infrastrukturze połączonej z rurociągami w Khorramshahr oraz obiektom wojskowym. Ponadto odnotowano ataki USA i Izraela w Teheranie i innych obszarach miejskich, co wskazuje na utrzymującą się presję sojuszu amerykańsko-izraelskiego na strategiczne i symboliczne węzły Iranu.

Iran odpowiedział skalibrowanym, ale rozszerzającym się geograficznie schematem odwetu. Ponieważ ataki rakietowe i drony wycelowały w pozycje USA po drugiej stronie Zatoki Perskiej, w tym w instalacje powiązane z operacjami powietrznymi i morskimi, ogień w dalszym ciągu był kierowany na cele izraelskie. Godnym uwagi wydarzeniem był strajk w sieci przesyłowej energii w Kuwejcie, który spowodował powszechne przerwy w dostawie prądu.

Pomimo tych taktycznych posunięć obu stron równowaga militarna nadal opierała się na zarządzanej eskalacji.

Na ziemi liczba ogni z Iranu spadła, ale dostępna zdolność wystrzeliwania w dużej mierze pozostała nienaruszona dzięki celowej ochronie zasobów. Z drugiej strony wzrosła skala ataków amerykańskich i izraelskich, co wiąże się z twierdzeniami o tysiącach ataków od początku kampanii i znaczną degradacją irańskiego potencjału morskiego.

W Libanie kontynuowano izraelskie naloty na infrastrukturę na południu, w tym mosty i szlaki zaopatrzeniowe, podczas gdy Hezbollah utrzymywał presję za pomocą ognia rakietowego i taktycznego zaprzeczania izraelskiemu ruchowi lądowemu. Ten front również ustabilizował się i wykazuje tendencję do zacierania się, a żadna ze stron nie osiągnęła zdecydowanych korzyści.

W Iraku siły amerykańskie i sojusznicze zakończyły ewakuację kluczowej instalacji w Bagdadzie po tymczasowym zawieszeniu broni z lokalnymi grupami zbrojnymi.

Zmiana pozycji sił amerykańskich

Na poziomie operacyjnym pozycja sił amerykańskich przechodzi widoczną zmianę. Przyspieszone rozmieszczenie jednostek ekspedycyjnych piechoty morskiej, ciągły strategiczny transport powietrzny do baz regionalnych oraz doniesienia o rozmieszczeniu sił powietrzno-desantowych i sił specjalnych wskazują na przygotowania do potencjalnej kolejnej fazy eskalacji.

Zgłoszone opcje rozważane przez sojusz USA-Izrael obejmują ograniczone operacje naziemne lub przybrzeżne mające na celu zabezpieczenie szlaków morskich lub wymierzone w irańską infrastrukturę przybrzeżną. Takie posunięcia niosą jednak ze sobą duże ryzyko wywołania szerszej eskalacji, zwłaszcza że obejmowałyby węzły takie jak wyspa Kharg lub inne pozycje powiązane z kontrolą Hormuzu.

Konfiguracja władzy w Iranie

Wewnątrz Iranu wewnętrzna konfiguracja władzy przesuwa się dalej w stronę establishmentu bezpieczeństwa. Konsolidacja władzy w Gwardii Rewolucyjnej, wzmocniona kluczowymi nominacjami w strukturze bezpieczeństwa narodowego, zwłaszcza mianowaniem byłego dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Iranu Baghera Zolghadra na następcę Alego Larijaniego w Najwyższej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, wzmacnia wrażenie, że w czasie nacisków zewnętrznych ma miejsce zaostrzenie procesu decyzyjnego.

Równolegle usztywniło się publiczne stanowisko negocjacyjne – Teheran odrzuca roszczenia o zaangażowanie i ponawia żądania, aby każdy dialog obejmował gwarancje bezpieczeństwa, złagodzenie sankcji, reparacje i uznanie jego roli w regulowaniu przepływu przez Cieśninę Ormuz i jego prawa do wzbogacenia się.

Hormuz — środkowa dźwignia

Sama Cieśnina nadal pozostaje główną dźwignią konfliktu. Chociaż nie jest on formalnie zamknięty, jest skutecznie ograniczany przez połączenie selektywnego dostępu, podwyższonych kosztów ubezpieczenia i ukrytego przymusu.

Iran w dalszym ciągu zezwala na ograniczony przepływ na własnych warunkach, sygnalizując jednocześnie, że jakakolwiek eskalacja, szczególnie przeciwko jego infrastrukturze energetycznej lub elektroenergetycznej, spowodowałaby szersze zakłócenia, w tym potencjalną odmowę udostępnienia drogi wodnej.

Z dyplomatycznego punktu widzenia przerwa Trumpa stworzyła wąskie okno na pośrednie zaangażowanie za pośrednictwem regionalnych pośredników, mimo że brak widocznej konwergencji między obiema stronami sprawił, że pauza nie wygląda na przełom, a bardziej na dostosowanie taktyczne.

Sygnalizacja regionalna staje się coraz ostrzejsza. Państwa Zatoki Perskiej stopniowo przechodzą w kierunku bardziej asertywnej postawy, ostrzegając, że dalsze ukierunkowanie może skłonić do bezpośrednich reakcji. Jednocześnie widoczne są różnice w ramach szerszej koalicji, zwłaszcza co do skali i celów końcowych kampanii.

Wymiar ekonomiczny jest obecnie dominującym punktem nacisku. Rynki ropy naftowej w dalszym ciągu wykazują ogromną zmienność, ostro reagując zarówno na rozwój sytuacji wojskowej, jak i komunikaty polityczne. Chociaż skupiono się głównie na ropie, zakłócenia rozprzestrzeniły się w łańcuchach dostaw, w tym w nawozach, LNG i materiałach przemysłowych.

Sytuacja na koniec 25. dnia mówi nam, że choć mogą być podejmowane pewne wysiłki mające na celu taktyczne powstrzymanie wojny, nie można ignorować faktu, że rozwija się ona strukturalnie. Wstrzymanie może opóźnić jedną z osi eskalacji, ale ogólnie rzecz biorąc, kontynuacja strajków, skutki uboczne w regionie i zakłócenia gospodarcze spychają konflikt w fazę, w której trudniej jest utrzymać kontrolę, a ryzyko szerszej konfrontacji w dalszym ciągu rośnie.

Zdjęcie w nagłówku: Dym unosi się nad miejscem izraelskiego nalotu, którego celem były wschodnie obrzeża Tyru w południowym Libanie, 24 marca 2026 r. — AFP