Strona główna Świat Trump wysyła plan pokojowy, gdy Iran otwiera Cieśninę Ormuz dla „niewrogich” statków...

Trump wysyła plan pokojowy, gdy Iran otwiera Cieśninę Ormuz dla „niewrogich” statków naftowych

5
0

Prezydent USA Donald Trump przesłał Iranowi plan pokojowy, wyrażając we wtorek optymizm co do zakończenia prawie miesiąca działań wojennych, a Teheran ogłosił, że przepuści „niewrogie” statki z ropą naftową przez kluczową cieśninę Ormuz.

Próbne oznaki rozwiązania dyplomatycznego pojawiły się pomimo nowej przemocy.

Trump, którego oświadczenia w ostatnich dniach gwałtownie przesunęły się od zapowiedzi masowych ataków na Iran do ogłoszenia praktycznego zakończenia prawie miesięcznej wojny, powiedział, że Stany Zjednoczone „w tej chwili prowadzą negocjacje” z Iranem.

„Wczoraj zrobili coś, co było właściwie niesamowite. Dali nam prezent, który dotarł dzisiaj. I był to bardzo duży prezent wart ogromną sumę pieniędzy” – powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym.

„To oznaczało dla mnie jedno – mamy do czynienia z właściwymi ludźmi”.

Nie wyjaśnił więcej, ale stwierdził, że ma to związek z Cieśniną Ormuz, którą Iran w dużej mierze zablokował w odwecie za ataki USA i Izraela, co spowodowało gwałtowny wzrost cen energii na świecie.

Iran w przesłaniu rozesłanym wkrótce potem przez Międzynarodową Organizację Morską zapewnił bezpieczny przepływ „niewrogim statkom” przepływającym przez cieśninę, bramę do jednej piątej światowych zasobów ropy.

Iran już w ostatnich dniach oświadczył, że nie bierze swoich celów za przyjazne kraje, chociaż wiele statków wycofało się, ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe odmawiają podejmowania ryzyka.

Po ostatnich wydarzeniach cena referencyjna ropy naftowej spadła o prawie sześć procent. Ceny na stacjach benzynowych poszybowały w górę w Stanach Zjednoczonych po wojnie prowadzonej przez Trumpa, powodując u niego polityczny ból głowy.

Nowe porozumienie nuklearne?

Trump wcześniej groził, że „zniszczy” irańskie elektrownie, co według niektórych byłoby zbrodnią wojenną, jeśli nie otworzy cieśniny do późnego poniedziałku czasu waszyngtońskiego. Przed poniedziałkowym otwarciem rynków w USA Trump nagle przedłużył ten termin o pięć dni, powołując się na postęp dyplomatyczny.

Premier Pakistanu zaproponował, że będzie gospodarzem rozmów amerykańsko-irańskich, w których według Trumpa biorą udział najwyżsi urzędnicy, w tym wiceprezydent JD Vance.

Trump powiedział, że wysłał plan i że „wszystko zaczyna się od tego, że nie mogą mieć broni nuklearnej”.

„The New York Times”, cytując anonimowych urzędników, podał, że Stany Zjednoczone wysłały 15-punktowy plan do Iranu przez Pakistan.

Izraelski Channel 12 podał, że Trump proponuje miesięczne zawieszenie broni, podczas którego strony omówią propozycję obejmującą przekazanie wzbogaconego uranu Iranu i zakaz dalszego wzbogacania.

Iran zapewniłby także bezpieczne przejście przez Cieśninę Ormuz.

Z izraelskiego raportu wynika, że ​​Iran z kolei zniesie wszystkie sankcje, które w różnych formach obowiązują od lat.

Iran otrzymałby także pomoc w rozwoju cywilnej energii jądrowej w Bushehr, kluczowym miejscu powstałym jeszcze przed rewolucją islamską w 1979 r.

Iran we wtorek oskarżył Izrael o przeprowadzenie drugiego uderzenia na Bushehr, który leży niebezpiecznie blisko skupisk ludności krajów Zatoki Perskiej.

„Odgłosy, eksplozje, rakiety – są teraz częścią naszego codziennego życia” – powiedziała AFP przez telefon 35-letnia kobieta z Teheranu. „Naszym jedynym prawdziwym zmartwieniem jest teraz to, że nasza infrastruktura naftowa i gazowa nie jest celem ataków rakietowych”.

Iran zgodził się w 2015 roku na szerokie ograniczenia swojego kwestionowanego programu nuklearnego w porozumieniu, które Trump zerwał podczas swojej pierwszej kadencji, dołączając do Izraela i wywierając presję na państwo kierowane przez duchownych.

Zgłoszona nowa propozycja utrzymałaby w mocy republikę islamską, która kilka tygodni wcześniej bezlitośnie stłumiła masowe protesty, zabijając tysiące ludzi, pomimo wcześniejszych ślubów zmiany reżimu złożonych przez Trumpa, a zwłaszcza premiera Izraela Benjamina Netanjahu.

Żołnierze w drodze pomimo dyplomacji

Pomimo deklarowanych przez Trumpa nadziei związanych z dyplomacją, „The Wall Street Journal” doniósł, że Stany Zjednoczone planują wysłać na Bliski Wschód 3000 żołnierzy z elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej.

Wysłannicy Trumpa negocjowali porozumienie nuklearne z Iranem zaledwie dwa dni przed rozpoczęciem zmasowanego ataku przez Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego, w wyniku którego pierwszego dnia zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei.

Irańskie rakiety z coraz większym powodzeniem penetrują izraelską obronę, a zdjęcia AFP pokazują zasypane gruzami ulice w handlowym centrum Tel Awiwu. We wtorek w Izraelu kilkanaście osób zostało rannych, w tym niemowlę – poinformowały służby ratunkowe.

Izrael oświadczył, że przeprowadził „dużą falę” nalotów na kilka obszarów Iranu. Rzecznik izraelskiej armii Effie Defrin powiedziała, że ​​plan wojenny jego kraju „nie uległ zmianie” pomimo uwag Trumpa i że będzie w dalszym ciągu „pogłębiać szkody i usuwać egzystencjalne zagrożenia”.

Izrael zintensyfikował także swoją kampanię przeciwko Hezbollahowi w Libanie, twierdząc, że jego wojsko przejmie kontrolę nad południowym Libanem aż do rzeki Litani, około 30 kilometrów (20 mil) od granicy.

Izrael – który okupował południowy Liban przez prawie dwie dekady, aż do 2000 roku – przeprowadził nowe ataki w całym kraju. Pod koniec wtorku izraelskie wojsko ostrzegło mieszkańców południowych przedmieść Bejrutu, bastionów Hezbollahu, aby ewakuowali się w obliczu nieuchronnych ataków.

Według władz w wyniku izraelskiej kampanii w Libanie zginęły co najmniej 1072 osoby, a ponad milion osób zostało przesiedlonych. Urzędnicy podali, że kolejnych dziewięć osób zginęło w izraelskich atakach na południu.

Liban został wciągnięty w wojnę na Bliskim Wschodzie, kiedy 2 marca Hezbollah zaczął strzelać rakietami w kierunku Izraela, aby pomścić zabicie Chameneiego.

Liban, którego rząd centralny od dawna jest niestabilny, stawał się coraz bardziej asertywny, ogłaszając, że nakazuje ambasadorowi Iranu opuszczenie kraju do niedzieli, oskarżając islamską republikę o wtrącanie się i dowodzenie operacjami Hezbollahu.

Bahrajn, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska oświadczyły, że przechwyciły wznowione ataki dronów i rakiet, podczas gdy Iran kontynuował ataki odwetowe na sprzymierzone z USA państwa Zatoki Perskiej.

Kuwejt zgłosił pożar na swoim głównym lotnisku po tym, jak drony uderzyły w zbiornik paliwa.