Strona główna Świat Pakistan przedstawił propozycję Stanów Zjednoczonych; Turkiye lub Pakistan mogłyby być gospodarzami rozmów,...

Pakistan przedstawił propozycję Stanów Zjednoczonych; Turkiye lub Pakistan mogłyby być gospodarzami rozmów, mówi wyższy irański urzędnik

7
0

Pakistan przedstawił Iranowi propozycję Stanów Zjednoczonych i Pakistan lub Turcja mogłyby być miejscami dyskusji na temat deeskalacji wojny w Zatoce Perskiej, powiedział w środę agencji Reuters wyższy rangą urzędnik irański.

Komentarze urzędnika wypowiadającego się pod warunkiem zachowania anonimowości były jedną z nielicznych oznak, że Teheran jest skłonny rozważyć propozycje dyplomatyczne, mimo że publicznie zaprzeczył, że będzie negocjował z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa.

Źródło irańskie nie ujawniło szczegółów propozycji przekazanej przez Pakistan ani tego, czy jest ona tożsama z 15-punktową propozycją USA, o której donosiły serwisy informacyjne. Źródło podało, że „rozważano Turkiye lub Pakistan jako miejsce takich rozmów”.

Źródło zaznajomione ze sprawą potwierdziło we wtorek agencji Reuters, że plan został wysłany do Iranu.

Dawn zwróciła się do pakistańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o komentarz w tej sprawie.

Według Reuters trzy źródła izraelskiego gabinetu podały, że gabinet bezpieczeństwa premiera Benjamina Netanjahu został poinformowany o propozycji, która według nich obejmuje usunięcie irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, wstrzymanie wzbogacania, ograniczenie programu rakiet balistycznych i zakończenie finansowania sojuszników regionalnych.

Osobno ambasador Iranu w Pakistanie powiedział, że nie było żadnych rozmów między Waszyngtonem a Teheranem.

„Takie szczegóły słyszeliśmy także za pośrednictwem mediów, ale według moich informacji – i wbrew twierdzeniom Trumpa – jak dotąd między obydwoma krajami nie odbyły się żadne negocjacje, bezpośrednie ani pośrednie”, powiedział ambasador Reza Amiri Moghadam, dodając, że „naturalne jest, że zaprzyjaźnione kraje zawsze prowadzą konsultacje z obiema stronami, aby położyć kres tej bezprawnej agresji”.

Malezja z zadowoleniem przyjmuje „terminową i konstruktywną ofertę” Pakistanu dotyczącą zorganizowania rozmów

Tymczasem premier Malezji Anwar Ibrahim z zadowoleniem przyjął „terminową i konstruktywną ofertę Pakistanu dotyczącą zorganizowania dialogu” między USA a Iranem.

W poście na stronie X napisał: „Pochwalam premiera Shehbaza Sharifa i przywódców innych zaprzyjaźnionych narodów za wystąpienie do przodu w momencie ostrego regionalnego zagrożenia, w następstwie wcześniejszych godnych pochwały wysiłków przywódców Omanu i innych przyjaznych krajów. Stosunki Pakistanu z odpowiednimi stronami i jego pozycja jako wiarygodnego głosu w świecie muzułmańskim dają mu silną pozycję, która może pomóc w stworzeniu warunków do znaczących negocjacji.”

„Malezja wspiera tę inicjatywę i zachęca w szczególności Stany Zjednoczone i Iran do odpowiedzi w duchu, w jakim została ona zaproponowana. Z ostrożną nadzieją odnotowuję sygnały, choć niekompletne, które sugerują, że może nadal istnieć przestrzeń dla dyplomacji. Przestrzeń tę należy traktować z powagą, na jaką zasługuje” – powiedział.

Potwierdzając poparcie Kuala Lumpur dla inicjatywy Islamabadu, zachęcił w szczególności Stany Zjednoczone i Iran, aby „odpowiedziały w duchu, w jakim została ona zaproponowana”.

„Z ostrożną nadzieją odnotowuję sygnały, choć niekompletne, które sugerują, że może nadal istnieć przestrzeń dla dyplomacji. Przestrzeń tę należy traktować z powagą, na jaką zasługuje” – powiedział premier Ibrahim.

Jednocześnie premier Malezji podkreślił, że wszelkie negocjacje między USA a Iranem „muszą przebiegać w oparciu o autentyczną intencję: wyraźne zobowiązanie do zakończenia konfliktu, a nie kierowanie jego tempem w celu uzyskania przewagi taktycznej”.

Potwierdził „prawo Iranu do obrony swojej suwerenności, uznane przez prawo międzynarodowe, szczególnie w obliczu ciągłych izraelskich ataków w tym kraju i Libanie”.

Premier Ibrahim przypomniał, że w ostatnich dniach prowadził rozmowy z przywódcami Rady Współpracy Zatoki Perskiej, Turcją, Egiptem, Indonezją, Japonią, Pakistanem i innymi partnerami, „aby lepiej zrozumieć sytuację i opowiadać się za deeskalacją”.

„Malezja będzie w dalszym ciągu wspierać wszelkie wiarygodne wysiłki na rzecz sprawiedliwego i trwałego pokoju” – potwierdził.

Premier Ibrahim nalegał, aby „wszystkie strony zachowały maksymalną powściągliwość i zadbały o to, aby ludność cywilna i infrastruktura sąsiadujących państw, czyli państw Zatoki Perskiej, nie zostały wciągnięte jeszcze bardziej w konflikt, którego nie wybrały”.

„Państwa Zatoki Perskiej, region i świat mają wiele do stracenia – gospodarczo, społecznie i pod względem długoterminowej stabilności – a ich narody nie mogą ponosić konsekwencji decyzji podjętych gdzie indziej” – podkreślił.

Premier Malezji zauważył również z zaniepokojeniem, że „niektórzy z najzagorzalszych zwolenników porządku międzynarodowego opartego na zasadach wydają się go stosować nierównomiernie”.

„Prawo międzynarodowe nie może być powoływane wybiórczo. Nie może ono chronić jednej strony przed odpowiedzialnością, pozbawiając drugiej przyrodzone prawo do samoobrony. Jego wiarygodność zależy od konsekwencji” – zapewnił.

Islamabad oferuje organizację amerykańsko-irańskiej próby schodzenia

We wtorek premier Shehbaz Sharif formalnie przedstawił Islamabad jako potencjalne miejsce negocjacji między urzędnikami irańskimi i amerykańskimi.

„Pod warunkiem zgody Stanów Zjednoczonych i Iranu Pakistan jest gotowy i zaszczycony możliwością bycia gospodarzem ułatwiającym znaczące i rozstrzygające rozmowy w celu kompleksowego rozwiązania trwającego konfliktu” – napisał w serwisie X, tagując prezydenta USA Donalda Trumpa, ministra spraw zagranicznych Iranu Abbasa Araghchiego i specjalnego wysłannika USA Steve’a Witkoffa.

Posunięcie to nastąpiło po doniesieniach, że Pakistan, Turcja i Egipt namówiły Stany Zjednoczone do atakowania irańskiej infrastruktury energetycznej – co wielu obawia się, że oznaczałoby niebezpieczną eskalację i tak już śmiercionośnego konfliktu szalejącego w Azji Zachodniej.

Chociaż nie było oficjalnej informacji na temat tego, czy oferta ta była inicjatywą Pakistanu, źródła wtajemniczone w dyskusje podają, że prośba o zorganizowanie rozmów między obiema walczącymi stronami w Islamabadzie faktycznie pochodziła z Waszyngtonu.

„Czy nie widziałeś osoby, która przesłała dalej wiadomość premiera na Twitterze” – powiedziało Dawn źródło wtajemniczone w rozwój wydarzeń, zapytane, skąd pochodzi propozycja.

Było to nawiązanie do prezydenta Donalda Trumpa, który udostępnił tweet premiera Shehbaza na swojej własnej platformie Truth Social.

Pakistan nie złożył oferty „tylko dla zabawy” – powiedział informator, dodając, że za tym posunięciem kryje się głębsze znaczenie.

Na pytanie, dlaczego wybrano Pakistan, źródło stwierdziło, że oferta nie pojawiła się w ciągu jednego lub dwóch dni, ale była omawiana podczas serii spotkań i działań backchannel mających na celu deeskalację sytuacji na Bliskim Wschodzie.

„Wicepremier i minister spraw zagranicznych Pakistanu Ishaq Dar był w stałym kontakcie z irańskim odpowiednikiem Abbasem Araghchi i w ostatnich dniach rozmawiał z nim co najmniej pięć razy” – podało źródło.

Podobnie premier Shehbaz dwukrotnie w ciągu kilku dni rozmawiał z prezydentem Iranu Masoudem Pezeszkianem, a ich ostatnia rozmowa w poniedziałek trwała ponad godzinę.

W międzyczasie najwyższa władza wojskowa zaangażowała Waszyngton, podało źródło, odnosząc się do doniesień, że feldmarszałek Asim Munir rozmawiał z prezydentem Trumpem.

Ponadto przywódcy cywilni i wojskowi spotkali się także z księciem koronnym Mohammadem bin Salmanem i jego ministrem obrony Faisalem bin Farhanem podczas niedawnej podróży do Arabii Saudyjskiej – poinformował informator, przedstawiając wszystkie te pojedyncze zdarzenia jako część łańcucha wydarzeń, który doprowadził do zaoferowania Islamabadowi jako potencjalnego miejsca podjęcia środków deeskalacji.

Inny doradca premiera powołał się na doniesienia mediów, z których wynikało, że wysłannik Trumpa na Bliski Wschód Steve Witkoff udał się do Pakistanu. „Jednak jak dotąd nic nie wskazuje na to, aby dołączyła do niego jakakolwiek znacząca postać z Iranu” – powiedział Dawn doradca.

Jedno ze źródeł wyśmiało ogólne poczucie „zaskoczenia” faktem, że Pakistan odgrywa kluczową rolę w organizowaniu rozmów pomiędzy walczącymi stronami, twierdząc, że odzwierciedla to zawsze niedocenianie potencjału dyplomatycznego tego kraju.

Źródło przypomniało, że w przeszłości kraj ten odgrywał kluczową rolę w mediacji między irańskim reżimem Ahmedineżada a Arabią Saudyjską, gdy ich wrogość osiągnęła szczyt.

Pakistan odegrał także kluczową rolę w doprowadzeniu do rozmów w Doha zarówno afgańskich talibów, jak i Waszyngtonu.

Cofając się w historię, źródło przypomina, że ​​na początku lat siedemdziesiątych Pakistan był kanałem tajnej chińskiej dyplomacji Henry’ego Kissingera.