Wraz z trwającym czwartym tygodniem wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem Pakistan wszedł na scenę dyplomatyczną w obliczu sporów o wysoką stawkę, aby zakończyć działania wojenne.
Pakistan wielokrotnie podkreślał, że chce zakończenia trwających działań wojennych na Bliskim Wschodzie. A ponieważ sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, Islamabad stał się potencjalnym miejscem rozmów między obiema stronami. Oto, co wiemy do tej pory.
Mnożą się plotki
Od rozpoczęcia konfliktu 28 lutego cywilne i wojskowe przywódcy Pakistanu nawiązują kontakty z przywódcami regionalnych i zaprzyjaźnionych krajów i wzywają do deeskalacji działań wojennych.
W zeszłym tygodniu kilka ogólnoświatowych publikacji, w tym Reuters i Axios, stwierdziło, że Islamabad aktywnie oferował siebie w roli pośrednika w zaangażowaniu między USA a Iranem.
Niektóre doniesienia sugerowały, że spotkanie mogłoby się odbyć, jeśli wszystko przebiegnie sprawnie, przy czym Axios i The Guardian twierdziły, że mediatorzy rozważali Islamabad jako potencjalne miejsce rozmów.
W obliczu spekulacji Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek lokalne media, aby poczekały na oficjalne komunikaty, gdy zostaną zapytane o te doniesienia.
„Pakistan, zgodnie ze swoją długoletnią polityką, pozostaje zaangażowany w rozwiązanie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie/Zatoce Perskiej za pomocą środków i zaangażowania dyplomatycznego” – powiedział rzecznik FO Tahir Andrabi w odpowiedzi na zapytania dotyczące raportów.
„Dyplomacja i negocjacje często wymagają, aby pewne kwestie były poruszane z dyskrecją. Dlatego zachęca się media, aby powstrzymywały się od spekulacji i czekały na oficjalne komunikaty dotyczące decyzji i wyników” – powiedział.
Shehbaz formalnie wskazuje Islamabad jako potencjalne miejsce wydarzenia
Jednak wkrótce potem premier Shehbaz Sharif formalnie przedstawił Islamabad jako potencjalne miejsce negocjacji między urzędnikami irańskimi i amerykańskimi.
„Pod warunkiem zgody Stanów Zjednoczonych i Iranu Pakistan jest gotowy i zaszczycony możliwością bycia gospodarzem ułatwiającym znaczące i rozstrzygające rozmowy w celu kompleksowego rozwiązania trwającego konfliktu” – napisał w serwisie X, tagując prezydenta USA Donalda Trumpa, ministra spraw zagranicznych Iranu Abbasa Araghchiego i specjalnego wysłannika USA Steve’a Witkoffa.
Chociaż nie było oficjalnej informacji na temat tego, czy oferta ta była inicjatywą Pakistanu, źródła wtajemniczone w dyskusje podają, że prośba o zorganizowanie rozmów między obiema walczącymi stronami w Islamabadzie faktycznie pochodziła z Waszyngtonu.
Warto wspomnieć, że prezydent USA Donald Trump udostępnił post premiera Shehbaza na swojej platformie Truth Social.
USA przesyłają „plan pokojowy”; Biały Dom apeluje do mediów, aby powstrzymały się od spekulacji
W środę amerykańskie media podały, że Waszyngton wysłał do Iranu plan pokojowy, a „New York Times” i „Reuters” jako posłańca wymieniły Pakistan.
Wyższy urzędnik irański, który rozmawiał z Reutersem, nie ujawnił szczegółów propozycji przekazanej przez Pakistan ani tego, czy jest ona taka sama jak 15-punktowa propozycja USA podana przez serwisy informacyjne.
Źródło podało, że „jako miejsce takich rozmów brano pod uwagę Turkiye lub Pakistan”.
Rafael Grossi, szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) – która uważnie monitoruje wojnę, podczas której Izrael i Iran celują w swoje struktury nuklearne – również dodał do spekulacji.
„Myślę, że rozmowy mogłyby odbyć się w ten weekend w Islamabadzie w Pakistanie” – powiedział w wywiadzie włoskiej gazecie Corriere della Sera.
Jednak zapytany, czy pojedzie do Islamabadu, szef MAEA odpowiedział: „Jeszcze nie wiemy, ale jesteśmy do dyspozycji. Agencja jest bezstronnym i pokojowym rozmówcą”.
Do tego czasu nie było oficjalnego potwierdzenia, że Islamabad przekazał propozycję pokojową Waszyngtonu.
Tymczasem sekretarz prasowa Białego Domu Karoline została również zapytana o rozmowy „twarzą w twarz” między USA a Iranem, potencjalnie w Pakistanie.
„Widziałam wiele spekulacji i doniesień na temat potencjalnych rozmów, które mogą mieć miejsce jeszcze w tym tygodniu. Nic nie powinno być uważane za oficjalne, dopóki nie zostanie formalnie ogłoszone przez Biały Dom. Nie wyprzedziłabym naszych informacji na temat jakichkolwiek rozmów w tym tygodniu, dopóki nie otrzymacie bezpośredniej wiadomości od nas” – powiedziała.
Poddała także w wątpliwość projekt 15-punktowego planu cytowany w doniesieniach medialnych, mówiąc: „Biały Dom nigdy nie potwierdził pełnego planu. Są w nim elementy prawdy, ale niektóre historie, które czytam, nie są do końca oparte na faktach.”
Później minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi wyraźnie rozróżnił zaangażowanie bezpośrednie i pośrednie, stwierdzając, że wymiana wiadomości za pośrednictwem „mediatorów nie oznacza negocjacji z USA”.
Stwierdził, że nie toczą się żadne rozmowy z Waszyngtonem, dodając, że Stanom Zjednoczonym nie udało się osiągnąć swoich kluczowych celów wojennych przeciwko Iranowi, w tym zapewnienia szybkiego zwycięstwa militarnego i doprowadzenia do zmiany reżimu w Teheranie.
Dar twierdzi, że Pakistan ułatwia „pośrednie rozmowy z USA”, ale jego mama jest gospodarzem
W czwartek wicepremier Ishaq Dar udał się do X, aby potwierdzić, że Pakistan ułatwia „pośrednie rozmowy USA-Iran”.
„W mediach pojawiły się niepotrzebne spekulacje na temat rozmów pokojowych mających zakończyć trwający konflikt na Bliskim Wschodzie. W rzeczywistości pośrednie rozmowy USA-Iran toczą się za pośrednictwem wiadomości przekazywanych przez Pakistan.
„W tym kontekście Stany Zjednoczone podzieliły się 15 punktami, nad którymi zastanawiał się Iran”, wbrew wcześniejszym doniesieniom o odrzuceniu planu.
„Pakistan pozostaje w pełni zaangażowany w promowanie pokoju i nadal dokłada wszelkich starań, aby zapewnić stabilność w regionie i poza nim” – powiedział.
Nie wspomniał jednak, czy w wyniku tej dyplomacji Pakistan będzie gościł obie strony.
FO twierdzi, że „rozwój sytuacji” zostanie ogłoszony w miarę jego wystąpienia
Temat ten znalazł się także w centrum uwagi podczas cotygodniowej konferencji prasowej zorganizowanej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych (FO) mniej więcej w tym samym czasie w czwartek.
Odpowiadając na zapytania, rzecznik FO Tahir Andrabi nalegał, aby media powstrzymały się od spekulacji na temat rozmów USA-Iran, w szczególności na temat miejsca lub daty ewentualnego dialogu.
„To nie jest wydarzenie” – zauważył, podkreślając potrzebę rozróżnienia „procesu i wydarzenia”.
„Postępy w procesie zostaną ogłoszone w miarę ich pojawiania się (…) Kiedy w procesie pojawią się konkretne informacje, podzielimy się z Państwem” – dodał.
Dodatkowy wkład Baqira Sajjada Syeda.
Zdjęcie w nagłówku: połączone zdjęcie przedstawiające prezydenta USA Donalda Trumpa, premiera Shehbaza Sharifa i prezydenta Iranu Masouda Pezeshkiana. — Reuters/plik








