Strona główna Świat Houthi gotowy przyłączyć się do wojny z Iranem „w razie potrzeby”

Houthi gotowy przyłączyć się do wojny z Iranem „w razie potrzeby”

6
0

ADEN/GENEWA: Jemeński sprzymierzony z Iranem ruch Houthi, którego ataki na Morze Czerwone spowodowały chaos w międzynarodowym żegludze i handlu podczas wojny w Gazie, jest gotowy ponownie uderzyć na kluczową drogę wodną w ramach solidarności z Teheranem, powiedział jeden z przywódców Houthi, co pogłębiłoby światowy kryzys naftowy i gospodarczy wywołany wojną na Bliskim Wschodzie.

Jeśli Houthi otworzą nowy front w konflikcie, oczywistym celem będzie Cieśnina Bab al-Mandab u wybrzeży Jemenu, kluczowe wąskie przejście dla żeglugi i wąskie przejście kontrolujące ruch morski w kierunku Kanału Sueskiego po tym, jak Iran skutecznie zamknął krytyczną Cieśninę Ormuz.

Szyiccy sojusznicy Iranu w Libanie i Iraku przyłączyli się do wojny w regionie rozpętanej przez amerykańskie i izraelskie ataki na Teheran. Jednak rebelianci Houthi, ciężko uzbrojeni i zdolni do uderzania w sąsiadów Zatoki Perskiej i powodowania poważnych zakłóceń w żegludze morskiej na Półwyspie Arabskim, nie weszli jeszcze do walki.

„Jesteśmy w pełnej gotowości militarnej, uwzględniając wszystkie opcje. Jeśli chodzi o inne szczegóły związane z określeniem godziny zerowej, pozostawiamy je kierownictwu, a my monitorujemy rozwój sytuacji i śledzimy rozwój sytuacji, a także będziemy wiedzieć, kiedy nadejdzie odpowiedni czas na działanie” – powiedział przywódca Houthi.

Grupa sprzymierzona z Iranem ma doświadczenie w zakłócaniu międzynarodowej żeglugi przez Bab al-Mandab

„Do tej pory Iran radzi sobie dobrze i każdego dnia pokonuje wroga, a bitwa toczy się w jego kierunku. Jeśli wydarzy się coś przeciwnego, będziemy w stanie ocenić. „

Niektórzy dyplomaci i analitycy twierdzą, że Huti czekają na dogodny moment, aby przystąpić do konfliktu w koordynacji z Iranem, aby wywrzeć maksymalną presję.

Skuteczne zamknięcie Cieśniny Ormuz dla eksportu węglowodorów z krajów Zatoki Perskiej i przejście do dużej zależności od Morza Czerwonego mogłoby zapewnić taką szansę.

Iran może otworzyć nowy front w Cieśninie Bab al-Mandab, jeśli ataki zostaną przeprowadzone na terytorium Iranu lub na jego wyspach, półoficjalny irański Tasnim powołał się w środę na anonimowe irańskie źródło wojskowe.

Houthi już wcześniej przeprowadzali ataki w regionie. Bab al-Mandab, czyli Brama Łez, nazwana tak ze względu na niebezpieczne warunki nawigacyjne, to południowe ujście Morza Czerwonego, położone pomiędzy Jemenem na Półwyspie Arabskim a Dżibuti i Erytreą na afrykańskim wybrzeżu.

Jest to jeden z najważniejszych na świecie szlaków światowego transportu morskiego towarów, w szczególności ropy naftowej i paliw z Zatoki Perskiej do Morza Śródziemnego przez Kanał Sueski lub rurociąg SUMED na wybrzeżu Morza Czerwonego w Egipcie, a także towarów kierowanych do Azji, w tym rosyjskiej ropy.

Szerokość Bab al-Mandab w najwęższym miejscu wynosi 30 km, co ogranicza ruch do dwóch kanałów dla przesyłek przychodzących i wychodzących. Po ataku na Izrael w dniu 7 października 2023 r. pod wodzą palestyńskiej grupy Hamas, który zapoczątkował niszczycielską izraelską kampanię wojskową w Gazie, Houthi zaczęli ostrzeliwać międzynarodowy żeglugę na Morzu Czerwonym, twierdząc, że wspierają Palestyńczyków.

Houthi, ruch wojskowy, polityczny i religijny, zaprzestali ataków po wynegocjowanym przez USA zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem w październiku 2025 r.

„Kiedy zobaczą, że Iran ich najbardziej potrzebuje, wtedy się wycofają” – powiedział Amr Al-Bidh, członek wyższego kierownictwa separatystycznej Południowej Tymczasowej Rady Jemenu.

Strategiczny szlak handlowy

Ponieważ Morze Czerwone pełni rolę kluczowego połączenia między Europą a Azją, cieśnina jest jednym z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych na świecie. Przepływają przez nią tankowce i statki towarowe przybywające z Oceanu Indyjskiego, aby dotrzeć do Morza Czerwonego, a następnie do Kanału Sueskiego, gdzie wpływają do Morza Śródziemnego i odwrotnie.

Według raportu Urzędu Kanału Sueskiego w 2023 r. przez Kanał Sueski przepłynęło około 26 000 statków, ale do 2025 r. liczba ta spadła do 12 700 po ataku rebeliantów Houthi na statki na Morzu Czerwonym.

Amerykańska Agencja Informacji o Energii podała, że ​​12 procent światowych dostaw ropy przeszło przez Bab al-Mandeb w pierwszej połowie 2023 r., przed atakami Houthi pod koniec tego samego roku.

Opublikowano w Dawn, 27 marca 2026 r