CZARNY dym unosi się nad terenem strefy przemysłowej Neot Hovav w pobliżu Be’er Sheva w Izraelu po tym, jak irańskie rakiety uderzyły w obiekt. – X/@iribnews_irib
• Teheran uderza w producentów aluminium w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie oraz zakłady chemiczne w Izraelu; Pożar w strefie przemysłowej Neot Hovav uznany za „incydent z materiałami niebezpiecznymi”. • Siły amerykańsko-izraelskie bombardują irańskie miasto portowe, uniwersytet w Isfahanie, biuro medialne w Teheranie; co najmniej pięciu zabitych • Przewodniczący irańskiego parlamentu oskarża USA o planowanie inwazji lądowej po przybyciu 3500 żołnierzy do ME
TEHRAN: Dzień po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały jego infrastrukturę przemysłową, Iran w niedzielę wystrzelił salwę rakiet i dronów w kierunku fabryk należących do dwóch największych na świecie producentów aluminium w Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a także zakładu przemysłowego w Izraelu, powodując „niebezpieczny pożar”.
Z drugiej strony Stany Zjednoczone i Izrael zbombardowały w niedzielę w Teheranie budynek, w którym mieści się biuro katarskiego kanału informacyjnego Al Araby, uniwersytet w Isfahanie, fabrykę rakiet i nabrzeże w mieście portowym, pośród doniesień, że Stany Zjednoczone przygotowują się do inwazji lądowej na Iran. Według spikera parlamentu Iranu, Stany Zjednoczone planowały inwazję na Iran, mimo rozmów o dyplomacji.
Według AFP irańska Straż Rewolucyjna oświadczyła, że uderzyła w branże powiązane z armią amerykańską w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie. Emirates Global Aluminium (EGA) podała, że irański atak spowodował obrażenia sześciu osób i znaczne szkody w fabryce, natomiast bahrańskie media państwowe podały, że w drugim ataku rannych zostało dwóch pracowników Aluminium Bahrain (ALBA).
Podobnie Adama, producent składników aktywnych i środków ochrony roślin, powiedział, że jego fabryka Makhteshim w południowym Izraelu została trafiona irańskim pociskiem lub odłamkami przechwyconego pocisku, ale według Reuters nie zgłoszono żadnych obrażeń.
(po lewej) Trwa akcja ratunkowa w teherańskim biurze Al Araby TV po amerykańsko-izraelskim ataku rakietowym, dzień po irańskim ataku na samolot Powietrznego Systemu Ostrzegania i Kontroli Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w bazie lotniczej Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej. – AFP
Adama, część należącej do Chin Grupy Syngenta, stwierdziła, że nie jest od razu znany zakres uszkodzeń fabryki. Izraelska służba ratowniczo-gaśnicza podała, że po irańskim ataku rakietowym wybuchł pożar na obszarze przemysłowym w południowym Izraelu, w którym znajduje się kilka zakładów produkcyjnych i przemysłowych, prawdopodobnie spowodowany przez odłamki przechwyconego pocisku.
BBC zacytowało władze izraelskie, które stwierdziły, że pożar w strefie przemysłowej Neot Hovav został uznany za „incydent z materiałami niebezpiecznymi” i wezwano pracowników do ewakuacji „narażonych” obszarów i zamiast tego schronienia się w „chronionych konstrukcjach”.
Kuwejt również znalazł się pod ostrzałem. Według Al Jazeery 10 kuwejckich żołnierzy zostało rannych w irańskim ataku na obóz wojskowy w Kuwejcie. W oświadczeniu rzecznika MON podano, że ranni otrzymują pomoc medyczną, a na miejscu doszło także do „zniszczeń materialnych”.
Tymczasem w Teheranie w niedzielę wczesnym rankiem miastem wstrząsnęły dwa wybuchy, powiedział dziennikarz AFP, choć nie było jasne, co było celem. Jednak katarski kanał informacyjny Al Araby podał, że izraelski pocisk trafił w budynek, w którym mieści się jego biuro w mieście. Na nagraniu z wnętrza biura widać wybite okna i potłuczone szkło. Serwis informacyjny podał, że znajdował się na obszarze cywilnym. Następnie z powodu ataku musiał zawiesić transmisję.
„Tęsknię za spokojnym snem” – powiedział AFP artysta z Teheranu, stwierdzając, że nocne strajki były „tak intensywne, że wydawało się, że cały Teheran się trząsł”.
Uniwersytet w Isfahanie, centralnym mieście Iranu, twierdzi, że został on trafiony przez amerykańsko-izraelskie naloty po raz drugi od wybuchu wojny między wrogami miesiąc temu, podaje AFP. „Dziś około godziny 14:30 (10:30 GMT) Politechnika w Isfahanie stała się celem po raz drugi (w czasie wojny) brutalnego nalotu syjonistyczno-amerykańskich agresorów” – podał uniwersytet w oświadczeniu przekazanym przez agencję informacyjną Fars.
„Według wstępnych doniesień atak na jeden z instytutów badawczych uniwersytetu spowodował także uszkodzenia kilku innych budynków i spowodował lekkie obrażenia czterech pracowników uniwersytetu” – dodał. Iran ostrzegł, że w odwecie za ataki na irańskie uniwersytety obierze za cel uniwersytety powiązane z USA.
Jak podaje AFP, izraelskie wojsko oświadczyło w nocy, że zaatakowało kluczowy zakład produkcyjny w Teheranie, w którym irańskie ministerstwo obrony produkuje komponenty do rakiet balistycznych. „Obiekt jest jednym z dwóch tego typu w Iranie, gdzie opracowano krytyczne komponenty do montażu i uruchomienia rakiet, które mają zostać wystrzelone w kierunku państwa Izrael” – oznajmiło wojsko.
Irańskie media państwowe podały, że amerykańsko-izraelskie ataki uderzyły także w nabrzeże w portowym mieście Bandar Khamir, w pobliżu Cieśniny Ormuz, zabijając co najmniej pięć osób i kilka raniąc.
Buty na ziemi
Co więcej, przewodniczący irańskiego parlamentu oskarżył Stany Zjednoczone o planowanie ataku naziemnego, mimo że mówił o dyplomacji, po przybyciu na Bliski Wschód amerykańskiego okrętu wojennego z około 3500 żołnierzami. Komentarze Mohammada Baghera Ghalibafa pojawiają się po ponad miesiącu bombardowań powietrznych Iranu przez siły amerykańskie i izraelskie oraz przed poniedziałkowymi rozmowami pomiędzy kluczowymi podmiotami regionalnymi.
„Wróg publicznie wysyła komunikaty dotyczące negocjacji i dialogu, potajemnie planując atak naziemny” – oznajmił Ghalibaf w oświadczeniu przekazanym przez oficjalną agencję informacyjną IRNA. „Nasi ludzie czekają na przybycie amerykańskich żołnierzy na miejsce, aby ich podpalić i raz na zawsze ukarać ich regionalnych sojuszników” – dodał. USS Tripoli, okręt desantowy przewożący około 3500 żołnierzy piechoty morskiej i marynarzy, przybył w piątek na Bliski Wschód.
„Washington Post” doniósł, że Pentagon przygotowywał plany operacji naziemnych na tygodnie – potencjalnie obejmujących naloty na wyspę Kharg i miejsca w pobliżu Cieśniny Ormuz – chociaż prezydent USA Donald Trump nie zatwierdził jeszcze żadnego rozmieszczenia.
Iran oświadczył, że skutecznie zablokował Cieśninę Ormuz, ważny szlak żeglugowy odpowiadający za jedną czwartą światowego handlu ropą morską, dla wrogiej żeglugi. Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie mówił o kontaktach dyplomatycznych z Iranem, choć Teheran zaprzecza tym twierdzeniom. Specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff powiedział, że spotkanie USA-Iran może wkrótce się odbyć i promował 15-punktowy plan, który według Waszyngtonu „może rozwiązać wszystko”.
Wojna przerodziła się w regionalny pożar, gdy Iran wziął odwet atakami na państwa Zatoki Perskiej, wprawiając rynki energii w chaos i zagrażając światowej gospodarce. W konflikt w coraz większym stopniu angażuje się także sąsiad Iranu, Irak. W Syrii władze oświadczyły w niedzielę, że odparły atak dronów z Iraku na bazę wojskową USA, który nastąpił po serii ataków, do których przyznały się proteherańskie grupy irackie.
Opublikowano w Dawn, 30 marca 2026 r








