Urzędnicy z Pakistanu, Afganistanu i Chin spotykają się w środę w chińskim mieście Urumczi w ramach mechanizmu trójstronnego, powiedział wyższy rangą urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Odkąd 26 lutego Pakistan rozpoczął operację Ghazab lil-Haq przeciwko kryjówkom terrorystów w Afganistanie, kontakty dyplomatyczne między obiema stronami w dużej mierze ustały.
Urzędnik Mofa, który poprosił o zachowanie anonimowości ze względu na delikatny charakter negocjacji, powiedział, że spotkanie nie stanowi „pracy mediacyjnej per se”.
Inny pakistański urzędnik zaznajomiony z rozwojem wydarzeń powiedział, że Pekin zwrócił się do wicepremiera Ishaqa Dara, który we wtorek przebywał w stolicy Chin, o udział Islamabadu, ponieważ Kabul poprosił Chińczyków o pomoc w doprowadzeniu Islamabadu do stołu.
Dodał, że Chiny mają również obawy dotyczące Islamskiego Ruchu Turkiestanu Wschodniego (ETIM) – ponadnarodowej organizacji terrorystycznej, o której wiadomo, że działa w Afganistanie.
„Tym razem strona afgańska wykazuje chęć podjęcia rozmów i zgodziła się omówić możliwy do sprawdzenia mechanizm dotyczący niektórych kluczowych żądań Pakistanu i Chin w sprawie TTP i ETIM”.
Wyjaśnił, że są to „dyskusje rozpoznawcze”, mające na celu ocenę powagi strony afgańskiej, dodając, że rozmowy na szczeblu DG prowadzi dodatkowy sekretarz działu afgańskiego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (FO) ze strony pakistańskiej.
Urzędnik powiedział dalej, że dyplomata był już obecny w Chinach, gdy towarzyszył ministrowi spraw zagranicznych. „W delegacji pakistańskiej zasiadają także urzędnicy wojskowi i wywiadu”.
W skład delegacji afgańskiej wchodzą członkowie ministerstw spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych, a także urzędnicy Generalnej Dyrekcji Wywiadu Afganistanu.
Operację Ghazab lil-Haq rozpoczęto w nocy 26 lutego po niesprowokowanym ostrzale ze strony afgańskich talibów zza granicy.
26 marca Pakistan ogłosił, że dobiegła końca tymczasowa przerwa w operacji i będzie ona kontynuowana „aż do osiągnięcia jej celów”.
Islamabad powiedział, że żądania deeskalacji ze strony Arabii Saudyjskiej, Kataru i Turcji były jedną z przyczyn przerwy.
Więcej do naśladowania








