Strona główna Świat Siły amerykańskie ratują 2 lotników zestrzelonych w Iranie; Trump twierdzi, że członek...

Siły amerykańskie ratują 2 lotników zestrzelonych w Iranie; Trump twierdzi, że członek załogi jest ranny, ale „bezpieczny”

10
0

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w niedzielę, że siły amerykańskie bezpiecznie odzyskały drugiego lotnika zestrzelonego w Iranie, nazywając tę ​​operację „jedną z najodważniejszych operacji poszukiwawczo-ratowniczych w historii Stanów Zjednoczonych”.

Oświadczenie nadeszło po tym, jak Iran wystrzelił rakiety i drony w kierunku Izraela i Kuwejtu wcześniej w niedzielę, a dzień po tym, jak Trump ostrzegł republikę islamską, ma 48 godzin na zawarcie porozumienia lub stawienie czoła „całemu piekłu”.

„Ten odważny wojownik znajdował się za liniami wroga, w zdradliwych górach Iranu i był ścigany przez naszych wrogów” – powiedział Trump w Truth Social.

„Doznał kontuzji, ale wszystko będzie dobrze” – dodał.

„Ta cudowna akcja poszukiwawczo-ratownicza jest uzupełnieniem wczorajszego udanego uratowania innego dzielnego pilota, czego nie potwierdziliśmy, ponieważ nie chcieliśmy narażać na szwank naszej drugiej akcji ratunkowej.

„To pierwszy raz w historii armii, kiedy dwóch amerykańskich pilotów zostało uratowanych oddzielnie, głęboko na terytorium wroga. NIGDY NIE ZOSTAWIMY AMERYKAŃSKIEGO WOJNIKA WOJENNEGO!” – zapewnił Trump.

Powtórzył swoje twierdzenia, że ​​Stany Zjednoczone osiągnęły „przytłaczającą dominację w powietrzu i wyższość nad irańskim niebem”.

Według amerykańskich mediów członek załogi, oficer ds. systemów uzbrojenia, został ranny po katapultowaniu się w piątek, ale był w stanie chodzić i przez ponad jeden dzień unikał schwytania w górach.

Obaj członkowie załogi zostali uratowani w wyniku skoordynowanych operacji wewnątrz Iranu, co podkreśla odważną reakcję wojskową na jeden z najniebezpieczniejszych scenariuszy armii amerykańskiej w regionie.

Pilot F-15 został uratowany kilka godzin po katapultowaniu się, natomiast amerykański helikopter Blackhawk biorący udział w tej operacji został trafiony irańskim ogniem, raniąc członków załogi, ale powrócił do bazy.

W drugiej akcji ratunkowej, przeprowadzonej w sobotę, brał udział wyspecjalizowany oddział komandosów przy wsparciu ciężkiego powietrza, a wszystkie siły zostały bezpiecznie ewakuowane. Doniesienia mówią, że samoloty Sił Powietrznych USA uderzyły również w pozycje irańskie, aby uniemożliwić Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przechwycenie operacji.

Iran zestrzelił także w piątek samolot szturmowy A-10, kwestionując twierdzenia amerykańskich urzędników o niekwestionowanej dominacji w powietrzu nad irańskim niebem. Pilotowi udało się polecieć na przyjazne terytorium i bezpiecznie katapultować się.

Według tych raportów Trump i wyżsi urzędnicy administracji monitorowali akcję ratunkową z pokoju sytuacyjnego Białego Domu, co podkreśliło wysoką stawkę tego incydentu.

W sobotę Trump ponowił groźby wobec Teheranu i poprosił go o zawarcie porozumienia lub „otwarcie” Cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin, w przeciwnym razie grozi mu zapomnienie.

„Czas ucieka – 48 godzin, zanim zapanuje nad nimi całe piekło” – napisał w Truth Social.

Nowy termin upłynął w sobotę po wielokrotnych uderzeniach Iranu w Izrael, w tym w siedzibę jego ministerstwa obrony w centrum Tel Awiwu, twierdząc jednocześnie, że rozmieścił nowy system obrony powietrznej, aby pozbawić amerykańsko-izraelskich odrzutowców przewagi powietrznej.

Agresywna retoryka stawia region w niebezpiecznym momencie

Tymczasem wysiłki dyplomatyczne przyniosły w ostatnich dniach bardzo niewielki postęp, pozostawiając działania wojskowe jako główny sposób reakcji na kryzys.

Aby zwiększyć napięcie, Trump zamieścił w piątek w mediach społecznościowych post, w którym stwierdził, że mając „trochę więcej czasu”, Stany Zjednoczone mogłyby „otworzyć cieśninę HORMUZ, PRZEJĄĆ ropę i zbić fortunę”.

Uwagi odnosiły się do Cieśniny Ormuz – wąskiej drogi wodnej pomiędzy Iranem a Omanem, przez którą przepływa mniej więcej jedna piąta światowego handlu ropą.

Analitycy ostrzegają, że język prezydenta, zwłaszcza „bierz ropę”, jest wysoce prowokacyjny. Traktuje kontrolę nad cieśniną nie tylko jako strategiczny cel wojskowy, ale także jako szansę finansową, zwiększając ryzyko ostrej reakcji regionalnej.

Iran uważa tę drogę wodną za kwestię bezpieczeństwa narodowego, podczas gdy państwa Zatoki Perskiej i kraje importujące energię, takie jak Pakistan, w dużym stopniu opierają swój eksport na cieśninie. Wszelkie zakłócenia mogą spowodować gwałtowny wzrost cen ropy, obciążenie rynków światowych i zwiększenie presji gospodarczej na całym świecie.

Iran zezwolił na przepływ statków przewożących podstawowe towary do swoich portów przez Cieśninę Ormuz, przez cieśninę przepłynął także drugi turecki statek.

Połączenie starć wojskowych i agresywnej retoryki stawia region w niebezpiecznym momencie.

Stany Zjednoczone wykazały zdolność do przeprowadzania operacji wysokiego ryzyka, w tym strajków w celu ochrony swojego personelu, ale gotowość i zdolność Iranu do wybrania za cel amerykańskich samolotów sugerują, że możliwe są dalsze konfrontacje.

W perspektywie krótkoterminowej sytuacja prawdopodobnie pozostanie napięta ze względu na kontrolowane operacje wojskowe i pokazy siły. Jednak błędne obliczenia lub dodatkowe prowokacje – zwłaszcza w odniesieniu do Cieśniny Ormuz – mogą spowodować szybką eskalację konfliktu.

Globalne naciski gospodarcze i polityczne mogą powstrzymać obie strony od wojny na pełną skalę, ale impas podkreśla kruchość sytuacji, w której słowa i czyny niosą ze sobą ryzyko wywołania szerszego konfliktu regionalnego.

Bliźniacze wydarzenia – śmiałe akcje ratunkowe amerykańskich lotników i agresywna postawa prezydenta w sprawie Ormuz – ilustrują, jak powiązane są czynniki militarne, gospodarcze i geopolityczne.

Zatoka pozostaje strategicznym punktem odniesienia, w którym nawet ograniczone incydenty mogą odbić się szerokim echem na całym świecie, pozostawiając świat obserwujący, jak napięcia między USA a Iranem utrzymują się na krytycznym poziomie.