Izrael przeprowadził najcięższe ataki na Liban od wybuchu konfliktu z Hezbollahem w zeszłym miesiącu, mimo że grupa sprzymierzona z Iranem wstrzymała ataki na północny Izrael i wojska izraelskie w Libanie w ramach dwutygodniowego zawieszenia broni między USA i Iranem.
Kolejne eksplozje wstrząsnęły Bejrutem, powodując uniesienie się dymu nad stolicą, po tym jak izraelska armia oświadczyła, że przeprowadziła największy skoordynowany atak tej wojny.
Podało, że celem ataków było ponad 100 centrów dowodzenia i obiektów wojskowych Hezbollahu w Bejrucie, dolinie Bekaa i południowym Libanie.
Ministerstwo zdrowia Libanu podało, że w całym kraju w strajkach zginęło 112 osób, a 837 zostało rannych.
Reporterzy Reutersa widzieli w Bejrucie ludzi na motocyklach, którzy zabierali rannych i przewozili ich do szpitali, ponieważ nie było wystarczającej liczby ambulansów, aby dotrzeć do nich na czas.
Grupa strażaków gasiła płomienie na parkingu po tym, jak w wyniku jednego uderzenia kilkanaście samochodów zostało spalonych i zniekształconych.
Szef libańskiego syndykatu lekarzy Elias Chlela w pisemnym oświadczeniu wezwał „wszystkich lekarzy wszystkich specjalności”, aby udali się do dowolnego szpitala, w którym tylko mogą, i udzielili pomocy. Jeden z największych szpitali w Bejrucie stwierdził, że potrzebuje dawców wszystkich grup krwi.
Sprzeczne oświadczenia w sprawie włączenia Libanu do zawieszenia broni
Premier Izraela Benjamin Netanjahu nalegał w nocy, że zawieszenie broni zawieszające sześciotygodniową wojnę amerykańsko-izraelską z Iranem nie ma zastosowania do Libanu, a izraelskie wojsko oświadczyło, że operacje przeciwko Hezbollahowi będą tam kontynuowane.
Stanowisko to stoi w sprzeczności z komentarzami premiera Shehbaza Sharifa, który powiedział, że rozejm obejmie Liban.
Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała również podczas konferencji prasowej, że Liban „nie jest częścią zawieszenia broni” między USA a Iranem, powtarzając wcześniejsze uwagi przypisywane prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi przez PBS.
„Jak wiecie, premier Netanjahu wydał wczoraj wieczorem oświadczenie, w którym poparł zawieszenie broni i wysiłki Stanów Zjednoczonych, a także zapewnił prezydenta, że będą one nadal pomocnym partnerem przez następne dwa tygodnie” – dodał Leavitt.
Zapytany, czy Liban zostanie uwzględniony w przyszłości, Leavitt odpowiedział, że sprawa będzie nadal omawiana przez wszystkie strony, ale „na tym etapie nie są one uwzględnione”.
Ze swojej strony minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział w poście na X, że warunki zawieszenia broni są „jasne i jednoznaczne”, dodając, że Stany Zjednoczone muszą wybrać między zawieszeniem broni a kontynuowaniem wojny z Izraelem i „nie mogą mieć obu”.
„Świat widzi masakry w Libanie. Piłka jest po stronie USA i świat patrzy, czy wywiąże się ze swoich zobowiązań. „
„Barbarzyńska agresja”
W oświadczeniu Hezbollah potępił to, co nazwał „barbarzyńską agresją” Izraela i stwierdził, że ataki podkreśliły jego „naturalne i legalne prawo do stawiania oporu okupacji i reagowania na jej agresję”.
Irańska Straż Rewolucyjna ostrzegła Stany Zjednoczone i Izrael, że dostarczy „reakcję wywołującą żal”, jeśli ataki na Liban nie ustaną.
Izrael przeprowadził także wcześniej tego dnia ataki w południowym Libanie, obejmujące ostrzał artyleryjski i nalot o świcie na budynek w pobliżu szpitala, w wyniku którego zginęły cztery osoby – podała libańska państwowa agencja informacyjna NNA.
Ministerstwo zdrowia Libanu podało, że w wyniku strajku w południowym mieście Sydon zginęło osiem osób, a 22 inne zostały ranne.
Jak podaje NNA, kolejny strajk uderzył w centrum Bejrutu wczesnym wieczorem.
Izraelskie wojsko oświadczyło, że zaatakowało dowódcę Hezbollahu w Bejrucie, nie podając dalszych szczegółów.
„Poważne naruszenie”
Hezbollah przestał atakować izraelskie cele w środę wcześnie rano, powiedziały agencji Reuters trzy libańskie źródła bliskie grupie.
Ostatnie publiczne oświadczenie grupy na temat jej działalności wojskowej zostało opublikowane o godzinie 1 w nocy czasu lokalnego, w którym podano, że we wtorek wieczorem obrał za cel oddziały izraelskie w Libanie.
„Hezbollah został poinformowany, że jest to część zawieszenia broni, więc go przestrzegaliśmy, ale Izrael jak zwykle naruszył je i dopuścił się masakr w całym Libanie” – powiedział agencji Reuters starszy poseł do parlamentu Hezbollahu Ibrahim al-Moussawi.
Inny poseł Hezbollahu, Hassan Fadlallah, powiedział agencji Reuters, że izraelskie ataki stanowią „poważne naruszenie zawieszenia broni” i że ich kontynuacja będzie miała „konsekwencje dla całego porozumienia”.
Prezydent Libanu Joseph Aoun powiedział, że Bejrut będzie kontynuował wysiłki, aby zapewnić włączenie Libanu do jakiegokolwiek trwałego regionalnego porozumienia pokojowego.
Izraelska armia podała, że większość środowych ataków miała miejsce na obszarach zamieszkanych przez ludność cywilną.
Na kilka godzin przed strajkami wojsko wydało ostrzeżenia dla niektórych obszarów południowego Bejrutu i południowego Libanu. Nie wydano takiego ostrzeżenia dla środkowego Bejrutu, który również został uderzony.
Po strajkach rzecznik izraelskiej armii Avichay Adraee powiedział w X, że Hezbollah przeniósł się ze swojej twierdzy w dzielnicy Dahiyeh w południowym Bejrucie do mieszanych religijnie obszarów miasta, w tym na północy.
Zwracając się do Hezbollahu, powiedział, izraelska armia będzie „ścigać was i działać przeciwko wam z wielką siłą, gdziekolwiek się znajdziecie”.
W zachodniej dzielnicy Bejrutu, która została dotknięta strajkiem, 51-letni Naim Chebbo zmiótł odłamki szkła, które zostały wyrzucone z ram okiennych pod wpływem siły wybuchu.
„Dziś w nocy nie będę spał, bo będę się bał, że to się powtórzy. Żyję w koszmarze” – powiedział Reutersowi.
„Liban nie może już tego znieść”
Od 2 marca, kiedy Hezbollah zaczął strzelać rakietami w stronę Izraela w ramach solidarności z Teheranem, w izraelskiej kampanii powietrzno-naziemnej w całym Libanie zginęło ponad 1500 osób, w tym ponad 130 dzieci i ponad 100 kobiet.
Od tego czasu Izrael wydał rozkazy ewakuacji obejmujące około 15 procent terytorium Libanu, głównie na południu i na przedmieściach na południe od Bejrutu.
Według władz libańskich wysiedlono ponad 1,2 miliona ludzi.
Izrael zobowiązał się także do okupowania południowego Libanu aż do rzeki Litani w ramach „strefy bezpieczeństwa”, która według niego ma chronić jego północnych mieszkańców.
„Mam nadzieję, że zostanie osiągnięte zawieszenie broni” – powiedział Ahmed Harm, 54-letni mężczyzna wysiedlony z południowych przedmieść Bejrutu.
„Liban nie może już tego znieść. Kraj upada gospodarczo i wszystko się wali. „
Przed szkołą, w której udzielano schronienia przesiedleńcom w Sydonie, na samochodach ułożono poduszki i koce, ponieważ niektóre rodziny miały nadzieję na szybki powrót do domu.
„Czekamy tylko na oficjalną decyzję ze szczytu, żebyśmy mogli wrócić” – powiedział Samar al-Saibany, jeden z wysiedleńców.
Lokalny burmistrz Mustafa al-Zein powiedział, że we wtorek wieczorem w okolicy schroniło się ponad 28 000 osób.