Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w czwartek, że nakazał swoim ministrom rozpoczęcie bezpośrednich rozmów z Libanem, nalegając na rozbrojenie Hezbollahu w obliczu rosnących obaw, że trwające przez niego ataki mogą spowodować zerwanie kruchego rozejmu między USA a Iranem.
Urzędnik rządu libańskiego powiedział AFP wkrótce po oświadczeniu Netanjahu, że Bejrut „chce zawieszenia broni” ogłosił przed rozpoczęciem jakichkolwiek negocjacji z Izraelem, dzień po śmiertelnych strajkach w całym kraju.
Co najmniej 300 osób zginęło, a ponad 1000 zostało rannych w środowym bombardowaniu – podało libańskie ministerstwo zdrowia, natomiast Hezbollah oświadczył, że w czwartek w mieście Bint Jbeil w południowym Libanie brał udział w walce w zwarciu z siłami izraelskimi.
Jak wynika z oświadczenia jego biura, Netanjahu rozkazał rozpocząć bezpośrednie negocjacje z rządem Libanu, koncentrując się na rozbrojeniu Hezbollahu i zaprowadzeniu pokoju, ale nie zapewnił on natychmiastowego wytchnienia po bombardowaniach.
„Liban chce zawieszenia broni przed rozpoczęciem negocjacji” – powiedział urzędnik libańskiego rządu, który ma wiedzę w tej sprawie i prosi o anonimowość.
Jeszcze gdy Netanjahu przemawiał, izraelska armia wydała nowy rozkaz ewakuacji południowych przedmieść Bejrutu, zaledwie dzień po fali strajków.
„W świetle wielokrotnych próśb Libanu o rozpoczęcie bezpośrednich negocjacji z Izraelem poinstruowałem wczoraj rząd, aby jak najszybciej rozpoczął bezpośrednie negocjacje z Libanem” – powiedział Netanjahu.
„Negocjacje skupią się na rozbrojeniu Hezbollahu i ustanowieniu stosunków pokojowych między Izraelem a Libanem”.
Izraelski atak na Liban, który ONZ określiła jako „rzeź”, został potępiony na całym świecie.
Bruksela, Moskwa i Ankara zażądały przedłużenia dwutygodniowego zawieszenia broni między USA a Iranem na Liban.
„Ze szczególnym niepokojem patrzymy na sytuację w południowym Libanie” – powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz, powtarzając oświadczenia z Paryża i Londynu.
„Surowość, z jaką Izrael prowadzi tam wojnę, może spowodować niepowodzenie całego procesu pokojowego, na co nie można pozwolić, aby tak się stało” – ostrzegł.
Ze swojej strony przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział, że Teheran postrzega Liban jako „nieodłączną część zawieszenia broni”, a prezydent Masoud Pezeshkian powiedział, że izraelskie ataki sprawiły, że rozmowy z wysłannikami USA zaplanowane na koniec tygodnia w Islamabadzie stały się „bezsensowne”.
„Gdzie tutaj jest Hezbollah?”
Hezbollah powiedział, że wystrzelił rakiety w stronę Izraela w odpowiedzi na, jak to określił, naruszenie zawieszenia broni.
Prezydent Donald Trump ogłosił zwycięstwo w wojnie na Bliskim Wschodzie po uzgodnieniu dwutygodniowego rozejmu, aby umożliwić rozmowom między amerykańskimi i irańskimi negocjatorami zakończenie konfliktu, w którym zginęło już tysiące ludzi i pogrążył światową gospodarkę w chaosie – ale zarówno Izrael, jak i USA upierają się, że walki w Libanie nie są objęte zawieszeniem broni.
„Nadal uderzamy w Hezbollah z siłą, precyzją i determinacją” – oznajmił Netanjahu w poście w mediach społecznościowych.
„Nasze przesłanie jest jasne: każdego, kto wystąpi przeciwko izraelskiej ludności cywilnej, uderzymy w niego. Będziemy nadal uderzać w Hezbollah, gdziekolwiek będzie to konieczne. „
Dzień po strajkach ratownicy nadal ciężko pracowali pod gruzami budynku, który uderzył w sercu nadmorskiej dzielnicy mieszkalnej Bejrutu.
Połowa budynku zawaliła się, niektóre pokoje zostały przecięte na dwie części w wyniku śmiertelnego uderzenia, odsłonięto jadalnię i fontannę.
Druga połowa budynku to tylko kupa kamieni i poskręcanego metalu, tu świadectwo szkolne, tam kurs prawniczy na Uniwersytecie Świętego Józefa i pluszowa zabawka dziecka.
Według obrony cywilnej pod gruzami nadal znajduje się kilka ciał.
„Nie wiemy, gdzie jest moja siostrzenica… ekipy ratownicze od wczoraj niestrudzenie pracują, ale jej nie znalazły” – powiedziała AFP Taha Qarqamaz.
Kolejna z jego siostrzenic zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Dwie kolejne osoby znajdują się na intensywnej terapii.
„Spójrz, to są zeszyty szkolne, notatki z zajęć, książki! Gdzie tu jest Hezbollah? W tej okolicy nie ma Hezbollahu!” zaprotestował jego przyjaciel, Khaled Salam.
Rozmowy o wysokiej stawce
Jeśli rozmowy w Islamabadzie będą kontynuowane, kluczowym punktem spornym pozostanie Cieśnina Ormuz, przez którą w czasie pokoju przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej, a także ogromne ilości gazu ziemnego i nawozów.
Iran ogłosił w czwartek alternatywne trasy dla statków przepływających przez cieśninę, powołując się na ryzyko min morskich.
Nie było jednak jasne, czy Teheran w praktyce zezwalał statkom na przepływanie przez cieśninę, po środowych doniesieniach sugerujących, że cieśnina została zamknięta – co Biały Dom określił jako „całkowicie niedopuszczalne”.