PARYŻ: Najwyższy generał Francji powiedział w czwartek, że możliwość wojny z Rosją w ciągu najbliższych kilku lat pozostaje jego „głównym zmartwieniem”, broniąc wysiłków na rzecz zwiększenia wydatków na obronę.
Szef sztabu obrony, generał Fabien Mandon, przemawiał w parlamencie, przedstawiając projekt francuskich przepisów mających na celu zwiększenie wydatków na obronę w latach 2024–2030.
„Utrzymywanie się rosyjskiego zagrożenia na naszym kontynencie, wraz z możliwością otwartej wojny, pozostaje moją główną troską w zakresie gotowości wojskowej” – powiedział Mandon komisji obrony izby niższej parlamentu podczas przesłuchania poświęconego zaktualizowanemu projektowi ustawy o programowaniu wojskowym.
Zgodnie z projektem ustawy przedstawionym w środę przez rząd, wydatki Francji na obronę mają zostać zwiększone o 36 miliardów euro (42 miliardy dolarów), oprócz 413 miliardów euro (483 miliardów dolarów) przyznanych na lata 2024–2030.
„Niebezpieczny okres”
Powołując się na szacunki wywiadu, Mandon powiedział, że do 2030 roku Rosja będzie miała większą armię i więcej broni.
Przewiduje się, że do 2030 roku Rosja będzie miała armię liczącą 1,9 miliona żołnierzy, w porównaniu z 1,3 miliona w roku ubiegłym – dodał.
Dodał Mandon, że liczba rosyjskich czołgów ciężkich wzrośnie z 4000 w 2025 r. do 7000 w 2030 r., a liczba okrętów bojowych w rosyjskiej marynarce wojennej będzie wynosić od 230 do 240.
„To prawo dotyczące planowania wojskowego ma kluczowe znaczenie dla obrony naszych współobywateli” – powiedział Mandon. „Jesteśmy w niebezpiecznym okresie. Nie możemy wywoływać alarmu, ale po prostu podnosić świadomość, ponieważ potrzebujemy tych inwestycji w obronę” – dodał.
W listopadzie Mandon ostrzegł, że Francja musi być gotowa „stracić swoje dzieci” w obliczu zagrożenia ze strony Rosji, co wywołało oburzenie.
„Nieograniczone użycie siły” i „zagrożenie terrorystyczne” na Bliskim Wschodzie, w Azji i Afryce również uzasadniają wzmocnienie obrony, powiedział Mandon, wskazując na chwiejne zaangażowanie Waszyngtonu w Europie. „Nie możemy już mieć takiego samego poziomu zaufania do zaangażowania Amerykanów w nasze bezpieczeństwo” – powiedział, dodając jednak, że dialog z urzędnikami wojskowymi USA pozostaje „wysokiej jakości”.
Reakcja Kremla
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział reporterom, że obawy francuskiego najwyższego generała są „całkowicie bezpodstawne”.
„Rosja nie stanowi zagrożenia dla żadnego kraju, który nie planuje stać się ośrodkiem działań antyrosyjskich, który nie planuje zniszczenia ludności rosyjskojęzycznej i który w żaden sposób nie planuje podważać bezpieczeństwa Rosji” – powiedział.
Pieskow wyraził ubolewanie, że kraje europejskie „całkowicie odmawiają jakiejkolwiek formy kontaktu”. Rosja i Ukraina są w stanie wojny, odkąd Moskwa w 2022 r. rozpoczęła inwazję na pełną skalę na swojego sąsiada.
Mocarstwa europejskie, w tym Francja, wspierały Ukrainę rosnącymi dostawami broni, ale zawsze podkreślały, że nie są bezpośrednio zaangażowane w konflikt.
Opublikowano w Dawn, 10 kwietnia 2026 r