• Rozmowy o zawieszeniu broni zbliżają się do 1900 ofiar śmiertelnych wojny w Libanie • Wyją syreny nalotu w północnym Izraelu pośród świeżego ostrzału rakietowego • ONZ ostrzega przed zbliżającym się kryzysem żywnościowym w związku z konfliktem powodującym gwałtowny wzrost cen
BEJRUT: W piątek w izraelskim ataku na miasto Nabatiyeh w południowym Libanie zginęło co najmniej 13 pracowników Bezpieczeństwa Państwowego, podało źródło agencji rządowej, gdy szalały zaciekłe walki transgraniczne pomimo planów rozmów o zawieszeniu broni między obydwoma krajami.
Państwowa Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) podała, że „samoloty bojowe wroga przeprowadziły serię ciężkich ataków” na Nabatijeha. Jeden z ataków uderzył w Urząd Bezpieczeństwa Państwowego w pobliżu kompleksu rządowego.
Fotograf AFP obecny na miejscu zauważył rozległe zniszczenia i pożar, który wciąż płonął kilka godzin później.
Atak ma miejsce w czasie, gdy rząd libański przygotowuje się do negocjacji z Izraelem w przyszłym tygodniu, aby zakończyć wojnę, w której od początku marca w Libanie zginęło prawie 1900 osób.
Prezydencja Libanu poinformowała w piątek, że w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie odbędzie się spotkanie z Izraelem w celu omówienia zawieszenia broni w wojnie między Izraelem a Hezbollahem i rozpoczęcia negocjacji między sąsiadami.
Prezydencja potwierdziła, że przeprowadzono pierwszą rozmowę telefoniczną pomiędzy ambasadorami Libanu i Izraela w Waszyngtonie a ambasadorem USA w Libanie, który również przebywał w amerykańskim mieście.
„Podczas rozmowy uzgodniono, że pierwsze spotkanie odbędzie się w przyszły wtorek w Departamencie Stanu w celu omówienia ogłoszenia zawieszenia broni i daty rozpoczęcia negocjacji między Libanem a Izraelem pod auspicjami USA” – czytamy w oświadczeniu prezydencji.
Rząd, który na początku wojny zakazał działalności wojskowej Hezbollahu, zmierza w kierunku rozmów dwustronnych pomimo sprzeciwu ze strony ugrupowania zasiadającego w rządzie i parlamencie.
Naim Qassem, zastępca szefa Hezbollahu, wezwał państwo libańskie do zaprzestania udzielania „bezpłatnych koncesji” Izraelowi. Opisał izraelską kampanię wojskową jako porażkę i obiecał kontynuować walkę.
„Izraelski wróg poniósł porażkę na polu bitwy.[…]Nie był w stanie przeprowadzić inwazji lądowej, którą wielokrotnie zapowiadał” – powiedział Qassem, dodając, że „opór będzie trwał do ostatniego tchnienia”.
Izraelskie wojsko oświadczyło w piątek, że od początku wojny „zlikwidowało” ponad 4300 obiektów Hezbollahu w Libanie i zabiło „ponad 1400” bojowników tej grupy. Według armii izraelskiej od 2 marca w południowym Libanie zginęło 12 żołnierzy.
Libańskie ministerstwo zdrowia twierdzi, że od wybuchu konfliktu w kraju zginęło ponad 1800 osób, w tym 163 dzieci.
Walki nie ustają pomimo ogłoszonego na początku tygodnia kruchego rozejmu między USA a Iranem, który według Izraela i Stanów Zjednoczonych nie ma zastosowania do Libanu.
W piątek w północnym Izraelu, w pobliżu granicy z Libanem, włączyły się syreny alarmowe po wystrzeleniu przez Hezbollah około 30 pocisków – poinformowało izraelskie wojsko.
Izraelskie służby ratunkowe zgłosiły bezpośrednie trafienie w wyniku strajku w Safed, w wyniku którego uszkodzono kilka pojazdów. Dodatkowe uderzenia zgłoszono w regionie Galilei, w tym w Baana i Deir al-Assad, gdzie uderzono w budynek.
Hezbollah twierdził również, że wycelował rakiety w bazę morską w południowo-izraelskim mieście Aszdod, daleko od granicy.
Tymczasem Światowy Program Żywnościowy ONZ ostrzegł w piątek, że Liban stoi w obliczu kryzysu bezpieczeństwa żywnościowego, ponieważ izraelska ofensywa zakłóca łańcuchy dostaw i podnosi ceny.
„To, czego jesteśmy świadkami, to nie tylko kryzys związany z wysiedleniami, ale szybko staje się to kryzysem bezpieczeństwa żywnościowego” – powiedziała Allison Oman, dyrektor krajowa WFP, przemawiając za pośrednictwem łącza wideo z Bejrutu.
Opublikowano w Dawn, 11 kwietnia 2026 r