PARYŻ: Nawet po powolnym wznowieniu ruchu tankowców w Zatoce Perskiej droga do normalnej produkcji żywności będzie długa i żmudna, biorąc pod uwagę wpływ wojny na dostawy nawozów, ostrzega ONZ.
W obliczu zamykania fabryk i rosnących cen gazu, które podnoszą koszty produkcji na całym świecie, ceny nawozów ogólnie wzrosły i jest mało prawdopodobne, aby łatwo spadły.
„Jeśli Cieśnina Ormuz zostanie natychmiast ponownie otwarta, co oznacza nie tylko zawieszenie broni, ale także statki w ruchu, skutki będą znacząco pozytywne, ale niepełne i nierównomierne” – powiedział Maximo Torero, główny ekonomista Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa.
„FAO jest jasne, że szkody już zostały wyrządzone”. Według Argus Media cena mocznika z Bliskiego Wschodu wzrosła na przykład o 70 procent w ciągu kilku tygodni.
Kraje Zatoki Perskiej są głównymi eksporterami nawozów azotowych, takich jak mocznik, który dostarcza roślinom azot wspomagający wzrost zielonych liści, a także amoniak i fosforany.
W zeszłym tygodniu Włochy wezwały w szczególności do utworzenia „korytarza humanitarnego” w Cieśninie Ormuz dla nawozów, ponieważ Torero ostrzegł, że jeśli wysokie ceny utrzymają się, rolnicy staną przed trudnym wyborem: „Uprawiać takie same uprawy przy mniejszych nakładach, mniej sadzić lub przejść na mniej intensywne uprawy nawozów”, co ograniczy podaż żywności przez długi czas w przyszłym roku.
Torero ostrzegł, że od rozpoczęcia konfliktu 28 lutego wąskie gardło w ruchu morskim oznacza, że nawet w przypadku natychmiastowego ponownego otwarcia Hormuz „szkody w infrastrukturze nie będą w pełni odwracalne w krótkim okresie”.
Według danych Kplera na 41 statkach uwięzionych jest około 1,9 mln ton nawozów, co stanowi 12 procent wszystkich produktów wysłanych z cieśniny w 2024 roku.
2 marca zaatakowano fabrykę amoniaku w rafinerii Ras Laffan w Katarze. Zakłady zawiesiły lub ograniczyły produkcję także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Iranie, Jordanii i Katarze, których kompleks Qafco odpowiadał za 14 proc. światowego handlu mocznikiem.
Ogólnie rzecz biorąc, około jedna trzecia handlu mocznikiem została zdławiona, twierdzi FAO. W Indiach i Bangladeszu wytwórnie nawozów azotowych zwolniły tempo, nie mogąc poradzić sobie z rosnącymi kosztami gazu niezbędnego do działania.
Dla niektórych za późno
Dodał, że wiele decyzji dotyczących sadzenia roślin zostało już pominiętych, ponieważ na półkuli północnej trwa już sezon siewu, co oznacza, że plony nie zostaną odzyskane.
„Jest już za późno” w Pakistanie, Indiach, Bangladeszu, Sri Lance, Sudanie, Kenii, Somalii, Turcji i Jordanii, a wszystkie te kraje są w dużym stopniu uzależnione od nawozów z Zatoki Perskiej. Ale być może nie w przypadku drugich zbiorów w Azji, jeśli nawozy dotrą w ciągu czterech do sześciu tygodni”.
Wyjaśnił, że „czas między szokiem nawozowym a nieurodzajami mierzony jest w miesiącach. Czas między nieurodzajami a wzrostem cen żywności mierzony jest w kolejnych miesiącach. Jesteśmy już w tym okresie”.
Efekt tętnienia
Ceny poszybowały w górę po wcześniejszych zakłóceniach podczas kryzysu finansowego w 2008 r. i rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r.
„Myślę, że tym, co czyni tę kwestię potencjalnie bardziej krytyczną, jest liczba zaangażowanych ośrodków produkcyjnych i zaangażowanych krajów” – mówi Sarah Marlow, redaktorka globalna ds. nawozów w Argus Media.
„A potem efekt fal rozprzestrzenił się z Zatoki Perskiej na inne kraje, które również zostały dotknięte brakiem surowców i gazu”.
Opublikowano w Dawn, 11 kwietnia 2026 r