Strona główna Świat Rosja i Ukraina zgodziły się na rozejm z okazji prawosławnej Wielkanocy

Rosja i Ukraina zgodziły się na rozejm z okazji prawosławnej Wielkanocy

7
0

KIJÓW: Rosja i Ukraina zgodziły się na zawieszenie broni w czasie prawosławnej Wielkanocy; tymczasowy rozejm, który według Kremla rozpocznie się w sobotnie popołudnie i zakończy w niedzielę wieczorem.

Prezydent Rosji Władimir Putin nakazał zawieszenie broni późnym wieczorem w czwartek, ponad tydzień po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy wezwał do rozejmu w Wielkanoc.

Oświadczenie następuje po zastoju w wysiłkach dyplomatycznych pod przewodnictwem USA, mających na celu zakończenie czteroletniej wojny.

Zawieszenie broni miało obowiązywać od godziny 16:00 (13:00 GMT) w sobotę do końca dnia w niedzielę, czyli przez okres 32 godzin.

Minister obrony Rosji Andriej Biełousow i szef armii Walerij Gierasimow otrzymali polecenie „zaprzestania w tym okresie działań wojennych we wszystkich kierunkach” – oznajmił Kreml.

„Zakładamy, że strona ukraińska pójdzie za przykładem Federacji Rosyjskiej” – dodał Kreml, nazywając to pauzą „humanitarną”.

Zełenski powiedział wkrótce potem, że Ukraina „wielokrotnie zapewniała”, że jest gotowa do zawieszenia broni w okresie Wielkanocy i jest gotowa się odwzajemnić.

„Zaproponowaliśmy zawieszenie broni na Święta Wielkanocne w tym roku i będziemy działać zgodnie z tym” – powiedział.

Rzecznik Kremla zaprzeczył, że Rosja z wyprzedzeniem omawiała zawieszenie broni z Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi.

Poprzednie rozejmy

Rosja ogłosiła podobny, 30-godzinny rozejm z Ukrainą w zeszłym roku podczas prawosławnej Wielkanocy.

Obie strony oskarżały się wzajemnie o łamanie go setki razy, choć ukraińskie siły powietrzne informowały o zastoju w rosyjskich nalotach w czasie rozejmu.

Kilka dni później Putin ogłosił kolejny rozejm, tym razem z okazji rosyjskiego święta 9 maja, kiedy miał gościć światowych przywódców, w tym chińskiego Xi Jinpinga, na wielkiej paradzie wojskowej na Placu Czerwonym.

Zełenski określił tę propozycję jako „cynizm najwyższego rzędu”, twierdząc, że Ukraina nie ma zamiaru stworzyć „przyjemnej atmosfery” przy tej okazji.

Estonia twierdzi, że zatrzymywanie rosyjskich statków jest ryzykowne

Estonia, członek NATO, powstrzyma się od zatrzymywania rosyjskich statków „floty cieni” na Morzu Bałtyckim, obawiając się, że zajęcie tankowców i innych statków objętych sankcjami Zachodu może skłonić Moskwę do ich obrony militarnej, powiedział w piątek wyższy rangą dowódca.

Wielka Brytania i inne kraje europejskie, w tym Francja, Belgia i Szwecja, zintensyfikowały wysiłki mające na celu zatrzymanie starzejących się tankowców wykorzystywanych przez Moskwę do zapewnienia niezbędnych środków finansowych na czteroletnią wojnę z Ukrainą.

Jednak Estonia, najbardziej wysunięte na północ państwo bałtyckie, położone w pobliżu głównych rosyjskich obiektów eksportu ropy i paliw w Zatoce Fińskiej, zachowuje powściągliwość po nieudanej próbie wejścia na pokład rosyjskiego statku w zeszłym roku.

„Ryzyko eskalacji działań zbrojnych jest po prostu zbyt wysokie” – powiedział dowódca estońskiej marynarki wojennej Ivo Vark.

W maju ubiegłego roku Estonia poinformowała, że ​​Moskwa wysłała myśliwiec w przestrzeń powietrzną NATO nad Morzem Bałtyckim, próbując zatrzymać płynący do Rosji tankowiec niepod banderą, który według niego przeciwstawiał się zachodnim sankcjom.

Opublikowano w Dawn, 11 kwietnia 2026 r