Strona główna Świat Dar informuje tureckie, saudyjskie i egipskie FM o rozmowach w Islamabadzie, potwierdza...

Dar informuje tureckie, saudyjskie i egipskie FM o rozmowach w Islamabadzie, potwierdza wsparcie dla dyplomacji i dialogu

7
0

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar potwierdził w niedzielę determinację Pakistanu, aby w dalszym ciągu wspierać wysiłki dyplomatyczne na rzecz podtrzymywania dialogu i promowania pokoju.

Jego uwagi padły podczas rozmów telefonicznych z ministrami spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Turkiye po zakończeniu rozmów amerykańsko-irańskich w Islamabadzie w niedzielę wczesnym rankiem.

W oświadczeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych (FO) poinformowało, że FM Dar rozmawiał dziś ze swoim saudyjskim odpowiednikiem, księciem Faisalem Bin Farhaanem i podzielił się informacjami na temat rozmów w Islamabadzie.

Podczas rozmowy telefonicznej FM Dar „podkreślił znaczenie dotrzymywania przez wszystkie strony zobowiązań dotyczących zawieszenia broni” – stwierdził FO.

Podkreślając rolę Pakistanu w ułatwianiu dialogu, FM Dar potwierdził „postanowienie dalszego wspierania wszystkich wysiłków dyplomatycznych i podtrzymywania dialogu w celu promowania pokoju i stabilności w regionie i poza nim” – oznajmił FO.

W rozmowie z egipskim ministrem spraw zagranicznych Badrem Abdelatty FM Dar poinformował go o rozmowach w Islamabadzie i ciągłych wysiłkach Pakistanu na rzecz ułatwienia zaangażowania między stronami, powiedział FO.

„Podkreślił, że dla wszystkich stron konieczne jest dotrzymanie swojego zobowiązania do zawieszenia broni” – stwierdzono.

FM Dar powtórzył także potrzebę dalszego dialogu i dyplomacji, aby osiągnąć pokój i stabilność w regionie i poza nim, powiedział FO.

Dar rozmawiał także z ministrem spraw zagranicznych Turcji Hakanem Fidanem, dzieląc się postępami w rozmowach w Islamabadzie i podkreślając znaczenie dotrzymywania przez wszystkie strony zobowiązań w zakresie zawieszenia broni, powiedział FO.

Według FO FM Fidan pochwalił rolę Pakistanu w ułatwianiu dialogu między Iranem a USA.

„Obydwaj potwierdzili swoje wsparcie dla wszelkich wysiłków dyplomatycznych mających na celu utrzymanie dialogu oraz promowanie pokoju i stabilności w regionie i poza nim”.

Turecki premier Fidan zaprosił także FM Dar na Forum Dyplomacji w Antalyi, które odbędzie się jeszcze w tym miesiącu, poinformował FO.

Do rozmów doszło tego samego dnia, kiedy bez porozumienia zakończyły się rozmowy Waszyngtonu i Teheranu w Islamabadzie. Rozmowy, przy wsparciu Pakistanu, miały na celu przywrócenie pokoju ponad miesiąc po tym, jak 28 lutego USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, zapoczątkowując konflikt, który dał początek światowemu kryzysowi paliwowemu.

Pakistan pozycjonował się jako podmiot ułatwiający proces pokojowy.

W dniu rozpoczęcia konfliktu premier Shehbaz oraz wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar zaczęli dzwonić do przywódców Iranu i Zatoki Perskiej oraz innych podmiotów regionalnych, podkreślając potrzebę dialogu i deeskalacji.

24 marca premier Shehbaz powiedział, że Pakistan jest „gotowy i zaszczycony”, że będzie gospodarzem „znaczących i rozstrzygających rozmów” między USA a Iranem.

Następnego dnia Waszyngton wysłał do Teheranu 15-punktową propozycję pokojową, która została przekazana przez Pakistan. W odpowiedzi Iran przedstawił własny zestaw pięciu warunków zakończenia wojny.

Chociaż irańskie media początkowo donosiły o odrzuceniu przez Teheran propozycji USA, Dar 26 marca potwierdził, że toczą się „rozmowy pośrednie”, w ramach których Istan przekazuje wiadomości.

Następnie ministrowie spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, Turkiye i Egiptu przebywali 29 marca w Islamabadzie i uczestniczyli w czterostronnej dyskusji dotyczącej wysiłków deeskalacyjnych na Bliskim Wschodzie. Dar powiedział także po czterostronnej dyskusji, że Iran i USA wyraziły zaufanie do Pakistanu, że ułatwi rozmowy, a Islamabad będzie zaszczycony gospodarzem dialogu „w nadchodzących dniach”.

Dzień po sporze Dar był w Pekinie, gdzie Pakistan i Chiny przedstawiły pięciopunktową inicjatywę mającą na celu przywrócenie pokoju i stabilności w Zatoce Perskiej i na Bliskim Wschodzie.

Zagrożenie przedłużaniem się i intensyfikacją wojny nasiliło się 5 kwietnia, kiedy Trump po wystosowaniu wypełnionego przekleństwami postu wyznaczył Iranowi niezwykle precyzyjny termin na wyrażenie zgody na zawieszenie broni z Waszyngtonem i zezwolenie na ruch przez Cieśninę Ormuz – kluczowy korytarz morski, którym przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie przepłynęło 20% światowej ropy i skroplonego gazu ziemnego.

„Wtorek, godz. 20:00 czasu wschodniego” – napisał, dołączając ostrzeżenie o zbombardowaniu irańskich elektrowni i mostów tego dnia, zwiększając presję, aby zapobiec pogorszeniu się sytuacji.

Tymczasem irańskie media podały, że Teheran przekazał Pakistanowi swoją odpowiedź na amerykańską propozycję zakończenia wojny, ponownie odrzucając zawieszenie broni i podkreślając konieczność trwałego zakończenia wojny.

Irańska odpowiedź składała się z 10 klauzul, obejmujących zakończenie konfliktów w regionie, protokół bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz, zniesienie sankcji i odbudowę – dodała agencja.

W dniu upływu terminu Trump podwoił groźby wobec Iranu, alarmując świat.

„Cała cywilizacja umrze dziś wieczorem i nigdy nie będzie już przywrócona” – napisał, wywołując reakcję nawet w jego kraju.

Na kilka godzin do końca terminu premier Shehbaz publicznie zwrócił się do Trumpa o „przedłużenie terminu o dwa tygodnie”, zauważając, że wysiłki dyplomatyczne na rzecz pokojowego rozwiązania toczącej się wojny „postępują równomiernie, zdecydowanie i z całą mocą”.

Zwrócił się także do Iranu o otwarcie Cieśniny Ormuz na odpowiedni okres dwóch tygodni.

Wkrótce potem Trump na swojej platformie Truth Social poinformował, że rozmawiał z premierem Shehbazem i CDF Munirem.

„Pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu wyrazi zgodę na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowania i atak Iranu na okres dwóch tygodni” – oznajmił Trump.

Następnie irański premier Araghchi wydał oświadczenie w imieniu Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, w którym oświadczył, że jeśli ataki na ten kraj zostaną wstrzymane, zaprzestanie on swoich działań obronnych.

Ostatecznie rozmowy między obiema stronami odbyły się w Islamabadzie, ale nie udało im się osiągnąć porozumienia.