• Londyńczycy organizują demonstrację popierającą Akcję Palestyny; organizatorzy opisują posunięcie władz jako „niewłaściwą represję” • Amnesty International potępia aresztowania jako „kolejny cios w wolności obywatelskie”
LONDYN: Policja w Londynie podała, że w sobotę aresztowała ponad 500 propalestyńskich demonstrantów podczas demonstracji popierającej Akcję Palestyny – grupę zakazaną w Wielkiej Brytanii.
Funkcjonariusze zabrali aktywistów do wiwatów i klaskań ze strony innych demonstrantów, którzy zebrali się na demonstrację okupacyjną na stołecznym Trafalgar Square.
Protestujący trzymali plakaty popierające Akcję Palestyńską, co groziło aresztowaniem.
Tuż przed północą londyńska policja metropolitalna poinformowała na platformie mediów społecznościowych X, że aresztowała 523 osoby w wieku od 18 do 87 lat.
Akcja Palestine Action została zakazana przez Wielką Brytanię w lipcu, uznając przynależność do tej grupy lub wspieranie jej za przestępstwo zagrożone karą do 14 lat więzienia.
W połowie lutego Wysoki Trybunał w Londynie podtrzymał skargę przeciwko zakazowi, twierdząc, że ingeruje on w prawo do wolności słowa.
Rząd otrzymał pozwolenie na złożenie odwołania od tej decyzji.
Londyńska policja metropolitalna wstrzymała aresztowania w następstwie orzeczenia Sądu Najwyższego, a pod koniec marca ogłosiła, że zostaną wznowione.
„To naprawdę ważne, abyśmy nadal pojawiali się na protestach” – powiedziała 28-letnia Freya, menadżerka londyńskiej organizacji ekologicznej, jednej z osób siedzących z przodu tłumu protestujących.
„Ważne jest, abyśmy wszyscy w dalszym ciągu sprzeciwiali się ludobójstwu… Rząd może zmienić swoją argumentację prawną, ale moralność tych ludzi (tutaj) się nie zmieni” – powiedziała.
„Niewłaściwa rozprawa”
Od czasu wprowadzenia zakazu Akcji Palestyny doszło do prawie 3000 aresztowań, głównie za noszenie plakatów jej broniących. Setki osób usłyszało zarzuty.
Protestujący Denis MacDermot (73 l.) z Edynburga powiedział, że był już wcześniej aresztowany i nie wahał się, czy ponownie się ujawnić.
„Jestem zwolennikiem tych wspaniałych ludzi” – powiedział, machając do innych protestujących i dodając, że gdyby proces sądowy był ostateczny, „nie byłoby takiej potrzeby”.
Organizatorzy protestów Defend Our Juries powiedzieli, że w sobotniej demonstracji wzięło udział setki osób, protestując przeciwko „współudziałowi rządu Wielkiej Brytanii w ludobójstwie Izraela w Gazie i błędnemu stłumieniu pokojowych protestów w kraju”.
Policja „decydowała się na aresztowania pomimo wydanego przez rząd zakazu nałożenia grupy przez Wysoki Trybunał, a czołowi prawnicy ostrzegali, że jakiekolwiek aresztowania będą niezgodne z prawem” – dodała w oświadczeniu.
Amnesty UK potępiła aresztowania jako „kolejny cios w wolności obywatelskie w tym kraju”.
„The Met słusznie powiedziała, że zaprzestanie aresztowań. Teraz wróciła do swojej starej, nieudanej polityki – masowych aresztowań osób posiadających karty, w tym dziś starszej kobiety z laskami” – stwierdzono w oświadczeniu dla X.
Irlandzkie protesty dotyczące cen paliwa
W niedzielę irlandzki rząd miał zwołać nadzwyczajne posiedzenie gabinetu, aby zatwierdzić środki mające na celu zakończenie protestów w sprawie cen paliwa, które zagroziły funkcjonowaniu krajowych służb ratunkowych.
Przewoźnicy i wykonawcy usług rolnych rozpoczęli we wtorek serię protestów w związku z gwałtownie rosnącymi cenami benzyny i oleju napędowego w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
Od tego czasu protesty przybrały formę: od wolno poruszających się konwojów na autostradach i ograniczenia dostępu do najbardziej ruchliwych ulic Dublina, po częściową blokadę jedynej irlandzkiej rafinerii ropy naftowej i ograniczenie dostępu do co najmniej dwóch innych składów paliw.
Opublikowano w Dawn, 13 kwietnia 2026 r