Home Świat Pierwsza kobieta-premier Japonii typowała na zdecydowane zwycięstwo w wyborach

Pierwsza kobieta-premier Japonii typowała na zdecydowane zwycięstwo w wyborach

29
0

Sanae Takaichi

TOKIO: W niedzielę Japonia głosuje w przedterminowych wyborach, a sondaże wskazują na zdecydowane zwycięstwo konserwatystów pod rządami premiera Sanae Takaichi po rozpoczęciu miesiąca miodowego dla pierwszej w kraju przywódczyni.

Jednak po tym, jak w ciągu jej trzech miesięcy rozgniewała Chiny i wstrząsnęła rynkami, nie jest jasne, co bardziej pewny siebie i bezpieczny Takaichi będzie oznaczać dla regionu lub drugiej gospodarki w Azji.

Arcykonserwatywna Takaichi (64 lata), w młodości perkusistka heavy metalowa i wielbicielka Margaret Thatcher, w październiku została piątym premierem Japonii w ciągu tylu lat.

Nastąpiło to po serii fatalnych wyborów do niegdyś potężnej Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP), w wyniku której zabrakło jej większości w obu izbach parlamentu.

Wśród zwykłych Japończyków, zwłaszcza młodszych, Takaichi zaczął latać, stając się czymś w rodzaju ikony mody i hitem w mediach społecznościowych.

„Nie tylko dlatego, że jest kobietą… ogólnie rzecz biorąc, dzieje się tak dlatego, że broniła idei społeczeństwa, w którym ludzie mogą mieć nadzieję na przyszłość” – powiedziała 17-letnia uczennica szkoły średniej Makoto Hara. Wydaje się, że jej twarde przemówienie na temat imigracji na razie stłumiło powstanie populistycznej partii Sanseito „najpierw japoński”.

„Słowa, których używa, są łatwe do zrozumienia” – powiedziała Mikitaka Masuyama, profesor japońskiej polityki w National Graduate Institute for Policy Studies (GRIPS).

Jej poprzednik Shigeru Ishiba „miał w sobie mnóstwo myśli, ale mówił jak akademik”. Pomimo spadku w ostatnich tygodniach, jej gabinet uzyskał poparcie około 70%, czyli znacznie więcej niż poprzednie administracje.

Sondaże przed niedzielnymi wyborami do izby niższej wskazują – z pewną ostrożnością ze względu na niezdecydowanych wyborców – że LDP z łatwością zdobędzie więcej niż 233 mandaty potrzebne do odzyskania większości.

Blok rządzący LDP i jej partnerka koalicyjna Japońska Partia Innowacji (JIP) może przekroczyć 300 mandatów z 465 do zdobycia, co da mu większość dwóch trzecich.

Nowy Centrowy Sojusz na rzecz Reform głównej opozycyjnej Partii Konstytucyjno-Demokratycznej (CDP) i poprzedniego partnera LDP Komeito mogą stracić połowę swoich obecnych 167 mandatów.

Luźne działo

Otwartą kwestią jest jednak to, jak rozwiną się stosunki z Chinami. Zanim został premierem, Takaichi regularnie odwiedzał sanktuarium Yasukuni, miejsce zapłonu, w którym oddawano cześć poległym w wojnie w Japonii, które od dawna jest solą w oku powiązań regionalnych.

Zaledwie po dwóch tygodniach sprawowania urzędu Takaichi zasugerował, że Japonia interweniuje militarnie, jeśli Chiny będą próbowały siłą przejąć samorządny Tajwan. Chiny nigdy nie rządziły demokratycznym Tajwanem, ale Pekin uważa Tajwan za część swojego terytorium i nie wyklucza użycia siły w jego aneksji.

Ponieważ Takaichi kilka dni wcześniej robił wszystko, co w jego mocy, aby powitać prezydenta USA Donalda Trumpa, reakcja Pekinu na nieskryptowane uwagi była wściekła. Wezwała ambasadora Tokio, przestrzegła obywateli przed wizytą w Japonii i przeprowadziła wspólne ćwiczenia lotnicze z Rosją wokół archipelagu. W zeszłym miesiącu dwie pozostałe pandy w Japonii – zwierzęta od dawna wykorzystywane przez Pekin jako narzędzia dyplomatyczne – wróciły nawet do Chin.

Yee Kuang Heng, profesor bezpieczeństwa międzynarodowego na Uniwersytecie Tokijskim, powiedział jednak, że napięcia z Chinami w rzeczywistości mogą się zmniejszyć, jeśli wybory wzmocnią Takaichiego. „Pekin zdaje sobie sprawę z siły i mógł obliczyć, że ma większą siłę przetrwania, niż się spodziewano, i nie ugiął się pod presją, w związku z czym będzie musiał jakoś sobie z nią poradzić” – powiedział Heng.

Plony

Polityka gospodarcza Takaichiego, obejmująca pakiet stymulacyjny o wartości 135 miliardów dolarów, również niepokoiła inwestorów, wraz ze wzrostem rentowności obligacji i wahaniami jena. Japonia ma już najwyższy wśród głównych gospodarek stosunek długu do produktu krajowego brutto (PKB), który w bieżącym roku budżetowym ma przekroczyć 230 procent.

W zeszłym miesiącu rentowność długoterminowych obligacji japońskich osiągnęła rekordowy poziom po tym, jak Takaichi zapowiedział zwolnienie żywności z ośmioprocentowego podatku konsumpcyjnego, aby złagodzić ból związany z inflacją gospodarstw domowych. W ubiegły weekend wywołała jeszcze większy niepokój, wspominając o korzyściach płynących ze słabego jena, mimo że jej minister finansów wielokrotnie powtarzał, że Tokio będzie działać na rzecz wsparcia waluty.

Abhijit Surya z Capital Economics powiedział jednak, że nie martwi się, że Takaichi będzie „rozrzutny fiskalnie”. „W przypadku gdyby rząd rzeczywiście próbował szybko i luźno grać z finansami publicznymi, spodziewalibyśmy się, że rynki obligacji to sprawdzą” – stwierdził ekonomista.

Opublikowano w Dawn, 6 lutego 2026 r