DOHA: Wyższy rangą przywódca Hamasu powiedział w niedzielę, że ruch palestyński nie złoży swojej broni ani nie zaakceptuje zagranicznej interwencji w Gazie, odpierając żądania USA i Izraela.
„Kryminalizacja ruchu oporu, jego broni i tych, którzy go przeprowadzili, jest czymś, czego nie powinniśmy akceptować” – powiedział Khaled Meshal na konferencji w Doha.
“Dopóki istnieje okupacja, istnieje opór. Opór jest prawem narodów pod okupacją… czymś, z czego narody są dumne” – powiedział Meshal, który wcześniej stał na czele grupy.
Hamas prowadził walkę zbrojną przeciwko izraelskiej okupacji terytoriów palestyńskich. Wynegocjowane przez USA „zawieszenie broni” w Gazie wchodzi w drugą fazę, która przewiduje demilitaryzację terytorium – w tym rozbrojenie Hamasu – wraz ze stopniowym wycofywaniem sił izraelskich.
Najwyższy przywódca Meshal wzywa Radę Pokoju do przyjęcia „zrównoważonego podejścia”
Hamas wielokrotnie powtarzał, że rozbrojenie to czerwona linia, chociaż dawał do zrozumienia, że mógłby rozważyć przekazanie swojej broni przyszłej palestyńskiej władzy rządzącej.
Izraelscy urzędnicy twierdzą, że Hamas nadal ma w Gazie około 20 000 bojowników i około 60 000 kałasznikowów.
Powołano palestyński komitet technokratyczny, którego celem jest przejęcie codziennego zarządzania w zniszczonej Strefie Gazy, ale nie jest jasne, czy i w jaki sposób zajmie się on kwestią demilitaryzacji.
Komitet działa w ramach tzw. Rady Pokoju, inicjatywy zapoczątkowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Pierwotnie powołana do nadzorowania rozejmu w Gazie i powojennej odbudowy, od tego czasu mandat rady rozszerzyła się, co wzbudziło obawy wśród krytyków, że może przekształcić się w rywala Organizacji Narodów Zjednoczonych.
W zeszłym miesiącu Trump odsłonił tablicę na Światowym Forum Ekonomicznym w szwajcarskim kurorcie narciarskim Davos, gdzie przywódcy i urzędnicy z prawie dwudziestu krajów dołączyli do niego, podpisując statut założycielski.
Oprócz „Rady Pokoju” Trump utworzył także Zarząd Gazy – panel doradczy palestyńskiego komitetu technokratycznego – składający się z osobistości międzynarodowych, w tym wysłanników USA Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, a także kontrowersyjnego byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony’ego Blaira.
W niedzielę Meshal nalegał, aby „Radę Pokoju” przyjęła, jak to określił, „zrównoważone podejście”, które umożliwiłoby odbudowę Gazy i przepływ pomocy dla około 2,2 miliona jej mieszkańców, ostrzegając jednocześnie, że Hamas „nie zaakceptuje obcych rządów” nad terytorium Palestyny.
„Przestrzegamy naszych krajowych zasad i odrzucamy logikę opieki, interwencji zewnętrznej lub zwrotu mandatu w jakiejkolwiek formie” – powiedział Meshal.
“Palestyńczycy mają rządzić Palestyńczykami. Gaza należy do narodu Gazy i Palestyny. Nie zaakceptujemy obcych rządów” – dodał.
Tymczasem według lokalnych urzędników około 180 Palestyńczyków opuściło Strefę Gazy od 2 lutego, kiedy to przejście graniczne w Rafah z Egiptem zostało częściowo otwarte.
Przejście graniczne w Rafah jest jedyną pozostawioną dla Palestyńczyków w Gazie bramą do świata zewnętrznego, która nie przebiega przez Izrael.
Według Ismaila al-Thawabteha, szefa biura medialnego prowadzonego przez Hamas na terytorium Palestyny, od poniedziałku do czwartku 135 osób przedostało się przez przejście do Egiptu ze Strefy Gazy, głównie pacjenci i ich towarzysze. Dodał, że w piątek i sobotę przejście było zamknięte.
Palestyńskie Towarzystwo Czerwonego Półksiężyca potwierdziło, że 135 mieszkańców Gazy opuściło przejście przez przejście między 2 a 5 lutego. W niedzielę kolejne 44 osoby, w tym 19 pacjentów, opuściły Strefę Gazy przez przejście do Egiptu, powiedział Mohammed Abu Salmiya, dyrektor głównego szpitala Al-Shifa na tym terytorium.
Opublikowano w Dawn, 9 lutego 2026 r








