TL;DR
Plusy:
To nic nie kosztuje
Ciasna i responsywna strzelanina
Kilka unikalnych pomysłów, takich jak faza przygotowawcza i zasoby wydobywcze
Wady:
Dziwna estetyka zamków połączona z bronią palną
Szybkość poruszania się na piechotę jest wyjątkowo niska
Koncepcje nie są dobrze wykonane
Rozgrywka 3 na 3 nie działa na dużych mapach
Wynik: 3,5/7 — Przeciętna gra z letnimi pomysłami, słabo wykonana.
Cena: darmowa gra (na wszystkich platformach)
Recenzja na PlayStation 5; dostępne na PlayStation 5, Xbox Series X/S, PC (Windows)
Zanim się ukazało, Highguard nie był niczyim radarem. Miała to być kolejna darmowa strzelanka dla wielu graczy na i tak już nasyconym rynku.
Jednak Geoff Keighley, gospodarz The Game Awards, ujawnił grę, prezentując jej zwiastun pod koniec gali wręczenia nagród 2025, zwykle zarezerwowanej dla największych projektów i franczyz w branży gier.
Chociaż okrzyknął ją „nowym rodzajem strzelanek”, gracze nie zgodzili się z tym. Niektórzy nie byli zainteresowani tą grą, uznając ją za typową, podczas gdy inni wręcz przeciągali ją przez błoto i nazywali najgorszą grą roku.
Po zagraniu w nią mogę stwierdzić, że nie jest to najgorsza gra 2026 roku (luty jeszcze nam się nie skończył), ale nie jest też zbyt dobra. To sama definicja wyrażenia „środek drogi”. To po prostu przeciętne. Najlepsze w tym jest to, że jest darmowe.
Jest środek
Highguard to darmowa strzelanka pierwszoosobowa dla wielu graczy, w której dwie trzy (lub pięcioosobowe) drużyny ścierają się i próbują napaść na swoje bazy.
Podczas meczów rozgrywających się na bardzo dużych mapach gracze mogą przemieszczać się i zabezpieczać sprzęt, broń i zasoby, aby przygotować się do ataku na bazę wroga.
Postacie graczy znane jako Strażnicy muszą zaatakować bazę drużyny wroga i albo zniszczyć dwa generatory, albo kamień kotwiczny. Mają specjalne zdolności, takie jak możliwość rzucania włóczniami nasyconymi błyskawicami, wznoszenia lodowych ścian i stania się niewidzialnymi.
Jest to koncepcja dość prosta do zrozumienia, ale jeśli zauważyłeś, że nie wspomniałem o założeniu, oznacza to, że jesteś bardzo spostrzegawczy. Nie ma jednego.
Nie ma żadnej fabuły ani wyjaśnienia, które rozszerzyłoby świat, w którym osadzona jest gra, na przykład dlaczego Strażnicy mają supermoce lub dlaczego jedna z broni w tym fantastycznym świecie wygląda bardzo podobnie do AK-47.
Przydałoby się małe kompendium wiedzy, ale rozumiem, gdyby Wildlight Entertainment przedkładało rozgrywkę nad scenerię.
Widać to wyraźnie na mapach, które są zbyt duże dla łącznie sześciu graczy (więcej o tym później) i mają bardzo tę samą paletę kolorów jasnoniebieskiego nieba, zielonych wzgórz i beżowych budynków. Gdybyś poprosił mnie, żebym ci powiedział, które mapy są które, miałbym trudności.
Zrzut ekranu ekranu odrodzenia z Highguard. — Scereengrab autorstwa autora
Mają też nieco zagmatwaną estetykę: mieszanka średniowiecznych zamków z luminescencyjnymi konstrukcjami znanymi ze współczesnej fantasy. To samo w sobie jest w porządku, ale broń używana przez Strażników czerpie wiele inspiracji z aktualnej i futurystycznej broni palnej.
To zdecydowanie fajne projekty, zwłaszcza karabin szturmowy Vanguard i karabin maszynowy Big Rig. Ale wyglądają naprawdę nie na miejscu w porównaniu ze środowiskami, w których walczysz.
Największym winowajcą jest karabin Dynasty, który jest bardzo rozpoznawalnym karabinem typu Kałasznikow. Jasne, że mam obsesję na punkcie broni, ale ktoś, kto nie zna się na broni, mógłby wskazać ją i powiedzieć, że należy ona do prawdziwego świata, a nie do Highguard.
Zrzut ekranu karabinu szturmowego Dynasty z Highguard. — Zrzut ekranu autorstwa autora Puk, puk
Główny tryb gry Highguard polega na napadzie na bazę drużyny przeciwnej, ale aby tego dokonać, wymagana jest pewna konfiguracja i przygotowanie.
Baza każdej drużyny posiada dwa generatory i „kamień kotwiczny”. Zniszczenie generatorów obniży wynik drużyny przeciwnej i rozpocznie następną rundę, a zniszczenie kamienia kotwiczącego od razu wygra mecz.
Kiedy rozpocznie się mecz, zachęcamy Cię do wzmocnienia ścian w swojej bazie, najlepiej wokół generatorów. Jednakże nie przypominam sobie gry, w której posiłki zatrzymały wrogich graczy, więc choć w koncepcji jest to dobry pomysł, nie ma to większego znaczenia dla rozgrywki poza 10-sekundową fazą przygotowawczą.
Stąd jesteś wysyłany, aby zbierać broń, zbroje i inny sprzęt oraz łupy z całej mapy. W tym samym czasie zostaje ujawnione położenie „Łamacza Burzy” — jest to miecz, który pozwala jednej drużynie rozpocząć najazd na bazę wroga poprzez rozbicie podstawowej tarczy. Pojawienie się zajmuje około 90 sekund, a gdy gracz go odbierze, jego lokalizacja jest ujawniana wszystkim innym w czasie rzeczywistym.
To tutaj toczy się większość strzelanin, wokół lotniskowca Stormbreaker i obszaru, w którym się on pojawia. W przeważającej części strzelanie jest ciasne i responsywne (pomimo opóźnień), co przypomina mi w pewnym stopniu Apex Legends. Używanie czegoś o większym zasięgu niż karabin szturmowy jest trudne, ale może to być po prostu kwestia umiejętności.
Strzelanina połączona jest z umiejętnościami postaci, takimi jak naelektryzowane włócznie zadające obrażenia w określonym promieniu czy orzeł ujawniający pozycje wroga. Nie różnią się one zbytnio od niczego w innych grach, ale jeśli nie grasz ze znajomymi, nie możesz zharmonizować umiejętności swojego zespołu. To, czy Twoi znajomi uznają tę grę za wartą zagrania, to już zupełnie inna dyskusja.
Przez większość czasu gra mi się podobała, ale z krótkimi przerwami. Nie jest ani super, ani strasznie, jest po prostu w porządku.
Zadzwoń do naczelnika!!!
Jeśli chodzi o samych Strażników, jestem rozdarty co do ich projektu. Nie jest tak strasznie, jak niesławne postacie z krótkotrwałego Concorda, ale jest ogólnikowe i niespójne.
Różni się to w zależności od przypadku, ale mogę powiedzieć, że z ośmiu grywalnych Strażników dwóch lub trzech wygląda całkiem fajnie.
Atticus — Strażnik, z którym najczęściej grałem — wygląda w większości dobrze, w mundurze wyglądającym jak hybryda fantasy i science fiction: ma kamizelkę kuloodporną, która wygląda nieco futurystycznie, ale ma wysoki kołnierz i zwiewną pelerynę dla kontrastu.
Slade, kolejny Strażnik, przypomina Kena z serii Street Fighter. Trochę za dużo.
Zrzut ekranu przedstawiający Strażnika Slade’a z Highguard, który podejrzanie przypomina Kena Mastersa ze Street Fighter. — Screengab autorstwa autora
Podobnie jak sama gra, projekty postaci w Highguard są jak sama gra: ani świetne, ani straszne. Żadne z nich nie jest brzydkie, ale żadne nie wyróżnia się na tyle, by stać się ikoną. Gdybyś pokazał mi zdjęcie jednego z tych Strażników, nie rozpoznałbym ich. Prawdopodobnie byłbym w stanie powiedzieć, z której gry pochodzą, więc to już coś?
To miasto jest za duże dla nas dwojga
Jedną z moich największych skarg dotyczących gry jest rozmiar map. Dla dwóch trzyosobowych zespołów są one zdecydowanie za duże i dużo czasu spędza się na przemieszczaniu się. Nie pomaga również fakt, że Strażnicy mają wyjątkowo powolny sprint i prędkość ruchu.
Wildlight o tym wiedział, dlatego każdy gracz otrzymuje zwierzę zwane wierzchowcem, na którym może jeździć, skracając czas podróży. Należą do nich konie, mityczne stworzenia lub moja ulubiona pantera.
Zrzut ekranu przedstawiający strażników i ich wierzchowce z Wysokiej Gwardii. — Zrzut ekranu autorstwa autora
Wierzchowce są niezbędne do utrzymania szybkiego tempa rozgrywki, w przeciwnym razie nie byłoby żadnych strzelanin. Prawdopodobnie z tego powodu lotniskowiec Stormbreaker jest podświetlony dla wszystkich graczy, dzięki czemu można skupić się na akcji, a gracze nie tracą czasu na włóczenie się po mapach.
Podczas recenzowania Highguard wydano aktualizację umożliwiającą grę pomiędzy dwoma pięcioosobowymi drużynami, co prawdopodobnie rozwiązuje tę właśnie skargę. Jednakże nie odczułem żadnej różnicy w rozgrywce; strzelaniny wciąż toczą się w tych samych obszarach, a przemierzanie map zajmuje całe wieki.
Jeśli miałbym wyciągnąć z tego coś pozytywnego, to to, że programiści przynajmniej szybko reagują na skargi.
Jest po prostu w porządku
Highguard nie jest „strzelanką nowego typu” obiecywaną przez media głównego nurtu gier, ani nie jest tak okropna, jak sugerują sekcje komentarzy internetowych i twórcy treści. To jest po prostu bardzo przeciętne.
Naprawdę nie jestem pewien, co opętało The Game Awards, aby ujawnić Highguard na samym końcu serialu, ponieważ nie wystarczy, aby zasłużyć na to miejsce. Nie jestem też pewien, dlaczego reakcja była tak dotkliwa, skoro jest to darmowa gra, nie jest to zła gra na poziomie funkcjonalnym i nie ma w niej bariery wejścia.
Jest fajnie w seriach, ale ma głębokość kałuży. Jeśli chcesz to wypróbować, zrób to, ponieważ jest bezpłatne.
.single.story { obraz tła: url(‘https://i.dawn.com/primary/2026/02/11234915223b685.webp’); powtórzenie w tle: powtórz-y; załącznik w tle: naprawiony; rozmiar tła: 100vw 100vh; } body:not(.newskit) .story { kolor: #ffffff; } .story a { color: #ff9d1f !important; } artykuł.box, .story .template__main { tło: #000000; nieprzezroczystość: 0,95; } artykuł.box { padding: 5px; granica: 0; } .story__time { kolor: #aaa; } .story__title, .comments { tło: #000000; dopełnienie: 10px; }








