TL;DR:
Plusy:
Niesamowita rozgrywka i grafika, szczególnie z nowoczesnym sterowaniem
Wspaniała historia z mnóstwem zwrotów akcji i uroczymi postaciami (głównie)
Satysfakcjonująca skradanka i akcja
Możliwość powtarzania rozgrywki dzięki kolekcjonerskim tytułom i ukrytym sekretom
Wady:
Główny złoczyńca w kreskówkowym stylu, pozbawiony niuansów
Długie przerywniki filmowe i rozmowy radiowe mogą nie spodobać się niektórym graczom
Walki z bossami są trochę za łatwe
Wynik końcowy: 6/7 — pozycja obowiązkowa dla każdego fana akcji typu stealth lub szpiega
Cena (19 000 Rs za kopię fizyczną, PS5; 70 USD za kopię cyfrową (PS5, Xbox); 32,99 USD, PC (Steam)
Recenzja na PlayStation 5, dostępna na PlayStation 5, Xbox Series X/S i PC (Windows)
To jest druga część recenzji Metal Gear Solid Delta: Snake Eater. Przeczytaj część pierwszą tutaj.
Kiedy kilka tygodni temu pisałem artykuł o pierwszych wrażeniach na temat Metal Gear Solid Delta: Snake Eater, po części prologu, w której stawka była wysoka, miałem dość wysokie oczekiwania. Zaoferowano mi odnowiony schemat sterowania, który był płynny i intuicyjny, i zapoznałem się z historią, która sprawiała wrażenie, jakby wyskoczyła z dużego ekranu.
Podczas tej wstępnej recenzji opisałem rozgrywkę, efekty wizualne i to, co spotkało mnie po uruchomieniu gry i graniu przez kilka godzin. Tym razem opowiem historię (bez spoilerów, mimo że ma już 22 lata) i niektóre postacie, które bezgranicznie pokochałem.
Cieszę się, że mogłem zagrać w historię Snake Eatera, jednej z najbardziej kultowych gier. Pełen intryg, zdrady i akcji, nie byłby nie na miejscu wśród filmów szpiegowskich, z których czerpie inspirację. MGS Delta sprawdza się nie tylko jako remake, ale także jako gra akcji typu stealth.
Podobnie jak wiele innych gier, żałuję, że nie mogę po raz pierwszy ponownie przeżyć jej historii i emocji, jakie wywołała.
Idziemy ponownie
Jak wspomniałem w pierwszej części tej recenzji, rozgrywka jest absolutnie znakomita. Strzelanie jest dynamiczne, walka wręcz wygląda (i wydaje się) niszczycielska, a przemykanie niczym duch przez dżunglę pełną uzbrojonych strażników było naprawdę satysfakcjonującym doświadczeniem.
Snake Eater, podobnie jak inne tytuły MGS, zachęca do powtarzania rozgrywki, ponieważ po ukończeniu otrzymasz specjalny tytuł, zależny od liczby zabitych wrogów, liczby wykrycia Snake’a i innych kryteriów.
Dzięki wielu poziomom trudności i specjalnym przedmiotom powiązanym z otrzymaniem określonych tytułów, gra zachęca Cię do ponownej gry, aby uzyskać znacznie wyższą rangę. Osobiście chciałem użyć pistoletu ze środkiem usypiającym, aby zabić jak najmniej, ale ostatecznie zostałem wykryty łącznie 50 razy. Snake ma nawet blizny, które to potwierdzają.
To będzie wymagało czegoś więcej niż Burnol. — Zrzut ekranu autorstwa autora
Teraz, gdy jestem już lepiej zaznajomiony z grą, mam pewność, że kiedy ponownie do niej wskoczę, będę w stanie uzyskać wyższy wynik przy mniejszej liczbie alertów i lepszym ukrywaniu się. Co więcej, są tam ukryte bronie, wyposażenie i pisanki, które przeoczyłem za pierwszym razem, więc nie mogę się doczekać, aby wrócić i ich poszukać.
Poza tym ukrywanie się przed strażnikami w kartonowym pudełku nigdy, przenigdy się nie nudzi.
Absolutne kino
Snake Eater naprawdę czerpie inspirację z filmów szpiegowskich, takich jak seria o agencie 007. Hideo Kojima, który wyreżyserował oryginalną grę w 2004 roku, jest notorycznym miłośnikiem kina, co znajduje odzwierciedlenie w większości decyzji twórczych podejmowanych przy tworzeniu gry. Nawet piosenka przewodnia „Snake Eater” Cynthii Harrell ma ten sam klimat, co motyw przewodni z agenta 007.
Ciekawostka: podkład głosowy EVA podkłada Ariel z Małej Syrenki. — Zrzut ekranu autorstwa autora
W grze Naked Snake (znowu jest ubrany, nie martw się) przybywa do Związku Radzieckiego, aby uratować uciekającego naukowca imieniem Sokołow, który został zmuszony do zbudowania uzbrojonego w broń nuklearną czołgu zwanego Shagohod. Ten prolog, zwany „Cnotliwą Misją”, stanowi wprowadzenie do podstawowych mechanik gry, takich jak skradanie się, walka i przetrwanie, jednocześnie kładąc podwaliny pod resztę historii.
Pod koniec „Cnotliwej Misji” mentor Snake’a, The Boss, ucieka do Związku Radzieckiego i porywa Sokołowa, zostawiając Snake’a na śmierć po wrzuceniu go do wąwozu. Przynosi także antagonistę, pułkownika Volgina, wyrzutnię Davy’ego Crocketta, zdolną do wystrzeliwania pocisków artylerii nuklearnej. Volgin postanawia przetestować swoją nową zabawkę, co doprowadza napięcie między Waszyngtonem a Moskwą do punktu krytycznego.
Aby powstrzymać III wojnę światową, Snake musi (ponownie uratować Sokołowa), zniszczyć Shagohoda i zabić Szefa.
Wszystko w tym założeniu jest, jak mówią dzieciaki, „kinem absolutnym”. Trzyma w napięciu i intryguje, a jego akcja osadzona jest w tle prawdziwego okresu w historii. Wykorzystanie kronik filmowych w przerywnikach filmowych sprawia, że wrażenia są jeszcze bardziej wciągające.
Satysfakcjonujące jest także obserwowanie, jak Snake rośnie i doskonali swoje umiejętności podczas swojej misji, ponieważ nie tylko Snake staje się lepszy w trakcie gry, ale także ty, jako gracz, dzięki stopniowemu doskonaleniu mechaniki i systemów gry.
Lepiej rozbierz popcorn
Jedną z rzeczy, z których MGS jest znane (lub niesławne, w zależności od punktu widzenia), są bardzo długie przerywniki filmowe pomiędzy fragmentami rozgrywki i rozmowami radiowymi, wypełnione po brzegi ekspozycjami i innymi informacjami.
To prawda, że wykonywanie połączeń radiowych z członkami zespołu Snake’a oferuje przydatne wskazówki, ale jeśli masz krótki czas koncentracji, prawdopodobnie nie będą ci się one podobać, a przycisk pomijania będzie twoim najlepszym przyjacielem.
To powiedziawszy, przerywniki filmowe, podobnie jak reszta gry, wyglądają absolutnie oszałamiająco. Postacie są bardzo szczegółowe, ujęcia są pięknie skomponowane i oddane strzał po ujęciu, wiernie odwzorowując oryginał Snake Eater.
Jak wspomniałem we wstępnej recenzji, historia opiera się na perspektywie i lojalności jako głównym temacie oraz na tym, że wróg nie istnieje w kategoriach bezwzględnych.
Snake zostaje wysłany, aby zabić Szefa – jego mentora i osobę, z którą łączy go niezwykle bliska relacja, jak matka i syn. Podważa to koncepcje lojalności i tego, kim naprawdę jest wróg; czy lojalność zależy od kraju lub przywódcy, czy jest to coś głębszego? To była naprawdę interesująca koncepcja, którą warto rozważyć.
Cieszę się, że w końcu mogłem poznać historię Snake Eatera na własnej skórze. Z pewnością jest to jedna z lepszych historii w serii i żałuję, że nie zagrałem w remake w chwili premiery, ani nawet nie zagrałem w porty oryginału.
Ponadto, ponieważ jest to pierwsza gra w chronologii MGS, nie jesteś jeszcze wrzucony w otchłań zawiłej i niezrozumiałej historii. Jeśli chcesz zanurzyć się w serii, zacznij tutaj.
Dlaczego to musiały być węże
A skoro mowa o Szefie, oprócz zamordowania jej, Snake musi zabić jej Jednostkę Kobry — żołnierzy o nadprzyrodzonych zdolnościach, którzy zasadniczo służą do walk z bossami.
Chociaż mają bardzo fajne projekty, niektóre z tych walk wydały mi się trochę zbyt łatwe. Walka z Fearem zajęła mi kilka minut, gdy zdałem sobie sprawę, że można go śledzić za pomocą gogli termowizyjnych.
Gdy odkryjesz słabość każdej Cobry — poprzez eksperymenty lub rozmowy radiowe — wskazówki zostaną dodane do bazy danych w grze, określając, które elementy wyposażenia i techniki są najbardziej przydatne. Jestem rozdarta: z jednej strony podoba mi się sposób, w jaki otrzymujesz szczegółowe informacje, tak jak szpieg otrzymuje informacje wywiadowcze. Ale z drugiej strony, to sprawia, że walka jest zbyt łatwa.
Mimo to walka z Kobrami jest niezapomnianym przeżyciem. Ich unikalne projekty i moce zapadają w pamięć, jak na przykład 40-minutowy pojedynek snajperski z The End, stuletnim snajperem. Ciekawostka: jeśli zapiszesz grę na początku walki z bossem i wrócisz tydzień później, The End umrze ze starości. Niestety nie miałem czasu tego przetestować, ale zrobię to przy następnym uruchomieniu.
Naprawdę fajny kot
Zdecydowanie jedną z moich ulubionych postaci w grze był Ocelot, postać powracająca, która pojawiała się wielokrotnie w całej serii.
Oprócz głupich momentów, w tym przywoływania swojej jednostki przez miauczenie (nie przeczytałeś tego źle), ta wersja postaci emanuje stylem i talentem. Jego strój – mundur Specnazu w połączeniu z ostrogami na butach i rewolwerami Colt – to wyjątkowa estetyka łącząca obie strony żelaznej kurtyny; pasujące, biorąc pod uwagę okres, w którym rozgrywa się gra.
Jest pewny siebie i arogancki, to jasne, ale to, jak słucha rad Snake’a po ich wielu spotkaniach, jest tym, co naprawdę doceniam w Ocelocie. Na początku Snake sugeruje Ocelotowi użycie rewolweru, ponieważ „skręca łokieć, aby pochłonąć odrzut”. Następnym razem, gdy się spotkają, przynosi jednego, ale nie liczy swoich strzałów, bo kończy się amunicja. Podczas trzeciego spotkania Ocelot przynosi dwa pistolety z 12 nabojami.
Doceniam, gdy bohaterowie w dowolnej historii dostosowują się w ten sposób, ale tworzy to również interesującą dynamikę, w której Ocelot postrzega Snake’a jako mentora, odkładając na bok swoją arogancję i rosnąc. To oraz sposób, w jaki Ocelot będzie strzelał pistoletami przy każdej nadarzającej się okazji, ugruntowało jego pozycję ulubionej postaci fanów. Cóż, w każdym razie dla mnie.
Nie mogę jednak recenzować tej gry, nie wspominając o Volginie, który jest także posiadaczem prestiżowej nagrody Złotego Morona (której na pewno nie wymyśliłem). Jednowymiarowy, rysunkowy złoczyńca z podkręconymi wąsami, Volgin, jest moim zdaniem jednym ze słabszych złoczyńców w serii.
Okrutny, sadystyczny i żądny władzy, ma tyle samo niuansów co młot pneumatyczny, co sprawia, że wyróżnia się na tle pozostałych postaci o znacznie większej głębi.
Facet, przysięgam, że tego nie zmyśliłem, ujawnia dokładną lokalizację kluczowego elementu fabuły gry w pokoju pełnym szpiegów. Śmiałem się przez kilka minut, widząc, jak głupi jest ten człowiek. Jeśli szukasz wyrafinowanego złoczyńcy, tutaj go nie znajdziesz.
Ostateczny werdykt
Dla mnie MGS Delta: Snake Eater to coś więcej niż tylko remake gry sprzed 22 lat. Uwielbiałem spędzać czas grając w tę grę i mogę sobie tylko wyobrazić, że moje uczucia są takie same jak uczucia ludzi, którzy grali w tę grę w jej oryginalnym wydaniu.
To naprawdę wykracza poza bycie grą i bardziej przypomina przeżycie. Doświadczenie, którego nigdy więcej nie doświadczę po raz pierwszy, jak Red Dead Redemption 2. Nie jest idealne, ale jeśli jesteś fanem skradanek, zdecydowanie sięgnij po tę.
Mam nadzieję, że wraz z rebrandingiem Delty przerobią więcej gier z tej serii, a nie tylko je ponownie wydadzą. W serii MGS jest tak wiele historii, które należy nie tylko opowiedzieć z większą wiernością wizualną, ale także zmodernizować sterowanie.
Wiem, że puryści się z tym nie zgodzą i przyznają im władzę, ale zawsze można mieć nadzieję.
.single.story { obraz tła: url(https://i.dawn.com/primary/2026/04/1003523072242a3.gif); powtórzenie w tle: powtórz-y; załącznik w tle: naprawiony; rozmiar tła: 100vw 100vh; } body:not(.newskit) .story { kolor: #ffffff; } .story a { color: #ff9d1f !important; } artykuł.box, .story .template__main { tło: #000000; nieprzezroczystość: 0,95; } artykuł.box { padding: 5px; granica: 0; } .story__time { kolor: #aaa; } .story__title, .comments { tło: #000000; dopełnienie: 10px; }