Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Opozycyjny prezydent Karol Nawrocki zawetował rządowy projekt ustawy mający na celu reformę organu sądowniczego w obliczu kryzysu praworządności w Polsce. Argumentował, że w rzeczywistości wprowadzone środki po prostu spowodowałyby jeszcze większy „chaos prawny”.
Ustawy zawetowane przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego. pic.twitter.com/9kZt8DFIPA
— Kancelaria Prezydenta RP (@pężpl) 19 lutego 2026 r
Proponowana ustawa miała na celu zmianę sposobu wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), organu odpowiedzialnego za powoływanie sędziów na stanowiska.
Do 2017 r. większość członków KRS wybierali sami sędziowie. Jednak w tym roku dawny narodowo-konserwatywny rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS) zmienił system tak, że większość członków wybierali politycy.
Posunięcie to zostało powszechnie potępione przez organy eksperckie jako podważające niezależność sądów. Orzeczenia sądów polskich i europejskich uznały, że KRS nie jest już legalnym organem, ponieważ znajduje się obecnie pod wpływami politycznymi.
Obecny, bardziej liberalny rząd, który w 2023 r. zastąpił PiS, zapowiedział przywrócenie legitymacji KRS poprzez ponowne wybranie większości członków przez sędziów. Wcześniejszą próbę zablokował jednak w 2024 r. ówczesny prezydent Andrzej Duda, sojusznik PiS.
W listopadzie ubiegłego roku minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podjął kolejną próbę reformy KRS, którą określił jako próbę „kompromisu”, gdyż uwzględniła część obaw Dudy, ale przywróciła sędziom prawo do wybierania większości członków KRS w bezpośrednich i tajnych wyborach
Ustawę zatwierdził parlament w styczniu. Jednak następca Dudy, Nawrocki, również powiązany z PiS, zdecydował się teraz zawetować tę decyzję.
Wśród obaw wyrażanych przez urząd Nawrockiego jest to, że ustawa zakończyłaby rolę parlamentu, który jest „przedstawicielem suwerena, wszystkich Polaków”, w wyborze członków KRS.
Kancelaria Prezydenta stwierdziła także, że projektowana ustawa „wzbudza poważne wątpliwości konstytucyjne i systemowe”, m.in. precyzując, że kandydaci do KRS mają co najmniej dziesięcioletni staż pracy w sądownictwie i pięć lat na obecnym stanowisku. To „arbitralnie wyklucza z kandydowania znaczną grupę sędziów”.
Ministerstwo sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy, który zreformuje jedną z instytucji znajdujących się w centrum kryzysu praworządności w Polsce.
Chce zapewnić uniezależnienie organu odpowiedzialnego za powoływanie sędziów od kontroli politycznej https://t.co/9Cilwx6e46
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 6 listopada 2025
Tymczasem Nawrocki argumentował, że jeden element ustawy wzbudziłby wątpliwości co do statusu prawnego około 3 tys. sędziów powołanych wcześniej przez KRS i wszystkich wydawanych przez nich orzeczeń, tworząc w ten sposób „ogromny chaos prawny”.
Rzecznik rządu Adam Szłapka w odpowiedzi na weto Nawrockiego stwierdził jednak, że podpisanie ustawy byłoby sposobem na „zakończenie chaosu w sądach” wywołanego reformami PiS, które spowodowały nielegalność wielu instytucji i nominacji.
Koalicja rządząca, antycypując od dawna weto Nawrockiego, ma jednak „plan B”, który uruchomiła w zeszłym tygodniu, kiedy marszałek parlamentu rozpoczął proces wyłaniania nowych członków KRS na koniec jej obecnej kadencji w maju.
Biorąc pod uwagę, że nadal obowiązuje ustawa z czasów PiS, dająca parlamentowi prawo wyboru członków KRS, koalicja rządząca planuje wykorzystać swoją większość parlamentarną do wyboru kandydatów nominowanych w sposób demokratyczny przez samych sędziów.
Marszałek parlamentu rozpoczął proces wyboru nowych członków kluczowego organu sądowniczego, mimo że odbędzie się on na zasadach wprowadzonych przez poprzedni rząd, które obecne władze uważają za nielegalne https://t.co/6zw6ORLyMv
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 12 lutego 2026
Od objęcia urzędu w sierpniu ubiegłego roku Nawrocki w niespotykanym dotąd tempie zawetował rządowe ustawy. W zeszłym tygodniu zawetował ustawy o regulacji rynków kryptowalut i uznaniu języka śląskiego za język regionalny.
Oprócz dzisiejszego weta ustawy o KRS, prezydent zawetował także inną ustawę, która według rządu miała wspierać rolników.
Prezydent jednak stwierdził, że to „złe prawo ukrywające się za ładną nazwą” i w rzeczywistości faworyzowałby duże podmioty, topiąc mniejszych rodzinnych rolników w biurokracji. „Zagrażałoby to setkom tysięcy polskich rodzin rolniczych i bezpieczeństwu żywnościowemu kraju” – stwierdził Nawrocki.
Kiedy pojawiły się doniesienia o dwóch ostatnich wetach Nawrockiego – 26 i 27 kadencji, premier Donald Tusk potępił prezydenta za zawetowanie „na ślepo, tylko po to, by wyrządzić szkodę”, a nie chronić interesy Polski.
Nadchodzą kolejne weta. Na ślepo, tylko po to, żeby wyrządzić krzywdę. To nie jest prezydent spraw polskich.
— Donald Tusk (@donaldtusk) 19 lutego 2026 r
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Autor głównego zdjęcia: Mikołaj Bujak/KPRP
Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notatek z Polski. Pisał o sprawach polskich dla szerokiej gamy publikacji, m.in. Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennika Gazety Prawnej.







