Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Sąd potwierdził, że lider opozycji Jarosław Kaczyński zniesławił politycznego rywala, uzasadniając użycie przeciwko niemu oprogramowania szpiegującego Pegasus, twierdząc, że dopuścił się on „odrażających zbrodni”. Uznał jednak, że przestępstwo nie było „społecznie szkodliwe” i dlatego umorzył sprawę.
Polityk, przeciwko któremu Kaczyński skierował oskarżenie, Krzysztof Brejza, uznał orzeczenie za „niezrozumiałe” i zapowiedział złożenie od niego odwołania.
Wyrok w procesie Jarosława Kaczyńskiego w sprawie oskarżenia Krzysztofa Brejzy – 27 stycznia #InformacjaPAP https://t.co/t32RQW1mgI
— PAP (@PAPinformacje) 13 stycznia 2026 r
W zeszłym roku większość rządu w parlamencie głosowała za pozbawieniem Kaczyńskiego immunitetu przed postępowaniem o zniesławienie wszczętym przeciwko niemu przez Brejzę, posła z centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO), głównej partii rządzącej w Polsce.
Sprawa przeciwko Kaczyńskiemu dotyczy zeznań, jakie złożył w sejmowym śledztwie w sprawie wykorzystania oprogramowania szpiegującego Pegasus za czasów byłego rządu PiS. PiS zarzucano, że wykorzystuje to narzędzie do inwigilacji przeciwników politycznych, a nie osób rzeczywiście podejrzanych o popełnienie przestępstwa.
Jednym z celów był Brejza, którego telefon był podsłuchiwany w 2019 r., kiedy prowadził kampanię wyborczą do parlamentu KO. Część materiałów pobranych z jego urządzenia wyciekła następnie do państwowej telewizji TVP, która była wówczas rzecznikiem rządu PiS i została opublikowana.
Zapytany o tę kwestię w sejmowym śledztwie Pegasus Kaczyński odpowiedział, że celem inwigilacji Brejzy było „pokazanie opinii publicznej, że prominentny polityk opozycji popełnia bardzo poważne i odrażające przestępstwa” – podaje „Gazeta Wyborcza”.
Jednak Brejza nigdy nie został oskarżony, a tym bardziej skazany za żadne przestępstwo. Złożył więc sprawę przeciwko liderowi PiS na podstawie art. 212 polskiego kodeksu karnego, który uznaje zniesławienie za przestępstwo zagrożone karą do roku więzienia.
We wtorek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ogłosił, że umorzył sprawę przeciwko Kaczyńskiemu, uznając, że pomimo jego słów mających znamiona zniesławienia, „nie są one społecznie szkodliwe w stopniu przekraczającym granice odpowiedzialności karnej”.
Kaczyński „miał świadomość, że pan Brejza nigdy nie był skazany ani oskarżony” – stwierdził sędzia Tomasz Trębicki, cytowany przez „Dziennik Gazeta Prawna”. „Nie powinien był publicznie twierdzić, że pan Brejza popełnił przestępstwo”.
Sędzia zauważył jednak, że aby ktoś został skazany za przestępstwo, należy wykazać, że jego działania były społecznie szkodliwe. W niniejszej sprawie próg ten nie został spełniony.
Trębicki argumentował także, że uwagi Kaczyńskiego należy rozumieć kontekstowo: nie były one „samodzielną tezą” przez niego przedstawioną, ale „twierdzeniem skonstruowanym w odpowiedzi na pytanie” zaprezentowanym podczas rozprawy śledczej.
Komisja badająca wykorzystanie oprogramowania szpiegującego Pegasus przez były rząd Polski jako pierwszego świadka powołała Jarosława Kaczyńskiego
„Ta komisja ustali osoby odpowiedzialne za naruszenie zasad demokracji” – mówi przewodniczącahttps://t.co/hvrmNnxnPU
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 19 lutego 2024
Następnie prawniczka Brejzy, Dorota Brejza, będąca jednocześnie jego żoną, określiła orzeczenie sędziego jako „całkowicie niezrozumiałe na poziomie ludzkim” i potwierdziła, że złoży apelację. „Nie można (nie można pozwolić) dezinformować, kłamać ani wstrzykiwać jadu w przestrzeń publiczną”.
Tymczasem Krzysztof Brejza powiedział w TVN, że „słowa są o krok przed czynami” i podał przykład byłego partyjnego kolegi Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, który został zamordowany po tym, jak był regularnie oskarżany przez niektórych polityków i media o przestępstwa.
Kaczyński ani jego prawnicy nie skomentowali jeszcze wyroku. W środę rzecznik PiS Rafał Bochenek potwierdził doniesienia mediów, że Kaczyński przebywa obecnie w szpitalu i jest leczony z powodu nieokreślonej infekcji.
Kłamstwa i pomówienia J. Kaczyńskiego nie są „drobną krzywdą społeczną”. Słowo wyprzedza działania, takie jak morderstwo Pawła Adamowicza. Szkoda, że sąd nie wziął tego pod uwagę umorzając sprawę JK.@Dorota_Brejza #bitwaoprawdę pic.twitter.com/8kO4o8e7JY
— Krzysztof Brejza (@krzysztofbrejza) 28 stycznia 2026
Po odsunięciu PiS od władzy w grudniu 2023 r. nowy rząd, koalicja pod przewodnictwem KO, wszczął szereg śledztw w sprawie wykorzystania Pegaza przez poprzednią administrację.
W 2024 r. ujawniono, że inwigilacją za pomocą Pegasusa objętych zostało około 600 osób, w tym niektórzy polityczni przeciwnicy PiS. W zeszłym roku lider KO i premier Donald Tusk ujawnił, że wśród osób zatrzymanych w inwigilacji znalazły się jego żona i córka.
Tymczasem w grudniu 2023 roku sąd nakazał TVP przeprosić Brejzę i zapłacić mu 200 000 złotych odszkodowania za opublikowanie prywatnych wiadomości pobranych z jego telefonu za pomocą Pegasusa.
Polityk, którego telefon był podsłuchiwany przez oprogramowanie szpiegujące Pegasus, otrzymał przeprosiny i 200 000 złotych odszkodowania od państwowej telewizji, która opublikowała jego prywatne wiadomości.
Były rząd PiS został oskarżony o wykorzystanie Pegaza wobec przeciwników w celu ich dyskredytacji https://t.co/xHzSzqFKy3
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 18 grudnia 2023
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Zdjęcia: Sławek Kasper/IPN (na licencji CC BY-SA 4.0)
Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notatek z Polski. Pisał o sprawach polskich dla szerokiej gamy publikacji, m.in. Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennika Gazety Prawnej.


