Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Premier Donald Tusk oskarżył opozycję o „próbę destabilizacji sytuacji” w Polsce, sugerując, że kraj może doświadczyć niedoborów energii w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołanego atakiem USA i Izraela na Iran.
Tusk oznajmił także, że rząd jest „logistycznie przygotowany” do ewakuowania w razie potrzeby polskich obywateli, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, jednak na razie nie zdecydował się na podjęcie takiej operacji.
Premier @DonaldTusk
Sytuacja jest całkowicie stabilna. Nie ma, nawet najmniejszego powodu do niepokoju, jeśli chodzi o dostawy i zapasy paliwa. pic.twitter.com/QRNJnBWQJ9
— Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (@PremierRP) 3 marca 2026 r
W przemówieniu przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier zauważył, że „pojawiły się oznaki dość nieprzyjemnej narracji ze strony niektórych polityków na temat paliwa”. Powiedział, że takie stwierdzenia mogą wywołać panikę podczas zakupów i stworzyć prawdziwe problemy tam, gdzie wcześniej ich nie było.
Choć nie wymienił konkretnych osób ani partii, narodowo-konserwatywna opozycja Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oskarżyła rząd o niezapewnienie dostaw dla Polski w obliczu zamieszania na Bliskim Wschodzie i ostrzegała przed niedoborami.
„Trzeba mieć bardzo złe chęci, żeby w obliczu tak potężnego kryzysu geopolitycznego, gdy w kilku miejscach toczą się wojny… próbować bez powodu destabilizować sytuację w naszym kraju” – stwierdził Tusk.
Stwierdził, że Polska „nie ma problemów z dostawami paliw”, podtrzymując wcześniejsze wypowiedzi ministerstwa energii oraz operatorów infrastruktury paliwowej PERN i Gaz-System, które deklarowały, że Polsce nie grozi ryzyko niedoborów dzięki zdywersyfikowanym źródłom dostaw oraz znacznym zasobom ropy i gazu.
W 2024 r. Polska importowała najwięcej ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej (50,7%), Norwegii (31,2%) i Stanów Zjednoczonych (7,9%), natomiast dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) w 2025 r. pochodziły głównie ze Stanów Zjednoczonych (ok. 76%) i Kataru (20%).
Chociaż ropa z Arabii Saudyjskiej może ominąć cieśninę Ormuz, która jest w dużej mierze kontrolowana przez Iran, alternatywnymi trasami, Katar oświadczył, że wstrzymuje produkcję LNG po irańskich atakach, które zakłóciły regionalną infrastrukturę energetyczną.
Polska posiada zabezpieczenia, w tym zdywersyfikowanych dostawców gazu, dostęp do rynku spot oraz magazyny gazu zapełnione w około 50% – co wystarcza na pokrycie około 40 dni zapotrzebowania przy obecnym niższym poziomie zużycia, podaje serwis informacyjny Energetyka24.
Tymczasem ministerstwo energii poinformowało w poniedziałek, że zapasy awaryjne obejmują 90-dniową podaż ropy i innych paliw.
To nieprawda – są to fałszywe komunikaty, mające wywołać panikę, podczas gdy w rzeczywistości dostawy surowców do Polski nie są zagrożone.
Pełny komunikat Ministerstwa Energii https://t.co/nSP9Ml1TVB
— Ministerstwo Energii (@ME_GOV_PL) 2 marca 2026 r
Uwagi Tuska pojawiły się po serii wpisów PiS w mediach społecznościowych, w których krytykował sposób, w jaki rząd radzi sobie z sytuacją.
Od soboty PiS publikuje w mediach społecznościowych wpisy, w których zadaje pytania typu: „Czy zabraknie paliwa?” i mówiąc, że „Polacy spieszyli się na stacje benzynowe w obawie przed wzrostem cen paliw”, dodając, że „rząd śpi”.
Państwowy gigant energetyczny Orlen odrzucił te zarzuty, określając publikowane przez partię grafiki mianem „rosyjskiej propagandy”.
„Dla przypomnienia: to całkowita nieprawda (że będzie brakować paliwa), nasze rafinerie działają normalnie, dostawy surowców przebiegają sprawnie, a my mamy zdywersyfikowane źródła dostaw” – napisała spółka w odpowiedzi na jeden z postów PiS.
W tym tygodniu nie zobaczycie już niczego rosyjsko-propagandowego. A to dopiero poniedziałek. Gwoli ścisłości: to całkowita nieprawda, nasze rafinerie pracują normalnie, dostawy surowców są nieprzerwane, mamy zdywersyfikowane źródła dostaw.
— Biuro Prasowe ORLEN (@b_prasoweORLEN) 2 marca 2026 r
Światowe ceny ropy i gazu wzrosły po tym, jak Iran rozpoczął strajki na Bliskim Wschodzie w odpowiedzi na ciągłe ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Według Reutersa ceny ropy wzrosły od piątku o ponad 15%, a ropa Brent we wtorek osiągnęła poziom ponad 82 dolarów za baryłkę, co stanowi najwyższy poziom od lipca 2024 r. Europejskie ceny gazu wzrosły we wtorek o około 40%, dodając do podobnego wzrostu poprzedniego dnia.
Według polskiego serwisu informacyjnego WNP rosnące ceny ropy na świecie przełożyły się już na krajowe ceny paliw.
Hurtowa cena oleju napędowego w Orlenie wzrosła we wtorek o 0,43 złotego za litr, co jest największą jednodniową podwyżką od 9 marca 2022 roku, czyli w pierwszych tygodniach rosyjskiej wojny na Ukrainie. Cena jest obecnie na najwyższym poziomie od kwietnia 2024 roku.
Globalne koszty energii rosną, gdy kryzys w Iranie zakłóca transport oraz produkcję ropy i gazu – https://t.co/8atBj69xQM
— Reuters Iran (@ReutersIran) 3 marca 2026 r
W swoich dzisiejszych wypowiedziach Tusk odrzucił także zarzuty PiS, jakoby rząd porzucił Polaków na Bliskim Wschodzie.
Zaznaczył, że pomoc w powrocie do Polski otrzymało już ponad 480 osób, które przebywały w Izraelu, Jordanii i Libanie, a obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zarejestrowanych jest około 14 tys. Polaków.
„Jesteśmy przygotowani logistycznie na akcję ewakuacyjną” – powiedział Tusk. „Samoloty są gotowe… (ale) na razie sytuacja nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla naszych obywateli na tym obszarze”.
W niedzielę Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP uruchomiło specjalną infolinię dla obywateli Polski, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, ale na razie wykluczyło zorganizowanie ewakuacji.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski wykluczyło wysłanie samolotów wojskowych w celu ewakuacji obywateli Polski z Bliskiego Wschodu w związku z konsekwencjami amerykańskich i izraelskich ataków na Iran.
Utworzyła jednak infolinię, na której można udzielać informacji osobom, które utknęły w regionie https://t.co/EBmeuQpoa8
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 2 marca 2026
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Źródło głównego obrazu: KPRM/Flickr (na podstawie CC BY-NC-ND 4.0)
Alicja Ptak jest zastępcą redaktora naczelnego Notatek z Polski i dziennikarką multimedialną. Pisała dla Clean Energy Wire i The Times oraz prowadzi własny podcast The Warsaw Wire na temat polskiej gospodarki i sektora energetycznego. Wcześniej pracowała dla Reutersa.








