Strona główna Wiadomości Państwa Zatoki Perskiej na nowo zastanawiają się nad bezpieczeństwem w świetle wojny...

Państwa Zatoki Perskiej na nowo zastanawiają się nad bezpieczeństwem w świetle wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem | Bliski Wschód i Afryka Północna

6
0


Państwa Zatoki Perskiej będą starały się dodać partnerów w dziedzinie bezpieczeństwa, odbudowując zniszczone gospodarki po wojnie Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem oraz radząc sobie z ośmielonym Teheranem.

Zatoka będzie musiała żyć w obliczu ciągłego zagrożenia ze strony reżimu w Iranie i jego pozostałego arsenału rakietowego. Amerykańskie bazy na ich ziemi zamieniły je w cele dla Iranu, który brał odwet za wspólny atak USA i Izraela.

Kraje te twierdzą jednak, że nie mogą tolerować utrzymywania przez Iran kontroli nad cieśniną Ormuz, przez którą przepływa większość ich handlu. Zgadzając się na zawieszenie broni w tym tygodniu, Iran nalegał, aby utrzymać kontrolę nad szlakiem wodnym, jaką zajął podczas wojny, co umożliwiłoby Teheranowi dowolne dławienie Zatoki. Przyszłość cieśniny będzie jednym z głównych sporów negocjowanych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w rozmowach w Islamabadzie, które rozpoczną się już w piątek.

Państwa Zatoki Perskiej ogłosiły sukces w przechwyceniu irańskiego ostrzału rakiet i dronów w ciągu pięciu tygodni konfliktu, pokazując, że potrafią się bronić.

Kraje są jednak podzielone w sprawie przyszłych stosunków z Iranem, przy czym jastrzębie ugrupowanie pod przewodnictwem Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu przyjmuje twardsze stanowisko, a inne kraje mają nadzieję na pokój dzięki odnowieniu stosunków z Teheranem – twierdzą eksperci.

Irańskie media państwowe podały w środę, że Zjednoczone Emiraty Arabskie prawdopodobnie stoją za atakiem na swoje instalacje naftowe na wyspie Lavan, kilka godzin po ogłoszeniu zawieszenia broni, na co Iran odpowiedział. Byłaby to jedyna znana akcja ofensywna kraju Zatoki Perskiej biorąca udział w konflikcie. Zjednoczone Emiraty Arabskie nie skomentowały tej sytuacji.

Arabia Saudyjska i Iran nawiązały w czwartek pierwszy oficjalny kontakt od rozpoczęcia konfliktu w ramach rozmowy telefonicznej pomiędzy dwoma ministrami spraw zagranicznych, podczas której „omawiali sposoby zmniejszenia napięć w celu przywrócenia bezpieczeństwa i stabilności w regionie”.

Bader Mousa Al-Saif, profesor na Uniwersytecie w Kuwejcie, powiedział, że Zatoka Perska powinna ponownie rozważyć swoje bezpieczeństwo, tworząc partnerstwa z takimi krajami jak Turcja i inne mocarstwa średnie, zamiast polegać wyłącznie na USA. Stwierdził, że region musi teraz oddalić się od niebezpieczeństwa ponownego wybuchu konfliktu, aby można było zresetować fundamenty gospodarcze.

„Wszystkie kraje w regionie powinny przemyśleć ten model na nowo” – stwierdził Al-Saif. „Pytanie brzmi, jak odizolować region jako całość od wdania się w wieczną wojnę”.

Wygląda na to, że takie państwa jak Turcja i Pakistan, które posiadają duże i zdolne siły zbrojne, odegrają większą rolę w Zatoce Perskiej. Posunięcia w tym kierunku były już przed wojną.

W ostatnich miesiącach Arabia Saudyjska zawarła pakt obronny z Pakistanem, a Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły partnerstwo obronne z Indiami. Podczas tego konfliktu Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar pośpiesznie podpisały umowy obronne z Ukrainą, aby stawić czoła zagrożeniu ze strony irańskich dronów.

Pojawiły się wezwania do utworzenia „muzułmańskiego NATO”, ale pomysł ten uważa się za wysoce nieprawdopodobny. W marcu w Arabii Saudyjskiej, Turcji, Egipcie i Pakistanie pojawiło się nowe porozumienie „Step”. Jednak rywalizacja między tymi krajami i brak jasności co do tego, czy chronią one przed Iranem, czy Izraelem, komplikują stosunki. Turcja i Pakistan graniczą z Iranem i nie chcą konfrontacji z Teheranem.

Wielka Brytania, która podczas wojny pomagała w obronie nieba nad Zatoką Perską, również mogłaby być zaangażowana. Przybywając do Dżuddy w środę, Keir Starmer omówił z saudyjskim księciem koronnym, „w jaki sposób Wielka Brytania i Arabia Saudyjska mogą dalej pogłębiać współpracę w zakresie przemysłu obronnego, aby zwiększyć potencjał i wzajemne bezpieczeństwo”.

Abdulkhaleq Abdulla, profesor nauk politycznych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, powiedział, że spodziewa się pogłębienia powiązań w zakresie bezpieczeństwa z USA, a inne kraje dołączą do Zjednoczonych Emiratów Arabskich w utrzymywaniu stosunków z Izraelem – partnerstwa obejmującego powiązania wojskowe i wywiadowcze.

Według władz Zjednoczone Emiraty Arabskie najbardziej ucierpiały ze strony Iranu, którego celem było 2256 dronów i ponad 563 rakiety, z czego ponad 90% zostało przechwyconych. To w porównaniu z około 850 pociskami wystrzelonymi przez Iran w stronę Izraela.

„Iran ewoluował w ciągu ostatnich 40 dni jako wróg publiczny numer jeden, dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich i innych krajów arabskich” – powiedział Abdulla. „Z takim wrogiem publicznym numer jeden naprawdę trzeba mieć się na baczności przez 24 godziny, siedem dni w tygodniu”.

Yasmine Farouk, dyrektor projektu ds. Zatoki Perskiej w zespole doradców International Crisis Group, stwierdziła, że ​​Arabia Saudyjska jest lepiej przygotowana do odbudowy sytuacji, ponieważ jej rurociąg naftowy i porty na Morzu Czerwonym, wielkość jej terytorium oraz infrastruktura energetyczna nie ucierpiały tak mocno, jak niektóre inne kraje Zatoki Perskiej. Koszty odbudowy mogą jednak wpłynąć na charakterystyczne dla Riyadu dążenie do dywersyfikacji gospodarki do 2030 r.

„Arabia Saudyjska ma strategiczną głębię i zasoby do odzyskania. Jej położenie geograficzne bardzo jej pomogło” – powiedział Farouk.

Andreas Krieg, profesor nadzwyczajny w King’s College London, powiedział, że Zatoka Perska nie będzie dążyć do zastąpienia amerykańskiej ochrony, ale będzie kładła nacisk na partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa z innymi, zwłaszcza z Europą. Oczekiwał, że kraje Zatoki Perskiej będą więcej inwestować w obronę powietrzną i przeciwrakietową, wzmacnianie portów i zakładów odsalania, nadzór morski i alternatywne szlaki eksportu.

„Stany Zjednoczone są nadal jedyną potęgą zewnętrzną posiadającą prawdziwą architekturę wojskową w Zatoce Perskiej, ale obecnie wielu przywódców Zatoki postrzegają je jako niewiarygodnego i bardzo kosztownego dostawcę bezpieczeństwa w stosunkach, w których Zatoka często płaci wysokie ceny i nadal ponosi ryzyko odwetu” – powiedział Krieg. „Podstawy pozostaną, ale teraz wyglądają mniej jak tarcze, a bardziej jak potknięcia”.