Zaczęło się we wrześniu 2023 roku, kiedy moja córka Saylor miała trzy lata. Zaczęła mieć problemy ze snem i powiedziała, że w jej szafie są potwory. Słyszała szum w ścianie. Myśleliśmy, że to dlatego, że uwielbiała film Potwory i spółka, biorąc pod uwagę, że opowiada on o potworach, które nocą odwiedzają sypialnie dzieci. Uspokoiliśmy ją, podając butelkę wody, którą nazwaliśmy potwornym sprayem.
Ale wkrótce znów się przestraszyła. W lutym była już z powrotem w naszym pokoju. Później w tym samym miesiącu widziałem gigantyczne skupisko pszczół bzyczące przy otworze wentylacyjnym pralni na strychu przed domem. Byłam w ciąży z trzecim dzieckiem, wyczerpana i myślałam, że mam halucynacje.
Pszczelarz przyszedł obejrzeć i stwierdził, że wszystko w porządku. To samo powiedział drugi pszczelarz.
Potrzebny był trzeci pszczelarz, żeby to rozgryźć. Zauważył, że pszczoły wlatują na deski podłogi na poddaszu i zapytał, co jest pod nimi: to była sypialnia Saylora. Przeskanował podłogę na poddaszu kamerą termowizyjną, ale nic nie zobaczył. Następnie powiedział: „W mojej ponad 30-letniej karierze coś takiego nigdy się nie zdarzyło, ale spróbujmy ze ścianami”. Kiedy umieścił kamerę na ścianie sypialni Saylor, ekran zaświecił jak lampki bożonarodzeniowe.
I wtedy to zobaczyliśmy: kształt wysoki na ponad 6 stóp. Wyglądał jak mężczyzna w cylindrze. Byłem oszołomiony.
Sypialnia Saylor wtedy… Zdjęcie: dzięki uprzejmości Ashley Massis Class… i teraz. Zdjęcie: Matt Ramey/The Guardian
Okazuje się, że pszczoły wpełzły na nasz strych przez maleńką dziurkę w oknie. Następnie prześliznęli się przez deski podłogowe i zbudowali gigantyczny ul we wnęce w ścianie.
Pszczelarz chciał rozbić ścianę młotkiem. Podczas gdy mój mąż był z nim, ja zostałam na dole z naszą Saylor i jej bratem, ponieważ mam alergię na pszczoły.
Usłyszałem, jak pszczelarz mówił: „O mój Boże, schowaj się”. Mój mąż wybiegł z pokoju. Powiedział, że to było jak w horrorze: pszczoły latały wszędzie. To było pandemonium.
Pszczelarz użył urządzenia z przystawką próżniową, aby delikatnie wyodrębnić pszczoły. Tego dnia usunął 40 000 pszczół i wyciągnął z naszej ściany ponad 45 kg plastra miodu. Nigdy czegoś takiego nie widział.
Cały proces trwał wiele godzin, a schwytane pszczoły głośno bzyczały. Pokazaliśmy Saylor pudełko, w którym się znajdowały, i zapytaliśmy, czy to właśnie ten dźwięk słyszała. Powiedziała: „Tak, to są potwory”. Wydawała się usprawiedliwiona; to było tak, jakby myślała: „Jesteście idiotami. Właśnie o tym mówiłem”.
Okazuje się, że najlepszy czas dla pszczół przypada na okres od północy do 4 rano. O 19:00 kładliśmy Saylora spać. Nie bardzo wiedzieliśmy, jak jej pomóc – nikt nie pomyślał, że dzieje się tak dlatego, że w naszej ścianie były tysiące pszczół.
Kiedy pszczelarz wyszedł w swoim kostiumie pszczół, martwiłem się, że się przestraszy. Powiedziałem jej, że to pszczelarz, ale ona odpowiedziała: „Nie, to łowca potworów”. Była podekscytowana jego widokiem. Za każdym razem, gdy przychodził, pytała: „Masz więcej?”
Wszystko w jej pokoju było pokryte miodem – książki, koce, zabawki. Pszczelarz powiedział, że dużo pszczół będzie zapylać, więc więcej pszczół wróci w nocy. Zrobił dziurę w ścianie, zapieczętował ją i powiedział, że wróci za dwa tygodnie. Były też pszczoły-zbójcy, które zjadają miód po wyjęciu plastra miodu.
Dwa tygodnie później wyjął kolejne 20 000 pszczół. Dwa tygodnie później kolejne 10 000.
W lipcu udało mu się w końcu załatać dziurę. Musieliśmy zapłacić 20 000 dolarów (15 000 funtów) za naprawę szkód i musieliśmy zaciągnąć pożyczkę, ponieważ nasze ubezpieczenie jej nie pokryło. Uznali, że szkodom można zapobiec, mimo że pszczelarz stwierdził, że było to wydarzenie „jedyne w życiu”.
Wszystko już naprawione, ale czasami boję się, że pszczoły wrócą. Po zakończeniu pracy Saylor nie chciała mieć nic wspólnego ze swoim starym pokojem. Nie winię jej. Zrobiliśmy z tego żłobek dla mojego syna.
Czasami łapię się na tym, że dotykam ścian w tym pokoju, żeby się upewnić, że niczego tam nie ma. Na szczęście nie sądzę, że Saylor boi się pszczół. Wydaje się, że jest im obojętna.
Pszczelarz ostatecznie zabrał pszczoły do swojej pasieki. Pszczoły są zagrożone, a ludzie starają się zwiększyć populację. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że zrobiliśmy, co do nas należało.
Jak powiedziano Isabelle Aron
Czy masz doświadczenie, którym możesz się podzielić? Wyślij e-mail na adres doświadczenie@theguardian.com