Strona główna Wiadomości „Nikt nie rządzi”: czy podział władzy w Irlandii Północnej nadal działa? |...

„Nikt nie rządzi”: czy podział władzy w Irlandii Północnej nadal działa? | Irlandia Północna

5
0


Porozumienie wielkopiątkowe pojawiło się nad Irlandią Północną niczym rozbłysk słońca – cud przywództwa politycznego, który odesłał Kłopoty do historii.

Podpisana 10 kwietnia 1998 r. zapoczątkowała erę trwałego pokoju, który jest uważany za wzór rozwiązywania konfliktów na całym świecie. Jednak w piątek Irlandia Północna będzie uczcić 28. rocznicę zawarcia porozumienia w ponurym nastroju.

Jest wdzięczność, że strzelaniny i zamachy bombowe nie są już powiązane – ale także rozczarowanie – graniczące z rozpaczą – polityką. Osiedle Stormont pod Belfastem, w którym mieszczą się władze wykonawcze i zgromadzenia władz regionu, stało się synonimem dysfunkcji.

Główne partie koalicji dzielącej się władzą, Sinn Féin i Demokratyczna Partia Unionistów (DUP), są uwikłane w chroniczne spory, które poważnie utrudniają ustawodawstwo i zarządzanie, tworząc wrażenie dryfu i zaniedbania. Sondaż przeprowadzony w styczniu wykazał, że tylko jedna na cztery osoby uważa, że ​​zdecentralizowany rząd poprawił ich życie.

„Tak naprawdę nie ma nikogo, kto rządzi. Nie ma strategii. Nikt nie przejmuje nawet średnioterminowego poczucia kontroli ani kierunku” – powiedziała Claire Hanna, posłanka i przywódczyni Partii Socjaldemokratycznej i Pracy (SDLP), która jest w opozycji.

Służba zdrowia znajduje się w kryzysie, służby ratunkowe są znacznie przeciążone, a czas oczekiwania pacjentów należy do najdłuższych w Wielkiej Brytanii. Drogi się kruszą, a infrastruktura wodna jest bliska załamania, co utrudnia budownictwo mieszkaniowe. Tymczasem zanieczyszczenie zamieniło Lough Neagh, które dostarcza 40% wody pitnej, w cuchnące jezioro nękane przez superbakterie odporne na antybiotyki.

Minister środowiska Andrew Muir powiedział, że porozumienie wielkopiątkowe było historycznym osiągnięciem, ale prawie trzydzieści lat później Stormont miało trudności z zapewnieniem praktycznych korzyści. „Wyzwania, przed którymi stanąłem jako minister, być może bardzo wyraźnie pokazują potrzebę reformy tych instytucji” – stwierdził.

Muir z centrowej partii Sojusz powiedział, że ramy podziału władzy umożliwiły stronom blokowanie wcześniej uzgodnionych polityk, takich jak utworzenie niezależnej Agencji Ochrony Środowiska. „Zbyt często instytucje w takiej formie, w jakiej zostały zaprojektowane, zachęcają i umożliwiają kryzys, upadek, impas i opóźnienia, a nie współpracę i konsensus” – stwierdził,

Dwa lata temu Stormont cieszył się krótką życzliwością. Po powtarzających się upadkach – podczas których DUP i Sinn Féin na zmianę bojkotowały podział władzy, pozostawiając Stormont na mole – w lutym 2024 r. przywrócono zdecentralizowany rząd.

Od lewej: Michelle O’Neill, Keir Starmer, Emma Little-Pengelly i sekretarz Irlandii Północnej Hilary Benn, w zeszłym miesiącu w Belfaście. Zdjęcie: Mark Marlow/PA

Wyniesienie Michelle O’Neill z Sinn Féin na pierwszą nacjonalistyczną pierwszą minister nadało tej uroczystości akcent historyczny. Powitała nowy świt. „Społeczeństwo słusznie żąda, abyśmy współpracowali, dostarczali i pracowali razem”.

Emma Little-Pengelly, wicepierwsza minister DUP – stanowisko o równych uprawnieniach, ale mniejszym prestiżu – wyraziła tę samą pojednawczą notę. „Nie może być mowy o dominacji jednego nad drugim, lecz należy zastosować nowe podejście polegające na wzajemnym rozpoznawaniu obaw i wspólnym znajdowaniu rozwiązań”.

Jednak stosunki między dwiema dużymi partiami – które rządzą w koalicji z Sojuszem i Partią Ulster Unionist (UUP) – uległy pogorszeniu. Ministrowie spierali się o nazwy stanowisk, język irlandzki, upamiętnienia i znaki drogowe, podczas gdy członkowie zgromadzenia wypięli się na trybunach, opowiadając się za błahymi sprawami, uchwalając zaledwie 12 ustaw, z których większość dotyczyła sprzątania.

Mówca zgromadzenia, Edwin Poots, ubolewał, że członkowie wygłaszali wcześniej przygotowane uwagi, które można było wykorzystać jako klipy w mediach społecznościowych. Spotkał się z krytyką za odbycie całkowicie opłaconej wycieczki na Barbados w czasie obrad zgromadzenia.

Członkowie Zgromadzenia wywołali jeszcze większą pogardę, zatwierdzając podwyżkę, która od tego miesiąca zwiększy ich roczne pensje z 53 000 funtów do 67 200 funtów. „Mamy punkt dyskusyjny, który zawodzi w zakresie podstawowego zarządzania” – napisała Suzanne Breen, felietonistka Belfast Telegraph. „Porażka polityczna jest nagradzana i stanowi kopniak w zęby wyborcom wszelkich odcieni”.

Malachi O’Doherty, autor książki Jak naprawić Irlandię Północną, powiedział, że zasadniczy problem polega na tym, że około 80% wyborców głosowało zgodnie z podziałami plemiennymi. „Mamy system polityczny zbudowany zasadniczo wokół rywalizacji na tle religijnym. Żadna partia polityczna nie jest karana za słabe wyniki. „

O’Doherty stwierdziła, że ​​porozumienie z St Andrews z 2006 r., które zmodyfikowało zasady Stormont, pogorszyło problem, zaostrzając konkurencję między Sinn Féin a DUP i wyciskając bardziej umiarkowane alternatywy nacjonalistyczne i związkowe. Przewidział, że kolejne wybory do zgromadzeń w 2027 r. ponownie zostaną zdominowane przez walkę Sinn Féin-DUP o pierwszego ministra. „To wszystko jest polityką tożsamości, wszystko inne jest peryferyjne”.

Analitycy twierdzą, że DUP wdała się w bójki z Sinn Féin, aby zjednoczyć swoją bazę i stawić czoła wyzwaniom ze strony rywalizujących związkowców. Takie tarcia mogą również przynieść korzyści Sinn Féin, gromadząc nacjonalistycznych wyborców. Żadna ze stron nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.

O’Doherty powiedział, że nie ma już potrzeby zmuszania obu stron do małżeństwa pozbawionego miłości i że system większościowy pozwoliłby im na zmianę władzy przy wsparciu partii centrowych, które miałyby łagodzący wpływ.

Muir, minister środowiska, powiedział, że podział władzy jest nadal potrzebny, ale należy go zreformować, aby żadna partia nie mogła blokować propozycji ani upaść instytucji – zwłaszcza tych, które kwestionują naukę. „Ludzie nie powinni mieć miejsca na weto wobec środków mających na celu ochronę naszego środowiska”.

SDLP zaproponowała trzy zmiany: usunięcie symbolicznej hierarchii tytułów pierwszego i wicepierwszego ministra poprzez nazwanie ich wspólnymi pierwszymi ministrami; ulepszyć zasady głosowania na mówcę zgromadzenia; porzucić weto jednej partii w sprawie formacji wykonawczej. „Podział władzy może działać” – stwierdziła Hanna. „W ten sposób partie decydują się na jego obsługę”.

Niektórzy uważają, że ciemność jest przesadzona. Paul Bew, historyk i przedstawiciel ponadpartyjny, który odegrał rolę doradczą w porozumieniu wielkopiątkowym, powiedział, że Stormont powinno radzić sobie „trochę lepiej”, ale liczyły się trwałe ramy historycznego kompromisu.

„Prawdziwym celem jest pokój i psychoterapia społeczna. Psychoterapia w Irlandii Północnej nie oznacza patrzenia na własne wady, oznacza to bycie niegrzecznym wobec innej tradycji. Nigdy nie myślałem, że – biorąc pod uwagę naturę ludzi i podziały – może być lepiej”.

Bew stwierdził, że pomimo wszystkich swoich wad Stormont nie był porażką. „To działa, ponieważ utrzymał się pokój”.