Strona główna Wiadomości Melania opowiada swój artykuł o Epsteinie – czy pani nie za bardzo...

Melania opowiada swój artykuł o Epsteinie – czy pani nie za bardzo protestuje? | Melania Trump

4
0


Kiedy Donald Trump rozpoczął pozornie przypadkową wojnę z Iranem, powiało podejrzeniami o sztuczkę Wag the Dog mającą odwrócić uwagę od tego, jak źle przebiegał skandal z Jeffreyem Epsteinem.

Zatem kiedy w czwartek żona Trumpa, Melania, w tajemniczy sposób pojawiła się w Białym Domu, aby ponownie postawić Epsteina w centrum uwagi, czy był to wyszukany podstęp mający na celu odwrócenie uwagi od tego, jak źle przebiega wojna w Iranie?

Pierwsza dama wyszła z Niebieskiej Sali i podeszła do mównicy otoczonej amerykańskimi flagami w wielkim holu, otoczonej żyrandolami, marmurowymi filarami i błyszczącą podłogą w szachownicę.

Gdy kamery ucichły, pełna zimnej wściekłości Melania powiedziała ze swoim znajomym już słoweńskim akcentem: „Kłamstwa łączące mnie z haniebnym Jeffreyem Epsteinem muszą się dzisiaj skończyć”.

Na co Ameryka odpowiedziała: „Co kłamie? Może czytaliśmy coś gdzieś kilka miesięcy temu, ale teraz mamy pilniejsze obawy. „

Ale Melania przyszła powiedzieć, co do niej należy. „Osoby, które kłamią na mój temat, są pozbawione standardów etycznych, pokory i szacunku. Nie sprzeciwiam się ich ignorancji, ale raczej odrzucam ich podłe próby zniesławienia mojej reputacji. „

Potem nastąpiła mała, nerwowa wpadka językowa: „Nigdy nie przyjaźniłem się z Epsteinem”.

Wpatrując się w przygotowane przez siebie uwagi, pierwsza dama przyznała, że ​​ona i Trump chodzili na te same imprezy co Epstein i poruszali się w tych samych kręgach towarzyskich, ale „nigdy nie miała kontaktu z Epsteinem ani jego wspólnikiem (Ghislaine) Maxwellem”.

W wyraźnym nawiązaniu do e-maila do Maxwella z 2002 roku, w którym kobieta o imieniu „Melania” pochwaliła profil Epsteina w nowojorskim magazynie i podpisała się pod „Love”, Melania upierała się, że była to jedynie zwykła korespondencja, a jej odpowiedź była banalna.

„Nie jestem ofiarą Epsteina” – kontynuowała. „Epstein nie przedstawił mnie Donaldowi Trumpowi. Mojego męża poznałam przez przypadek na imprezie w Nowym Jorku w 1998 roku. „

Jednak im dłużej Melania mówiła, tym bardziej brzmiało to jak stwierdzenie w stylu „ta pani za bardzo protestuje” przed zarzutami, które wkrótce mogą pojawić się w mediach.

Melania Trump twierdzi, że „nigdy nie była w związku” z Jeffreyem Epsteinem – wideo

„Bądź ostrożny w tym, w co wierzysz” – nalegała, przedstawiając długą listę wszystkich rzeczy, którymi nie była, i wszystkich rzeczy, których nigdy nie zrobiła, od bycia świadkiem zbrodni Epsteina, poprzez bycie wymienionym w dokumentach sądowych, po lot jego samolotem.

To była lawina zaprzeczeń, jakiej można było się spodziewać po byłej pierwszej damie Hillary Clinton w obliczu zasadzki ze strony republikańskich teoretyków spiskowych. Ale nikt nie szturmował Białego Domu, żądając, aby Melania przyznała się do swojej tajnej roli w klasie Epsteina.

Twierdziła jednak, że ktoś gdzieś robi kłopoty. „Musimy położyć kres fałszywym oszczerstwom na mój temat ze strony złośliwych i motywowanych politycznie osób i podmiotów, które chcą wyrządzić szkodę mojemu dobremu imieniu w celu uzyskania korzyści finansowych i awansu politycznego”.

Potem nastąpił ostateczny zwrot, gdy Melania nalegała, aby Kongres zorganizował publiczne przesłuchanie ocalałych z Epsteina, aby pomogli odkryć prawdę. „Dajcie tym ofiarom możliwość składania zeznań pod przysięgą przed Kongresem z mocą zeznań pod przysięgą”.

Jej apel natychmiast poparli Demokrata Ro Khanna oraz Republikanie Marjorie Taylor Greene i Nancy Mace. Głośne przesłuchanie na Kapitolu, podczas którego ocaleni z Epsteina przypominają wszystkim, jak administracja Trumpa spartaczyła udostępnienie dokumentów, to ostatnia rzecz, której Trump ani Republikanie potrzebują.

Melania odwróciła się na pięcie i poszła z powrotem do Niebieskiego Pokoju, ignorując wykrzykiwane pytania, a drzwi zamknęły się za nią. Co to wszystko znaczyło? Jon Favreau, były autor przemówień Baracka Obamy, spekulował na temat X: „OK, więc kto ma zamiar ujawnić historię Melanii i Epsteina, którą właśnie próbowała wyprzedzić?”

Ale fabuła może być jeszcze grubsza. Jacqueline Alemany, reporterka sieci MS Now, napisała na Twitterze, że zadzwoniła do Trumpa, który stwierdził, że „nic nie wiedział” o oświadczeniu Melanii przed jej pojawieniem się. Być może nie będzie zadowolony, że tydzień po zwolnieniu przez niego Pam Bondi ze stanowiska prokuratora generalnego jego żona ponownie umieściła na porządku dziennym jedno z jego największych zobowiązań politycznych.

Na czym polega gra Melanii? Czy mimo wszystko jest tajną członkinią ruchu oporu, zmuszoną do działania już teraz groźbą Trumpa zniszczenia cywilizacji irańskiej i rosnącą obawą, że popada on w szaleństwo? Czy w aktach Epsteina jest dymiący pistolet, który może go jeszcze powalić? Wszystko to stanowiłoby świetny dokument o Amazonie.