Strona główna Wiadomości Organizacje praw człowieka potępiają amerykański plan dotyczący obozu kubańskich migrantów w Guantanamo...

Organizacje praw człowieka potępiają amerykański plan dotyczący obozu kubańskich migrantów w Guantanamo | Zatoka Guantanamo

5
0


Jak wynika z piątkowego listu do członków Kongresu, dziesiątki amerykańskich i międzynarodowych organizacji praw człowieka potępia plany administracji Trumpa dotyczące utworzenia „obozu” dla uciekających Kubańczyków w bazie wojskowej w Zatoce Guantanamo, jeśli kryzys w państwie wyspiarskim pogorszy się pod naciskiem Stanów Zjednoczonych.

85 grup planuje przedłożyć wspólny list, udostępniony wyłącznie dziennikowi Guardian, amerykańskim senatorom i przedstawicielom Izby Reprezentantów, wyrażając swoje „głębokie zaniepokojenie” komentarzami poczynionymi w zeszłym miesiącu przez najwyższego dowódcę Departamentu Obrony i opisując wszelkie perspektywy dalszego przetrzymywania migrantów w bazie jako „głęboko niepokojące i nie do przyjęcia”.

W zeszłym miesiącu dowódca powiedział Kongresowi, że w przypadku tego, co jeden z republikańskich senatorów określił jako „jakiegokolwiek kryzysu humanitarnego” na Kubie, Pentagon „utworzy obóz” w amerykańskiej bazie Guantanamo Bay, aby „zaradzić” migrantom.

Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła już w lutym, że Kuba może znaleźć się na krawędzi humanitarnego „załamania” w następstwie prób Donalda Trumpa zablokowania dostaw ropy naftowej na wyspę i wielokrotnego grożenia przez prezydenta USA komunistycznemu rządowi Kuby.

„Guantanamo powinno być reliktem przeszłości” – czytamy w piśmie organizacji do prawodawców. „Wzywamy Państwa do niezwłocznego działania, aby dopilnować, aby ani jeden dolar nie trafił do ośrodków przetrzymywania w Guantanamo, aby baza ta nigdy więcej nie została wykorzystana do bezprawnego masowego przetrzymywania jakiejkolwiek grupy osób oraz aby położyć kres przymusowej i represyjnej polityce sankcji i embargo będącej przyczyną kryzysu humanitarnego”.

List został podpisany przez grupy, w tym Centrum Praw Konstytucyjnych, które reprezentuje dziesiątki więźniów przetrzymywanych w Guantanamo podczas tzw. wojny z terroryzmem w Ameryce od ataków terrorystycznych na Stany Zjednoczone 11 września 2001 r. Mniej znane ośrodki przetrzymywania migrantów są oddzielone od znajdującego się w bazie ośrodka przetrzymywania związanego z terroryzmem.

„Obydwoje są od dawna znani z nieludzkich warunków, złego traktowania i naruszania należytych procedur” – czytamy w piątkowym piśmie.

Inni sygnatariusze obejmują szeroką gamę amerykańskich i międzynarodowych grup wsparcia, grup religijnych, prawnych i politycznych, takich jak Centrum dla Ofiar Tortur, oddział Amnesty International, Centrum Badań Ekonomicznych i Politycznych, Refugees International, zespół wymiaru sprawiedliwości Sióstr Miłosierdzia Ameryk, Rada ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich, Sieć Obserwacji Detencyjnej i nie tylko.

„Guantanamo samotnie cieszy się reputacją najbardziej haniebnego i niebezpiecznego miejsca, jakie może ci wysłać prezydent USA – na zewnątrz, pod radarem, poza prawem” – powiedziała Yumna Rizvi, starszy analityk ds. polityki w Centrum ds. Ofiar Tortur. „Stany Zjednoczone mogą zapewnić natychmiastową pomoc narodowi Kubańczyków, ale zamiast tego decydują się wyrządzić nieodwracalną szkodę, a następnie podwoić wysiłki, grożąc przetrzymywaniem w Guantanamo Kubańczykom, którzy muszą uciekać z powodu jego własnych działań. To jest oburzające.”

Podczas przesłuchania przed komisją ds. sił zbrojnych Senatu USA w dniu 19 marca gen. Francis Donovan, dowódca Dowództwa Południowego Stanów Zjednoczonych (Southcom), które nadzoruje bazę w Zatoce Guantanamo na niewielkiej części Kuby, będącej przedmiotem roszczeń USA, zeznał, że mogłaby ona zostać wykorzystana do utworzenia nowej wersji „obozu” dla Kubańczyków.

Zapytany przez republikańskiego senatora Toma Cottona z Arkansas o przygotowania wojskowe w odpowiedzi na kryzys humanitarny na Kubie, Donovan powiedział, że Południe otrzymało rozkaz „wsparcia DHS (Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego) w przypadku masowej migracji”.

„Podążalibyśmy albo po morzu, albo przede wszystkim po brzegu, przede wszystkim w Zatoce Guantanamo, aby założyć obóz, aby uporać się z tymi migrantami lub wszelkimi przepełnieniami spowodowanymi jakąkolwiek sytuacją na samej Kubie” – powiedział Donovan.

W odpowiedzi na radykalną eskalację egzekwowania prawa imigracyjnego na początku zeszłego roku Trump podpisał dekret rozszerzający zakres przetrzymywania migrantów w Guantanamo i zaczął wysyłać tam imigrantów z USA, często w drodze do deportacji. Według danych „The New York Times” od lutego ubiegłego roku do Guantanamo wysłano około 780 imigrantów przetrzymywanych w USA, czasami na całe tygodnie.

Centrum Operacji Migrantów (MOC) to placówka w Guantanamo podlegająca zarówno Pentagonowi, jak i DHS, i od dziesięcioleci wykorzystywana do przetrzymywania niewielkiej liczby migrantów objętych zakazem na morzu.

W zeszłym roku dziennik The Guardian ujawnił, że prywatny wykonawca rządu USA prowadzący MOC został poddany analizie pod kątem warunków panujących w innych obsługiwanych przez niego więzieniach dla imigrantów. Oprócz korzystania z MOC administracja zaczęła szybko rozbijać namioty w ramach kosztownego i kontrowersyjnego planu przetrzymywania szacunkowo 30 000 migrantów w Guantanamo w obliczu skupienia się drugiej administracji Trumpa na ostrym programie antyimigracyjnym. Namiotów jednak nigdy nie użyto, a instalacje rozebrano.

Po styczniowym porwaniu prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro administracja Trumpa skupiła się na Kubie. „Nawiasem mówiąc, Kuba jest następna” – powiedział Trump w marcu.

„Jeśli administracja Trumpa martwi się kubańską migracją, rozwiązanie jest proste: przestańcie celowo zubożać Kubańczyków poprzez embargo i blokadę paliwową” – powiedział Michael Galant, starszy współpracownik ds. badań i działań informacyjnych w Centrum Badań Ekonomicznych i Politycznych, jednej z grup, które podpisały się pod piątkowym listem.