Czterech mężczyzn deportowanych przez Stany Zjednoczone do Eswatini i pozbawionych osobistej pomocy prawnej przez dziewięć miesięcy podczas przetrzymywania w więzieniu o zaostrzonym rygorze, ma prawo do spotkania z lokalnym prawnikiem, orzekł sąd najwyższy Eswatini.
Mężczyźni z Kambodży, Kuby, Wietnamu i Jemenu zostali wysłani w lipcu do małego kraju w Afryce Południowej, dawniej znanego jako Suazi, pomimo braku powiązań z tym krajem, w ramach wysiłków administracji Donalda Trumpa mających na celu zwiększenie deportacji.
Rząd USA nazwał tych mężczyzn niebezpiecznymi przestępcami. Ich prawnicy powiedzieli, że odbyli już wyroki za przestępstwa popełnione w USA. Służby więzienne Eswatini odmówiły miejscowemu prawnikowi spotkania z mężczyznami, chociaż pozwoliły im na wykonywanie połączeń telefonicznych z prawnikami w USA – twierdzą prawnicy.
W czwartkowym wyroku sąd odrzucił argument rządu, jakoby „więźniowie uporczywie nie wykazywali zainteresowania” spotkaniami z prawnikiem zajmującym się prawami człowieka Sibusiso Magnificentem Nhlabatsi.
Trzej sędziowie orzekł: „Nie może być żadnej rzeczywistej szkody w umożliwieniu pozwanemu dostępu do osób zatrzymanych… wówczas do zatrzymanych, jeśli nie chcą się widzieć z pozwanym, będzie należeć powiedzenie mu tego w twarz”.
Z pierwszych pięciu deportowanych jedna została repatriowana na Jamajkę we wrześniu. Kolejnych 10 osób przybyło do Eswatini w październiku, z których jeden został repatriowany do Kambodży 26 marca, a kolejnych czterech w zeszłym miesiącu.
Alma David, prawniczka kilku z tych mężczyzn, powiedziała: „Fakt, że prawie dziewięć miesięcy postępowania sądowego i decyzja sądu najwyższego w kraju pozwoliła moim klientom na spotkanie z lokalnym prawnikiem, wymownie świadczy o tym, jak zawzięcie rząd Eswatini walczy o odmówienie tym mężczyznom najbardziej podstawowych praw”.
Rzecznik rządu Eswatini, Thabile Mdluli, nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz. Wcześniej powiedziała: „Rząd Królestwa Eswatini dołożył wszelkich rozsądnych starań, zgodnie z prawem krajowym i zobowiązaniami międzynarodowymi, aby zapewnić obywatelom państw trzecich przyjmowanym od rządu Stanów Zjednoczonych warunki zapewniające poszanowanie ich praw podstawowych i godności ludzkiej”.
Stany Zjednoczone deportowały dziesiątki osób do krajów trzecich, z których nie pochodzą, w tym do Ghany, Sudanu Południowego i Ugandy. Prawnicy praw człowieka i organizacje pozarządowe określiły deportacje jako formę handlu ludźmi.
Rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych powiedział: „Zarzuty, jakoby wysyłanie nielegalnych cudzoziemców do krajów trzecich (sic!) stanowi formę „handlu ludźmi” są szalone. Administracja Trumpa wykorzystuje wszystkie zgodne z prawem możliwości, aby przeprowadzić największą operację deportacyjną w historii, tak jak obiecał prezydent Trump”.