Ministrowie zmarnowali szansę na zakończenie strajków lekarzy-rezydentów, gdy nagle zmniejszyli kwotę oferowaną w celu zabezpieczenia porozumienia pokojowego, twierdzi lider lekarzy.
Doktor Jack Fletcher oskarżył rząd o „granie w gry” i zmuszanie lekarzy-rezydentów do rozpoczęcia piętnastego strajku w sprawie wynagrodzeń i pracy, co w tym tygodniu zakłóca pracę NHS.
Fletcher, przewodniczący komisji lekarzy-rezydentów (RDC) Brytyjskiego Stowarzyszenia Medycznego, powiedział, że spór w ostatniej chwili dotyczący nagłego zdjęcia pieniędzy okazał się „punktem zwrotnym”, który zniweczył tygodnie negocjacji, które miały zakończyć czteroletni spór.
Fletcher zaostrzył wojnę na słowa z Wesem Streetingiem, twierdząc, że sekretarz zdrowia powiedział „bzdury” na temat sporu i naruszył zaufanie publiczne do lekarzy, przedstawiając ich jako „złych ludzi” i „ogromny problem” z powodu ich długotrwałej kampanii protestów.
W wywiadzie dla Guardiana Fletcher ostrzegł, że lekarze rezydujący w Anglii – wcześniej młodsi – będą kontynuować strajk aż do wygaśnięcia ich prawnego mandatu w sierpniu, chyba że Streeting spełni ich żądania dotyczące podwyżki płac o 26% i dużego zwiększenia liczby miejsc w specjalistycznym szkoleniu medycznym.
Upierał się, że żądania lekarzy są „rozsądne”, mimo że żadna inna grupa pracowników sektora publicznego nie domaga się takiego samego „przywrócenia pełnej płacy” jak oni – przywrócenia realnej wartości ich wynagrodzeń do poziomu z 2008 roku.
Sondaż pokazuje, że opinia publiczna, która opowiadała się za żądaniami młodych lekarzy w sprawie wynagrodzeń, gdy po raz pierwszy rozpoczęli strajk w związku z tym żądaniem płacowym w 2023 r., jest obecnie zdecydowanie przeciwna lekarzom rezydentom, których wynagrodzenia wzrosły o 28,3% w ciągu ostatnich trzech lat. Jak dotąd ich 15 strajków kosztowało NHS szacunkowo 3 miliardy funtów i zmusiło służby NHS do zmiany setek tysięcy wizyt i procedur.
Fletcher wierzy, że Streeting tylko poprawia to, co oferuje lekarzom-rezydentom, gdy strajkują. Pozostawił otwartą możliwość organizowania przez mieszkańców strajku co miesiąc aż do sierpnia – scenariusz, który według niedawno ostrzegł szef NHS England, Sir Jim Mackey, może spotkać szefów szpitali.
Dał jednak również jasno do zrozumienia, że chce wznowić rozmowy z sekretarzem zdrowia, aby znaleźć rozwiązanie, po tym, jak przerwa w pracy lekarzy rezydentów zakończy się w poniedziałek o 7 rano. Fundusze NHS próbowały zapewnić 95% badań, leczenia i wizyt, które zwykle zapewniają, ale było to trudne, ponieważ wielu pracowników było nieobecnych na wcześniej zarezerwowane święta wielkanocne. Wiele szpitali musiało odwołać operację wymiany stawu biodrowego i kolanowego oraz innych operacji.
Fletcher twierdził, że negocjatorzy rządowi zniweczyli realną możliwość zawarcia pokoju, która wyłoniła się po dwóch miesiącach rozmów w styczniu i lutym. Powiedział, że do niepowodzenia doszło, gdy ministrowie w ostatniej chwili dokonali nieoczekiwanego zwrotu i zmniejszyli kwotę pieniędzy, jaką byliby gotowi przekazać lekarzom rezydentom, poprzez reformę zasad progresji wynagrodzeń, które określają, jak szybko będą oni zarabiać więcej w miarę zdobywania doświadczenia, próbując spełnić swoje żądanie dotyczące wynagrodzenia w wysokości 26%.
Jednakże Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (DHSC) zakwestionował wersję Fletchera i stwierdził, że jego uwagi „fałszywie przedstawiają” to, co zostało omówione podczas rozmów.
Spór, który doprowadził do zaprzestania rozmów przez BMA, dotyczył tego, jakiego dodatkowego dochodu mogą spodziewać się lekarze rezydujący w wyniku „reformy punktu węzłowego” i jak szybko. Chciała z góry większej gotówki, niż rząd był gotowy zapewnić.
Fletcher powiedział, że on i jego koledzy negocjatorzy RDC spędzili „osiem tygodni na rozmowach o strukturze progresji wynagrodzeń, która potencjalnie zadziałałaby (zakończyłaby spór)”. Dodał jednak: „Potem w ostatniej chwili nie tylko zmniejszyli kwotę całkowitej inwestycji… zmniejszyli ją i wydłużyli… (i powiedzieli:) „Przepraszam, to musi potrwać (ponad) trzy lata”.
„Coś się wydarzyło. To wywołało akcję protestacyjną.”
Rzecznik DHSC zakwestionował relację Fletchera z negocjacji, mówiąc: „To rozczarowujące, że BMA w dalszym ciągu fałszywie przedstawia to, co wydarzyło się podczas konstruktywnych rozmów prowadzonych całkowicie w dobrej wierze”.
„Jak BMA doskonale zdaje sobie sprawę, umowa – w ramach której lekarze rezydenci byliby w lepszej sytuacji średnio o 35,2% w porównaniu z sytuacją cztery lata temu – zawsze miała obowiązywać przez trzy lata.
„Równie rozczarowujące jest to, że zamiast przedstawić jakiekolwiek kontrpropozycje, BMA zdecydowało się w tym tygodniu kontynuować strajki, ale sekretarz stanu dał jasno do zrozumienia, że jego drzwi są zawsze otwarte”.
Lekarzom-rezydentom zaoferowano 700 milionów funtów dodatkowego wynagrodzenia w ciągu najbliższych trzech lat, z czego 150 milionów funtów w roku 2026/27, 250 milionów funtów w roku 2027/28 i 300 milionów funtów w roku 2028/29. Fletcher powiedział, że do tego czasu omawiali dwuletni kontrakt, w ramach którego za każdy rok otrzymywane byłyby większe pieniądze.
Negocjatorzy RDC byli tak oburzeni tym, co uznali za naruszenie przez rząd tego, co ich zdaniem zostało uzgodnione, że zerwali negocjacje i rozpoczęli strajk. „Przez dwa lata omawialiśmy kwoty większe niż 150 i 200 milionów funtów (przez pierwsze dwa lata). Nie unikniesz akcji protestacyjnych, grając w gry takie jak rozciąganie umowy do trzech lat” – powiedział Fletcher.
Jednakże przywódca RDC pochwalił Streeting za długą drogę, która rozwiała obawy BMA dotyczące pozostawienia lekarzy bez pracy na pełen etat w medycznej „gospodarce koncertowej” przez rząd, który niedawno przyjął nadzwyczajne przepisy dotyczące ustawy o szkoleniu medycznym (priorytetyzowaniu) . Daje to lekarzom przeszkolonym w Wielkiej Brytanii pierwszeństwo przed ich odpowiednikami przeszkolonymi za granicą w przydzielaniu 9600 miejsc w specjalistycznych szkoleniach medycznych tworzonych co roku.
To w dużym stopniu pomaga BMA w osiągnięciu innego głównego celu – obok podwyżki wynagrodzeń o 26% – przywrócenia „współczynnika konkurencyjności” lekarzy rozpoczynających karierę ubiegających się o specjalistyczne kształcenie medyczne do stosunku 1,8:1, który ostatni raz obserwowano w 2018 r., zanim do Anglii przybyło znacznie więcej lekarzy z zagranicy – stwierdził.
DHSC stwierdziło, że ustawa przewidująca utworzenie do 4500 dodatkowych miejsc szkoleniowych powinna spowodować, że stosunek konkurencyjności – szans lekarzy na sukces – spadnie poniżej 2:1.
BMA obawia się jednak, że decyzja Streetinga o wycofaniu oferty 1000 dodatkowych miejsc szkoleniowych w tym roku, co było częścią omawianej umowy, oznacza, że proporcja ta pozostanie wyższa niż oczekiwana. Dodał, że będzie to w dalszym ciągu zmuszać lekarzy, którzy ominęli miejsce szkoleniowe, do zaakceptowania trzy-, sześcio- i 12-miesięcznych kontraktów z funduszami NHS.