Strona główna Wiadomości Protesty dotyczące cen paliw powodują chaos w Irlandii i rozprzestrzeniają się na...

Protesty dotyczące cen paliw powodują chaos w Irlandii i rozprzestrzeniają się na Norwegię | Irlandia

6
0


Protesty dotyczące cen paliw wywołały chaos w Irlandii i rozprzestrzeniły się na Norwegię w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie.

W piątek czwarty dzień z rzędu przewoźnicy, rolnicy i inne grupy zablokowały autostrady i zatrzymały części Dublina.

W Irlandii protesty spowodowały niedobory paliwa i zakłócenia w podróżowaniu, a w Norwegii do stolicy zjechali kierowcy ciężarówek biorący udział w proteście „ryk diesla”. Irlandzki rząd postawił armię w stan gotowości, aby pomóc w usuwaniu blokad, a policja ostrzegła niektórych demonstrantów, aby się rozeszli lub groziły im aresztowania, co wywołało bunt i groźby kontynuowania zamieszek przez tygodnie, jeśli to konieczne.

W oświadczeniu policja An Garda Síochána stwierdziła, że ​​protesty zagrażały kluczowym dostawom żywności, paliwa, czystej wody i paszy dla zwierząt. „To nie jest tolerowane i jest niezgodne z prawem”. Przywódcy rządów oskarżyli protestujących o zmuszanie kraju do „okupu”.

Blokada portów i rafinerii oznaczała, że ​​Irlandia była bliska wstrzymania dostaw ropy i utraty jej dostaw, powiedział RTÉ premier Micheál Martin. „To nierozsądne, to nielogiczne”.

Pomimo rządowych środków łagodzących, w ostatnich tygodniach cena oleju napędowego wzrosła z około 1,70 euro za litr do 2,17 euro, a benzyny z około 1,74 euro do 1,97 euro.

Pojazdy ustawiają się w kolejce na O’Connell Street w Dublinie czwartego dnia ogólnokrajowego protestu paliwowego. Zdjęcie: Liam McBurney/PA

Oczekiwano, że przedstawiciele przemysłu przekażą skargi swoich członków na piątkowym spotkaniu z ministrami, ale nie było jasne, czy usatysfakcjonuje to protestujących, którzy wzywali do bezpośrednich rozmów z rządem.

Minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan powiedział, że „podmioty zewnętrzne”, takie jak brytyjski działacz skrajnie prawicowy Tommy Robinson, manipulują protestami dla własnych celów.

Podczas ostatnich wyborów w Danii skrajnie prawicowa Duńska Partia Ludowa próbowała wywołać niezadowolenie, płacąc wyborcom za benzynę.

Wzrost cen ropy naftowej od czasu, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran 28 lutego, wstrząsnął światowymi rynkami i wywołał protesty konsumentów i przedsiębiorstw, którzy chcą, aby rządy zrobiły więcej, aby złagodzić cios.

Niektóre kraje ogłosiły tymczasowe obniżki podatków od paliwa, inne zaś podjęły działania ograniczające popyt i rozważały racjonowanie. Filipiny ogłosiły stan „narodowego zagrożenia energetycznego”. Władze we Francji próbowały zaradzić powszechnym niedoborom, ogłaszając w piątek, że tankowce będą mogły kursować w weekendy i święta do 11 maja.

W Norwegii protestujący w piątek wjechali konwojem ciężarówek pod parlament w Oslo. Około 70 do 80 ciężarówek, niektóre z banerami z napisem „nok er nok!” (dość!), dołączył do innej grupy znanej jako Dieselbrølet (ryk diesla). Tylko nielicznym pozwolono wjechać do stolicy.

Norwegia obniżyła podatki od paliwa 1 kwietnia, ale przewoźnicy twierdzą, że potrzebują bardziej przewidywalnych i niższych cen. Pomimo tego, że jest producentem ropy naftowej, ceny paliwa w Norwegii poszybowały w górę od czasu faktycznego zamknięcia cieśniny Ormuz. Norweski instytut statystyczny podał, że ceny paliw i smarów wzrosły od lutego do marca o 17,9%, a ceny oleju napędowego w tym okresie wzrosły o 23,6%.

Rzecznik norweskiego urzędu statystycznego powiedział, że nigdy wcześniej nie odnotował on gwałtowniejszego wzrostu cen paliw w ujęciu miesięcznym, liczonych według wskaźnika inflacji CPI. „Ostatni raz coś podobnego widzieliśmy wiosną 2022 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę, ale w tym przypadku wzrost cen nastąpił przez dwa kolejne miesiące”.

W piątek protestujący biorą udział w blokadzie składu paliw w Foynes w hrabstwie Limerick. Zdjęcie: Brendan Gleeson/PA

W zeszłym miesiącu irlandzki rząd ogłosił pakiet środków o wartości 250 mln euro mających na celu zmniejszenie kosztów paliwa, obejmujący tymczasową obniżkę podatku akcyzowego, rozszerzenie programu rabatów na olej napędowy dla przewoźników i przewoźników autobusowych oraz przedłużenie dodatku paliwowego.

Blokady jedynej irlandzkiej rafinerii ropy naftowej w Whitegate w hrabstwie Cork oraz składów paliw w Galway City i Foynes w hrabstwie Limerick sparaliżowały dostawy. Dziesiątki podjazdów wyschło i wydano ostrzeżenia, gdy kierowcy spieszyli się, aby zatankować benzynę i olej napędowy.

Kolumny traktorów i innych pojazdów zamknęły autostrady i główną arterię Dublina, O’Connell Street. Irlandzka Organizacja Medyczna stwierdziła, że ​​wolniejszy czas reakcji służb ratunkowych i opuszczanie wizyt w służbie zdrowia zaszkodziłoby dobru pacjentów. Firma kurierska DPD wstrzymała dostawy.

Rzecznik John Dallon powiedział RTÉ, że protestujący byli gotowi pozostać w stolicy przez wiele tygodni. „Jeśli zajmie to miesiąc, jesteśmy gotowi usiąść tutaj” – powiedział.

Oskarżył rząd o ignorowanie trudnej sytuacji ludzi borykających się z trudnościami i ruiną z powodu kosztów paliwa. „Jak śmią wyjść i powiedzieć, że ci ludzie, którzy protestują, żądają okupu od kraju? To rząd żąda okupu od tego kraju, a nie protestujący.”

Premier przełożył misję handlową do Kanady, aby uporać się z kryzysem.