„Nie ma czegoś takiego jak zły wysyłający SMS-y. Po prostu nie chcą odpowiedzieć” – powiedział w zeszłym roku wpływowy Delaney Rowe w internetowym talkshow Subway Takes. „Ludzie myślą, że bycie złym SMS-em jest patologią, ale tak nie jest. To wymówka”.
„Nie wierzę w złych SMS-owców” – oznajmił w zeszłym roku gospodarz radia Dan Zolot. „Jeśli chcesz odpowiedzieć, odpowiesz”.
Z poczuciem winy przewijam te argumenty, wiedząc, że mam w telefonie 39 nieprzeczytanych SMS-ów.
Prawdę mówiąc, każdy z tych SMS-ów otrzymywałem z dreszczem szczęścia. Uwielbiam słuchać wiadomości od moich przyjaciół, mojej siostry, mojego byłego kolegi i mojej rodzinnej grupy dyskusyjnej. Wiele z tych rozmów zainicjowałem sam.
Ale kiedy próbuję odpowiedzieć, pisanie na klawiaturze wydaje się równie uciążliwe jak pisanie odręcznego listu i ogarnia mnie strach.
„Odpiszę, jak znajdę chwilę” – myślę.
Godziny – lub dni – później czuję niepokój. Z biegiem czasu ten niepokój łączy się ze wstydem. Obowiązek odpowiedzi przyprawia mnie o mdłości; świadomość, że mój brak reakcji może zaszkodzić moim związkom, jest jeszcze gorsza. Widziałam, jak niektóre przyjaźnie rozpadały się z powodu mojego zachowania i podejmowałam desperackie próby utwierdzenia się w mojej trosce, pisząc bloki tekstu o miesiące za późno.
Moja własna mama regularnie wysyła mi SMS-y w następującej wersji: „Kiedy umrę, będziesz żałować, że nie możesz mi odpisać”.
Jestem zamknięty w tym cyklu, odkąd dostałem telefon z klapką. Od pierwszych dni pisania SMS-ów w T9 nie mogłem pojąć, jak inni ludzie nadążają. Wydawało się, że to specjalna umiejętność, jak jazda na nartach czy gra na instrumencie.
Aby ocenić zakres mojego problemu, zapytałem jednego z najlepszych SMS-ów w moim życiu, jak częstotliwość wysyłania SMS-ów wpłynęła na nasz związek. Odpowiedział w niecałe pięć sekund.
„Zazwyczaj rzadziej piszę do Ciebie SMS-y z powodów innych niż logistyczne (miałem pomysł, którym chciałem się z Tobą podzielić, widziałem coś zabawnego, co mogłoby ci się spodobać, chcę nadrobić zaległości), ponieważ jest mało prawdopodobne, że otrzymam odpowiedź w odpowiednim czasie” – powiedział. Jego odpowiedź potwierdza to, co wiem, że jest prawdą: szkoliłem ludzi, aby nie polegali na mnie.
Dobrzy SMS-owcy mogą mieć trudności ze zrozumieniem, że niektórzy ludzie – jak ja – mają niewytłumaczalną i irracjonalną barierę w odpisywania na SMS-y. Wiem, że to bolesne dla osoby, która czuje się ignorowana. Ale, co dziwne, jest to również bolesne dla osoby, która nie odpisuje.
Wysyłanie SMS-ów to niewymagający wysiłku sposób na poczucie mniejszej samotności. Badanie z 2023 r. opublikowane w The Journal of Computer-Mediated Communication wykazało, że ludzie mają tendencję do wysyłania SMS-ów, gdy odczuwają brak przynależności, i że „w porównaniu do samotności, SMS-y zmniejszają samotność i zwiększają więź”.
Być może jednak o tym wiesz i nadal masz trudności z udzieleniem odpowiedzi.
podwójny cudzysłów. Mam w sercu zło, które sprawia, że trudno mi odpisać. C. Armstrong
„Mam w sercu zło, które utrudnia mi odpisywanie na SMS-y” – zażartował C. Armstrong na TikToku. „Nałożono na mnie klątwę, przez którą wymiotuję za każdym razem, gdy otrzymuję wiadomość”.
Ich post miał charakter komediowy, ale Armstrong powiedział mi, że powolne wysyłanie SMS-ów zdenerwowało ich przyjaciół i członków rodziny; wysyłanie e-maili jest również trudne. Wywołało to u nich strach o przyszłość zawodową i sprawiło, że korzystanie z aplikacji randkowych stało się prawie niemożliwe. „Prawdopodobnie powinienem wycofać się z rynku” – powiedzieli o tym ostatnim – „ponieważ jest to przeznaczone dla osób, które odpowiadają na SMS-y”.
Istnieje wiele powodów, dla których dana osoba może źle pisać SMS-y. „W przypadku niektórych osób dzieje się tak dlatego, że czują się wypaleni i przeciążeni” – powiedziała mi dr Annie Hsueh, psycholog kliniczny z Kalifornii. „U niektórych osób może pojawić się element niepokoju” – powiedziała. „Czasami może nawet pojawiać się element chęci posiadania kontroli”.
Hsueh twierdzi, że zawieszanie się podczas odbierania SMS-ów może wynikać z wielu połączonych czynników, w tym perfekcjonizmu, zaburzeń takich jak ADHD i zwykłych osobistych preferencji.
Grafika z trzema wierszami tekstu pogrubionymi słowami: „Właściwie to dobrze”, następnie „Przeczytaj więcej o dobrym życiu w złożonym świecie”, a następnie różowo-lawendowym przyciskiem w kształcie pigułki z białymi literami i napisem „Więcej z tej sekcji”
Wysyłanie SMS-ów „stresuje mnie znacznie bardziej niż mówienie” – powiedział Armstrong, który ma ADHD i dysleksję. „Jestem o wiele bardziej świadomy słów, których używam”.
„Muszę zapobiegawczo mówić ludziom – przyjaciołom i potencjalnym partnerom romantycznym: «Nie jestem dobry w wysyłaniu SMS-ów i to nie ty»” – powiedział Armstrong. „Niektórzy to słyszą, a niektórzy nie”.
Czas reakcji każdego człowieka mieści się w przedziale od niemal natychmiastowego do „dostarczanego jak dyliżansem”. Jednak pomiędzy tymi dwiema skrajnościami istnieje przepaść w zrozumieniu. Dobrzy SMS-owcy żyją w świecie „gdyby chcieli, to by to zrobili”, tak jakby nadmierne myślenie i rozproszenie uwagi były wyimaginowanymi problemami. Osoby piszące nieodpowiednie SMS-y są zdezorientowane oczekiwaniami dotyczącymi szybkiej komunikacji pisemnej i czują się ukarane przez system, na który nigdy się nie zdecydowały.
„To nie jest kwestia woli per se” – powiedział Hsueh o złych SMS-ach. „Jest coś, co ich blokuje; jest coś, co to utrudnia. Samo mówienie: «Powinieneś być lepszy (w wysyłaniu SMS-ów)» tak naprawdę nie zadziała.
Spróbuj jednak wyjaśnić to dobremu SMS-owi. Rozmawiałem z Harrym Reisem, profesorem psychologii na Uniwersytecie w Rochester, który bada bliskie relacje. Jego badania dotyczyły koncepcji responsywności, czyli „procesów, poprzez które partnerzy relacji zajmują się wzajemnymi potrzebami, życzeniami, obawami i celami i wspierają się na nie, promując w ten sposób wzajemne dobro”. Znalezienie innej osoby reagującej, powiedział Reis, może przyczynić się do poczucia sympatii i atrakcyjności.
Czy niewłaściwa autorka SMS-ów może naprawić swoje relacje z ludźmi, którzy postrzegają ją jako nieodpowiadającą, zapytałem Reis, wyjaśniając, że jej ADHD utrudnia komunikację? Czy moi przyjaciele i rodzina prawdopodobnie uznają mój styl pisania SMS-ów za mniej frustrujący, jeśli przypomnę im, że mam zaburzenia lękowe, a czasami dzięki aplikacji iMessage czuję się, jakbym spadał prosto do piekła?
„Cóż, jeśli twój związek jest z Matką Teresą, to prawdopodobnie by się sprawdziło” – stwierdził Reis. „Z mojego doświadczenia wynika, że większość ludzi nie jest zbyt dobra w uwzględnieniu tego rodzaju przyzwoleń, jeśli druga osoba nie jest niezwykle życzliwą osobą lub psychoterapeutą”.
„To jedna z tych sytuacji, w których najlepszą polityką jest uczciwość” – powiedział Reis. Poleca następujący scenariusz, który możesz zastosować na wczesnych etapach związku: „Nie odpowiadam od razu na SMS-y. To nie znaczy, że Cię nie kocham. To znaczy, że nie przedkładam SMS-ów ponad to, co robię w tej chwili. Zależy mi na Tobie i zależy mi na naszym związku.”
„A potem” – powiedział – „ponieść konsekwencje”.
Wielu złych piszących SMS-y chce zmienić nasze zachowanie – jesteśmy zmęczeni sprawianiem, że ludzie w naszym życiu czują się niepewnie i mamy dość żalu do siebie z tego powodu. Hsueh twierdzi, że może się zdarzyć, że zły wysyłający SMS-y stanie się responsywny i niezawodny.
„Pomogłabym im określić, dlaczego ta wartość jest dla nich ważna” – powiedziała.
W przypadku osoby, która niepokoi się wysyłaniem SMS-ów, „bylibyśmy w stanie przyjrzeć się niektórym procesom myślowym, które przyczyniają się do unikania wiadomości, a nie odpowiadania na nie” – powiedział Hsueh.
Zaleciłaby również, aby ludzie przestali próbować odpowiadać na SMS-y zaraz po ich otrzymaniu i zamiast tego „wyznaczyli dwa określone pory dziennie na odpowiadanie na SMS-y”. W kontaktach z bliskimi przyjaciółmi i rodziną zaleca wrażliwość. Spróbuj powiedzieć coś w stylu: „Aktywnie nad tym pracuję – czy możesz mi pomóc w pracy nad tym?”
Armstrong mówi rodzinie i przyjaciołom: „Zajmuję się telefonami. Jeśli naprawdę potrzebujesz ode mnie informacji, po prostu zadzwoń do mnie. Jeśli nie odbiorę, zadzwonię tak szybko, jak będę mógł”.
Jeśli naprawdę chcesz popracować nad swoimi związkami, powiedział Reis, warto nawiązać kontakt osobiście. „SMS-y mogą pomóc w utrzymaniu relacji na dłuższą metę” – stwierdził Reis. Jednak zbyt duże poleganie na SMS-ach może odciąć związek od „tam i z powrotem, który wydaje się natychmiastowy, który wydaje się żywy, który wydaje się obecny”.
Skontaktowałem się z innym przyjacielem, który regularnie pisze SMS-y, aby uzyskać opinię na temat tego, jak mój styl pisania SMS-ów ukształtował nasz związek.
„Myślę, że Twoje «kiepskie SMS-y» miały przeważnie pozytywny skutek: oznacza to, że nasza przyjaźń istnieje w czasie rzeczywistym, a nie w przestrzeni cyfrowej, co prawdopodobnie sprawia, że nasza przyjaźń wydaje się bardziej bezpośrednia i ciągła” – napisała.
Pocieszyłem się. 19 godzin później nawet jej odpisałem.
Jenny Singer jest niezależną pisarką, która pisze bezpłatny cotygodniowy Substack o zaburzeniach lękowych zatytułowany Uneasy Going