Kiedy płace stoją w miejscu od prawie 20 lat i niedawno w lokalnym sklepie Sainsbury’s stanąłem twarzą w twarz z tubką pasty do zębów za prawie 7 funtów, pogląd, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, wydaje się niemal obraźliwy. Ostatecznie wynika to z zaślepionego pojęcia o tym, co mogą zrobić pieniądze. Jasne, jeśli wydasz pieniądze tylko na zakupy, szczęście, jakie one zapewniają, będzie płytkie i ulotne.
Powiedziawszy to, nie wierzę, że istnieje choć jedna osoba przepłacająca czynsz, która nie byłaby szczęśliwsza, gdyby posiadała dom od razu. Krótko mówiąc, tak, Rolexy i rzadkie Labubusy nie mają nic wspólnego z, powiedzmy, spędzaniem czasu z ludźmi, których kochasz. Ale niestety to drugie też kosztuje. Czas wolny stanowi część rosnącej liczby podstawowych potrzeb człowieka, które zostały mniej lub bardziej utowarowione, a na jakimkolwiek zwariowanym etapie kapitalizmu, na którym się obecnie znajdujemy, więcej pieniędzy oznacza więcej czasu na realizację swoich zainteresowań i ostatecznie znalezienie sensu życia.
Jako kolejna osoba, u której zdiagnozowano zespół nadpobudliwości psychoruchowej, jestem w pewnym sensie ekspertem od dopaminy. Nie jest to wiedza sama w sobie, ale wiem, gdzie to zdobyć, ile to kosztuje i jakie rzeczy prawdopodobnie zapewnią mi powolne, stałe i długotrwałe dostawy, w przeciwieństwie do szybkiego trafienia.
Jednymi z najlepszych źródeł dobrych rzeczy – takich, które mają trwały wpływ na moje samopoczucie psychiczne – są nowość i zachwyt. I nie, nie ten „podziw” wywołany śmiechem dziecka lub tym, że chociaż jeden cholerny dzień w tym roku nie padał; właściwy, rozszerzający świat zachwyt. Ostatni raz, kiedy pamiętam, że odczuwałem zachwyt, miał miejsce, gdy przebywałem na wiejskich terenach Francji i obudziłem się, gdy zobaczyłem około dwóch stóp śniegu pokrywającego pagórkowaty krajobraz. Wyglądało to jak Narnia i ja płakaliśmy. Chociaż mogła to być lekcja o regenerującej mocy natury i innych zdrowych rzeczach, była to także lekcja tego, jakie miałem szczęście, że mogłem sobie pozwolić na bycie tam. Nie była to droga podróż, ale nie zostałam przeniesiona do tej zimowej krainy czarów sama siła mojej woli bycia świadkiem piękna. Zostałem tam przetransportowany przez Ryanair.
Z mojego doświadczenia wynika, że większy dochód do dyspozycji zawsze oznaczał większe szczęście. Oczywiście stabilność finansowa (rzadka i piękna rzecz dla niezależnego pisarza) zmniejsza stres, ale także sprawia, że Twój świat jest większy. Badanie przeprowadzone w 2023 roku przez psychologów z Princeton i Uniwersytetu Pensylwanii wykazało, że osoby o wyższych dochodach są generalnie szczęśliwsze, chociaż jeśli jesteś nieszczęśliwy z powodów niezwiązanych z pieniędzmi, prawdopodobnie nie możesz się z tego wycofać.
Elon Musk, który jest na dobrej drodze, aby zostać pierwszym bilionerem na świecie, na początku tego roku napisał na Twitterze: „Kto powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, naprawdę wiedział, o czym mówi (emoji ze smutną miną)”. Ale to, że pieniądze nie mogą kupić szczęścia Muskowi, nie oznacza, że nie kupią szczęścia (lub przynajmniej nie stworzą podwalin szczęścia) miliardom ludzi borykających się z trudnościami finansowymi. Trzeba jednak czuć Muska. Jestem pewien, że móc sobie pozwolić na rozwiązanie problemu głodu na świecie, a potem zrezygnować z tego, to bardzo izolująca sytuacja.
Skoro jednak mowa o ultrabogatych, powinienem powiedzieć, że siedzenie jak Smaug na szczycie ogromnej sterty złota prawdopodobnie nie jest drogą do szczęścia. Ale może gdyby Smaug przestał pilnować swojego stosu i przeznaczył część swojej fortuny na podróże i podziwianie piękna Śródziemia, byłby mniej słony.