Strona główna Wiadomości „On dba o Węgrów”: małe ukraińskie miasteczko podzielone w sprawie Orbána |...

„On dba o Węgrów”: małe ukraińskie miasteczko podzielone w sprawie Orbána | Węgry

5
0


Na dużej części Ukrainy po niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech wiąże się szczególną nadzieję: że Viktor Orbán, przyjazny Kremlowi przywódca, dla którego sprzeciw wobec Kijowa stał się centralnym punktem swojej kampanii, zostanie wyeliminowany po 16 latach sprawowania urzędu.

Ale w Berehowe nastroje są bardziej skomplikowane.

W tym małym miasteczku liczącym około 30 000 mieszkańców, położonym na pagórkowatym terenie Zakarpacia na Ukrainie, etniczni Węgrzy stanowią większość, a język węgierski jest słyszalny równie często, jak ukraiński. Życie codzienne – od nauki po kanały telewizyjne oglądane w domu – pozostaje ściśle powiązane z sąsiednimi Węgrami.

Część mieszkańców przyznaje, często po cichu, że kibicuje partii Fidesz Orbána.

„Orbán nie jest doskonały, ale troszczy się o Węgrów na całym świecie” – powiedział László przemawiając przed węgierskim konsulatem w piątek rano, gdy zbierał dokumenty potrzebne do oddania głosu w niedzielę.

Podobnie jak inni rozmówcy, poprosił o nieujawnianie swojego nazwiska, twierdząc, że nie czuje się komfortowo wypowiadając się publicznie na ten temat.

László wyraził żal z powodu pogarszających się stosunków między Węgrami a Ukrainą, ale pochwalił Orbána za wydawanie paszportów etnicznym Węgrom, pomoc finansową i opowiadanie się za tym, co określił jako prawa językowe społeczności. Chociaż na Ukrainie jest to technicznie nielegalne, wielu mieszkańców Berehowa ma drugi węgierski paszport, a Budapeszt utworzył kilka punktów do głosowania w konsulatach w regionie.

Orbánowi zarzuca się wyolbrzymianie i wypaczanie węgierskich pretensji w celu usprawiedliwienia wrogiego stanowiska wobec Ukrainy i jej zachodnich sojuszników. Zdjęcie: Sean Gallup/Getty Images

Orbán od dawna przedstawiał się jako obrońca etnicznych Węgrów za granicą – z których około 60 000 mieszka na Zakarpaciu – twierdząc, że spotykają się oni z powszechną dyskryminacją na Ukrainie i są zmuszani do asymilacji z ukraińskim społeczeństwem.

Jego krytycy, zarówno na Węgrzech, jak i na Ukrainie, twierdzą, że wyolbrzymił – a czasami wypaczył – te pretensje, aby usprawiedliwić wrogie stanowisko wobec Kijowa i jego zachodnich sojuszników.

„Węgierscy wyborcy są wrażliwi na kwestię etnicznych Węgrów żyjących poza granicami Węgier” – powiedział András Rácz, starszy pracownik naukowy w Niemieckiej Radzie ds. Stosunków Zagranicznych.

„Retoryka Orbána sprawiła, że ​​sytuacja wydawała się znacznie gorsza, przez co zwrócił krajowych Węgrów przeciwko Ukrainie” – dodał.

Napięcia między Budapesztem a Kijowem osiągnęły punkt krytyczny w okresie poprzedzającym wybory, a Węgry w dalszym ciągu blokują pakiet finansowy UE dla Ukrainy o wartości 90 miliardów euro, opóźniając przekazanie kluczowych środków niezbędnych do podtrzymania wysiłków wojennych Kijowa.

Rząd Orbána stara się także wykorzystać trudną sytuację Węgrów na Ukrainie, aby utrudnić Kijówowi wieloletnie starania o członkostwo w UE.

W rozmowie telefonicznej, która wyciekła w tym tygodniu przez portal śledczy VSquare, minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó powiedział swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi, że prześladowanie praw Węgier na Ukrainie odegrało kluczową rolę w ciągłym sprzeciwie Budapesztu wobec przystąpienia Ukrainy do UE.

Jednak wielu mieszkańców Berehowe upiera się, że obraz jest bardziej złożony.

Lokalny targ w Berehowie. Niektórzy mieszkańcy mówią, że Węgrzy i Ukraińcy żyją razem „jak bracia i siostry”. Foto: Julia Kochetova/The Guardian

Niektórzy wyrazili obawy w związku z polityką językową Ukrainy wpływającą na Węgrów, w szczególności ustawą mającą na celu stopniowe wycofywanie języków mniejszości w szkołach przed zawieszeniem jej w 2023 r.

Jednak wielu twierdziło, że twierdzenia Orbána o dyskryminacji nie znajdują odzwierciedlenia w życiu codziennym.

„Żyjemy obok Ukraińców jak bracia i siostry” – powiedziała Erika, która pracuje w węgierskim teatrze w centrum miasta, gdzie zegary pokazują czas węgierski i ukraiński.

„Nie ma tu żadnej dyskryminacji”.

Dodała, że ​​choć z zainteresowaniem śledziła wybory, to nie głosowała. „Mam tylko jednego prezydenta i jest nim Wołodymyr Zełenski”.

Przed kościołem katolickim pod węgierską flagą, w którym nabożeństwa odprawiane są w języku węgierskim, Natália właśnie wróciła z porannej mszy.

„Węgrzy i Ukraińcy żyją razem i wspólnie się modlą” – powiedziała.

„Świętujemy Wielkanoc zarówno prawosławną, jak i katolicką i tak nam się podoba”.

Powiedziała, że ​​jest sfrustrowana sposobem, w jaki Ukraina stała się politycznym punktem rozmów na Węgrzech. „Polityka jest gorąca, ale tutaj, w Berehowie, żyjemy razem”.

Inni porównywali nastroje w Berehove do podziałów panujących w samych Węgrzech.

„Podobnie jak tam, są ludzie, którzy chcą zwycięstwa Orbána i ludzie, którzy chcą, aby opozycja go zastąpiła” – powiedział Artúr, który stwierdził, że chce przegranej rządu Orbána, powołując się na kwestie korupcji i jego stanowisko wobec Ukrainy.

Przywódcy i analitycy społeczności węgierskiej próbowali wyjaśnić poparcie Orbána w miastach i wsiach Zakapacia na dwa sposoby.

Znane także pod węgierską nazwą Beregszász, miasto od dawna istniało na krańcach zmieniających się imperiów.

Przez wieki było częścią Węgier, zanim po pierwszej wojnie światowej przeszło do Czechosłowacji, a następnie na krótko wróciło pod kontrolę Węgier w przededniu drugiej. Włączona do sowieckiej Ukrainy w 1945 r., stała się częścią niepodległej Ukrainy w 1991 r. Jednak niezależnie od tego, kto nią rządził, pozostała stosunkowo biedna i słabo rozwinięta.

„Rząd Orbána inwestował w szkoły, domy kultury i pomagał rolnikom” – powiedział Boris Waszkeba, prawnik i szef węgierskiej organizacji społecznej z siedzibą w sąsiednim mieście Wynohradiw. Waszkeba powiedział, że początkowo wspierał Orbána, ale był rozczarowany jego zwróceniem się w stronę Moskwy.

„Ludzie widzą po nim wymierne rezultaty i dlatego mówią mi, że ma ich głos” – dodał.

Timbur Tomba, który stoi na czele wspólnoty węgierskiej w Kijowie i jest głośnym krytykiem obecnego rządu w Budapeszcie, za popularność Orbána obwinia węgierskie media państwowe

„Większość Węgrów na Ukrainie nadal ogląda propagandę państwową. Ci ludzie są po prostu karmieni kłamstwami z telewizji. Dostają zniekształcony obraz rzeczywistości” – powiedział.

Pomnik poległych żołnierzy urodzonych w Berehowie. Orbán oskarżył Ukrainę o wysyłanie etnicznych Węgrów „do rzeźni”. Foto: Julia Kochetova/The Guardian

Orbán wykorzystał także czasami skomplikowane nastroje wojenne w regionie.

Położone przy węgierskiej granicy Berehowe może sprawiać wrażenie dalekiego od wojny. Miasto wysłało na front stosunkowo niewielu ludzi w porównaniu z innymi częściami Ukrainy, a życie codzienne w dużej mierze nie zostało zakłócone przez syreny nalotów i ataki rakietowe.

„Wojna na Zakarpaciu wydaje się odległa, więc ludzie nie zawsze rozumieją, przez co przechodzi reszta Ukrainy” – powiedział Tomba, dodając, że organizował, jak to określił, wycieczki edukacyjne dla Węgrów do stolicy.

Orbán w przeszłości oskarżał Ukrainę o wysyłanie etnicznych Węgrów „do rzeźni” i wychwalanie ich ofiar wojskowych.

Jednak zarówno Waszkeba, jak i Tomba zdecydowanie sprzeciwiali się poglądowi, że etniczni Węgrzy nie chcą służyć Ukrainie lub są „niepatriotyczni” wobec Ukrainy.

Tomba powiedział, że od czasu inwazji na pełną skalę w ukraińskich siłach zbrojnych walczyło kilka tysięcy żołnierzy, a w walkach zginęło około stu osób. Jak w każdym innym mieście, w Berehowie na centralnym placu znajduje się pomnik poległych żołnierzy ukraińskich.

Tymczasem Kijów starał się projektować spójność.

W ramach symbolicznej podróży wyraźnie powiązanej z wyborami na Węgrzech Zełenski udał się w tym tygodniu w region, gdzie spotkał się z przywódcami społeczności węgierskiej i podziękował im za jedność.

Waszkeba ma nadzieję, że wybory pozwolą na zresetowanie stosunków między Kijowem a Budapesztem.

„Potrzebujemy odnowienia stosunków, tak dalej nie może być” – powiedział.

„Kiedy Ukraina i Węgry, dwa narody, które ucierpiały z rąk Rosji, stają przeciwko sobie, ostatecznie zyskuje na tym Moskwa”.

Dodatkowe raporty Artema Mazhulina i Flory Garamvolgyi