Półfinał z numerem 17 wabi Leinstera. Niegdyś seryjni mistrzowie tych zawodów zmierzą się z kolejnym, przeciwko Tulonowi, za kilka tygodni w Avivie. Brzmi epicko. Prawdopodobnie tak będzie. Ale Leinster nadal nie są do końca przekonujący.
To był zespół Sale, w którym brakowało wielu najlepszych graczy. Nikt nie dał im szansy, ale przez dobre 50 minut sprawiali sobie naprawdę kłopot, zanim poddali się nieuniknionemu. Cztery próby Leinsterów w ciągu ostatniego półgodziny odłożyły ich na bramkę, ale po tym, jak gospodarze starali się zrobić to samo tutaj w zeszłym tygodniu z Edynburgiem, Toulon, który w tej chwili sam nie jest uczniem elokwencji, będzie miał nadzieję na swoje szanse.
Obecnie jesteśmy rozpieszczani zapierającymi dech w piersiach meczami rugby, ale ten do nich nie należał – z pewnością przez pierwszą połowę. Kontrast z niezwykłymi umiejętnościami zaprezentowanymi poprzedniego wieczoru w Bath był bolesny. Tuż przed rozpoczęciem meczu spadła uporczywa mżawka, która nie pozwalała piłce wiele razy utknąć w rękach, zanim spowodował rozlanie przez międzynarodowego gracza rugby, zwykle w kolorze niebieskim Leinster. Zwykle na plusie, bo Leinster przez cały mecz utrzymywał większość posiadania piłki.
Przez 40 minut nie udało im się osiągnąć nic więcej niż próba Dana Sheehana w 10. minucie, a płodna prostytutka wślizgnęła się po mokrej murawie do słupków po serii solidnych dośrodkowań Leinstera. Gospodarze, którzy tracą prawie 10 punktów do swojego zwyczajowego miejsca na szczycie United Rugby Championship, ostatnio przyciągają uwagę, a ich płynna gra w ataku wygląda na mniej pewną niż zwykle.
Podobnie było w tym przypadku, ale sytuacji w tej kwestii nie poprawiły kłopoty przy stałych fragmentach gry w pierwszej połowie. Sale miały wyraźną przewagę w scrumie i w pierwszej połowie cieszyły się również z autu, zanim w drugiej połowie stały fragment gry całkowicie się rozpadł.
Dan Sheehan strzela pierwszą bramkę Leinstera w meczu przeciwko Sale’owi. Zdjęcie: Dan Sheridan/INPHO/Shutterstock
Pięć minut przed przerwą George Ford trafił rzut karny z około 40 metrów. Fakt, że z rzutu karnego poszedł w słupki, a nie jak zawsze modny rzut rożny, wydał się niemal czymś wartym świętowania. Do przerwy rezerwy Sale’a traciły zaledwie cztery punkty, co wydawało się oznaczać koniec spotkania.
Wszystko zmieniło się dzięki dwóm żółtym kartkom, po jednej po obu stronach przerwy. Tuż wcześniej uderzenie Dana du Preeza było celowym dorzuceniem – raczej słabym uderzeniem w napastnika, ale wszystkie się liczą. Dość słaby kontakt był również odpowiedzialny za następny moment, kiedy głowa Si McIntyre’a uderzyła w głowę Jamesa Ryana podczas wślizgu z niczego. Na takich minutowych kontaktach toczą się walki.
Do incydentu z McIntyre doszło podczas przygotowań do drugiej próby Leinstera, trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy. Znakomity Harry Byrne, obecnie pozornie pierwszej dziesiątki dla Leinster, zapoczątkował go pięknym podaniem i wkrótce Ryan Baird galopował prawym skrzydłem. Podał piłkę do Hugo Keenana, który zdobył bramkę. Bezpośrednio po tym seans TMO trwał 10 minut dla McIntyre’a.
Krótki przewodnikDrużyny i strzelcyPokaż
Leinster Keenan (Frawley 71); T O’Brien, Ringrose (Henshaw 60), J Osborne, Ioane; H. Byrne, Gibson-Park (McGrath 64); Usanov (Cahir 4), Sheehan (kapitan), Furlong (Clarkson 55), J McCarthy, Ryan (Kelleher 67), Baird (Deegan 62), Van der Flier (Penny 50), Conan
Próbuje Sheehan, Keenan, Baird, Ioane, O’Brien, Osborne Cons Byrne 5 Pen Byrne
Sprzedam Stolarz (Wills ht); Roebuck, R du Preez (Louw 60), Ma’asi-White, O’Flaherty; Ford, Warr (Hanson 68); McIntyre (McEachran 64), Caine (Longstaff 64), Opoku-Fordjour (Harper 64), Van Rhyn (kapitan), Vermeulen (Logan 71), Dugdale (Gilmore 71), D du Preez
Sin am D du Preez 37, McIntyre 44
Wypróbuj pióro Wills Con Ford Ford
Sędzia Pierre Bousset (Francja)
Dziękujemy za Twoją opinię.
Podczas gdy Sale spadły do 13, Leinster ponownie strzelił gola. Ford odrobił kolejne trzy punkty rzutem karnym, tym razem z 45 metrów pod kątem, po czym finezja Rieko Ioane odbiła Garry’ego Ringrose’a na prawym skrzydle. Słodkie dłonie powędrowały piłką do Bairda, który ponownie pogalopował, tym razem w lewo, tym razem do linii.
Dwie kolejne próby Leinstera w ciągu następnych 10 minut, po obu stronach, zakończyły mecz przeciwko drużynie Sale, która do tego momentu ledwo połączyła siły w ataku. Ioane dobiegł jako pierwszy, a następnie Tommy O’Brien dopisał do siatki, gdy chip Byrne’a wywołał chaos w obronie Sale. Nieuchronnie, gdy mecz już dawno minął, Sale po raz pierwszy popisały się kunsztem i posłały Alexa Willsa na rzut rożny, ale rzut karny Byrne’a w ostatnich 10 minutach dał gospodarzom 23 punkty przewagi.
Jamie Osborne zakończył mecz szóstym golem Leinstera po śmierci, aby dodać odrobinę blasku. Ale Toulon nie da się oszukać za trzy tygodnie.