Rosja w dalszym ciągu atakowała ukraińskie pozycje za pomocą dronów po ogłoszeniu przez Kreml wielkanocnego zawieszenia broni, które weszło w życie w sobotę, powiedział ukraiński oficer wojskowy.
„Zawieszenie broni nie jest przestrzegane przez stronę rosyjską” – powiedział Serhij Kolesnychenko, oficer łączności 148. Oddzielnej Brygady Artylerii.
Powiedział Associated Press, że chociaż ogień artyleryjski ustał w sektorze, w którym pracowała jego brygada, na skrzyżowaniu obwodów donieckiego, dniepropietrowskiego i zaporoskiego, siły rosyjskie w dalszym ciągu używały dronów do atakowania pozycji ukraińskich.
Siły ukraińskie odpowiedziały „ciszą na ciszę i ogniem na ogień” – powiedział Kolesnychenko.
Dowództwo wojskowe Ukrainy poinformowało w sobotę wieczorem, że doszło do 469 naruszeń rozejmu.
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił w czwartek 32-godzinne zawieszenie broni podczas prawosławnego weekendu wielkanocnego, nakazując siłom rosyjskim wstrzymanie działań wojennych od godziny 16:00 w sobotę do końca niedzieli.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski obiecał przestrzegać zawieszenia broni, określając je jako szansę na wykorzystanie inicjatyw pokojowych. Ostrzegł jednak, że w przypadku jakichkolwiek naruszeń nastąpi szybka reakcja wojskowa.
„Wielkanoc powinna być czasem ciszy i bezpieczeństwa. Zawieszenie broni (w) Wielkanoc może stać się także początkiem prawdziwego ruchu w stronę pokoju” – napisał Zełenski w sobotnim poście internetowym.
Dodał jednak: „Wszyscy rozumiemy, z kim mamy do czynienia. Ukraina będzie przestrzegać zawieszenia broni i odpowie ściśle rzeczowo”.
Ukraina wcześniej zaproponowała Rosji przerwę w atakach na infrastrukturę energetyczną drugiej strony z okazji prawosławnego święta Wielkanocy.
Poprzednie próby zawieszenia broni przyniosły niewielki skutek, a obie strony oskarżały się wzajemnie o naruszenia.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił w piątek posunięcie Putina jako gest „humanitarny”, ale stwierdził, że Moskwa w dalszym ciągu koncentruje się na kompleksowym porozumieniu w oparciu o swoje wieloletnie żądania – co jest kluczowym punktem spornym, który uniemożliwił obu stronom osiągnięcie porozumienia.
Lokalne władze podały, że na kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem zawieszenia broni w ukraińskim mieście Odesa w nocnych atakach rosyjskich dronów zginęły co najmniej dwie osoby.
Kolejne dwie osoby zostały ranne w ataku na miasto portowe nad Morzem Czarnym, kiedy drony uderzyły w dzielnicę mieszkalną, uszkadzając budynki mieszkalne, domy i przedszkole.
Kierowca publicznego trolejbusu zginął po uderzeniu pojazdu przez drona w Chersoniu na południu Ukrainy, niecałą godzinę przed rozpoczęciem zawieszenia broni, napisał w Telegramie szef obwodu chersońskiego Oleksandr Prokudin.
Według ukraińskich sił powietrznych Rosja wycelowała w Ukrainę 160 dronów, z których 133 zostało zestrzelonych lub przechwyconych na kilka godzin przed planowanym wejściem w życie proponowanego wielkanocnego zawieszenia broni.
Ministerstwo obrony Rosji poinformowało, że w ciągu nocy w Rosji i na okupowanym Krymie zestrzelono 99 ukraińskich dronów.
Stwierdzono, że w sobotę w wyniku wymiany więźniów 175 żołnierzy wróciło do domu. Zełenski potwierdził tę wymianę zdań, mówiąc, że zawrócono 175 żołnierzy i 7 cywilów. „Większość z nich była przetrzymywana w niewoli od 2022 r. I wreszcie są w domu” – napisał w X.
Setki krewnych ściskających zdjęcia zaginionych żołnierzy, tłoczących się wokół karetek pogotowia i autobusów przewożących jeńców wojennych, którzy powrócili do kraju na północy Ukrainy. Wielu wykrzykiwało nazwiska i numery brygad w nadziei, że szybciej odnajdzie bliskich.
Tłum, wielu ubranych w niebiesko-żółte flagi, skandował „Witamy!” gdy zmęczeni powracający w niebieskich kurtkach sięgali przez okna, aby uścisnąć dłonie i uściskać życzliwych. Członkowie rodziny także trzymali portrety innych osób, które nadal są zaginione, pytając uwolnionych więźniów, czy kogoś rozpoznają.
Switlana Pohosjan czekała na powrót syna. Zapytana o zawieszenie broni odpowiedziała: „Chcę w to wierzyć. Niech Bóg da, żeby tak się stało. Wierzymy i mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że w tak święty dzień nastąpi zawieszenie broni i że zapanuje pokój – pokój na Ukrainie i pokój na całym świecie.”
„Moje świętowanie nadejdzie, gdy mój syn wróci” – dodała. „Będę go trzymać w ramionach – i to będzie dla mnie największe święto. I dla każdej matki, każdej rodziny”.
Okresowe wymiany więźniów były jednym z niewielu pozytywnych rezultatów bezowocnych, wielomiesięcznych negocjacji między Moskwą a Kijowem, w których pośredniczyły Stany Zjednoczone. Rozmowy nie przyniosły żadnego postępu w kluczowych kwestiach uniemożliwiających zakończenie trwającej już piąty rok inwazji Rosji na sąsiada.
Niezależnie od tego, siedmiu mieszkańców obwodu kurskiego w Rosji wróciło w sobotę z Ukrainy po schwytaniu ich przez armię ukraińską – podają rosyjskie media państwowe. Na granicy białorusko-ukraińskiej powitała ich rosyjska rzecznik praw człowieka Tatiana Moskalkowa.
Według Moskalkovej osoby powracające to ostatnie osoby, które zostały zabrane na Ukrainę z obwodu kurskiego po przejęciu przez armię ukraińską kontroli nad częściami regionu w 2024 roku.
Siły ukraińskie dokonały niespodziewanego wtargnięcia do Kurska w sierpniu 2024 r., co było jednym z największych sukcesów na polu bitwy w tej wojnie. Najazd ten był pierwszą od drugiej wojny światowej okupacją terytorium Rosji przez najeźdźcę i zadał Kremlowi upokarzający cios.