Siostra bliźniaczka i brat bliźniacy zostali oddzieleni od rodziców w wyniku irlandzkiego skandalu związanego z domem matki i dziecka, ale tylko jedno z nich może otrzymać odszkodowanie bez ponoszenia kary.
Rosemary Adaser (70 l.) z Ealing w zachodnim Londynie znalazła się wśród dziesiątek tysięcy dzieci umieszczonych w irlandzkich placówkach dla ofiar przemocy z powodu urodzenia się poza małżeństwem.
Jeśli jednak Adaser przyjmie odszkodowanie w ramach irlandzkiego programu świadczeń dla instytucji matki i dziecka, który został otwarty w 2024 r., grozi jej utrata co najmniej 1000 funtów miesięcznie na zasiłku mieszkaniowym.
Luka prawna oznacza, że należne jej odszkodowanie pochodzi od obcego rządu, normalne przepisy dotyczące „nieuwzględnienia kapitału” nie mają zastosowania, a wszelkie płatności można traktować jako oszczędności gotówkowe na świadczenia uzależnione od dochodów i opiekę społeczną.
Brat Rosemary, Anthony Adaser, nadal mieszka w Irlandii, więc otrzymał odszkodowanie bez groźby kar. Mówi, że niesprawiedliwość tej dysproporcji jest „irytująca” i pozbawia jego siostrę „spokoju ducha”, jaki zapewniła mu na emeryturze ugoda.
Rosemary Adaser w wieku siedmiu lat w dniu swojej pierwszej komunii
13 marca premier Keir Starmer powiedział, że rząd Westminsteru wprowadzi „prawo Filomeny”, które ochroni ocalałych przed karami.
Jednak przy braku harmonogramu legislacyjnego i tymczasowych zabezpieczeń około 13 000 ocalałych nadal jest narażonych na ryzyko utraty świadczeń, a działacze twierdzą, że osoby starsze toczą indywidualne batalie z władzami.
Adaser powiedział: „To kolejne nadużycie instytucjonalne. Wychowałem rodzinę bez żadnych świadczeń. Teraz, kiedy nie mogę pracować, dobija mnie bierność rządu.
„Ocaleni boją się pokazać twarz w przypadku odcięcia im świadczeń i umierają bez należnych im świadczeń. Zbyt się boję, aby ubiegać się o odszkodowanie, ponieważ potrzebuję zasiłku mieszkaniowego, aby zachować niezależność, i boję się, że ponownie trafię do placówki opiekuńczej.
„Dzięki rekompensacie będę mogła zapewnić sobie bezpieczeństwo, aby móc dalej mieszkać w moim domu”.
Rosemary Adaser (drugi rząd, druga od prawej), lat 12
Bliźniaki urodziły się w domu niezamężnej matki w Belfaście jako dzieci ghańskiego lekarza i irlandzkiej recepcjonistki w szpitalu.
W atmosferze napiętnowania w „teokratycznej” Irlandii lat 50. bliźniacy zostali umieszczeni w ośrodku zamkniętym i rozdzieleni w wieku sześciu lat, a ponownie połączyli się w wieku 12 lat.
Adaser stanął w obliczu „bezlitosnej degradacji na każdym poziomie”, w tym znęcania się, zaniedbania i pracy przymusowej w instytucjach w Dublinie i Kilkenny.
„Myślałam, że słowo na N to ulubione imię, dopóki starsza dziewczyna nie uderzyła mnie w twarz i nie powiedziała: «Sprawdź, co to znaczy». Tu nie chodzi o to, że mówię, że było mi gorzej – w placówce, w której jesteś bity przed śniadaniem, nie ma znaczenia, jaki masz kolor skóry. Ale gdziekolwiek poszłam, byłam zauważana i podczas gdy moi rówieśnicy mogli opuścić instytucje i wtopić się w irlandzkie społeczeństwo, ja nie mogłam”.
W wieku 16 lat Adaser została wysłana do domu matki z dzieckiem, po tym jak zaszła w ciążę i odebrano jej własnego syna, zanim ponownie połączyła się z nią w wieku dorosłym. Uniknęła wysłania do pralni Magdalene po tym, jak postępowe irlandzkie małżeństwo Bryan i Mary Rothery przyjęło ją, „uratowało” jej życie i zachęciło do opuszczenia Irlandii, gdzie borykała się z przeszkodami w zakresie zatrudnienia i mieszkalnictwa ze względu na kolor skóry. W 1976 przeprowadziła się do Londynu.
Powiedziała: „Lata 70. to był bardzo trudny okres dla Irlandczyków (w Wielkiej Brytanii), ale nikt nie wierzył, że jestem Irlandką, więc udało mi się tego wszystkiego uniknąć. Zanurzyłam się w czarną politykę i świetnie się bawiłam w Londynie lat 70.
„Zawsze będę dziękować Brytyjczykom. Przyjęli tysiące pokonanych, maltretowanych dziewcząt i pozwolili nam tu ułożyć sobie życie”.
Adaser, emerytowany dyrektor ds. mieszkaniowych, chce teraz spotkać się z premierem.
Jej prawnik, Caoilfhionn Gallagher KC, powiedział: „Oprócz podjęcia kroków w celu niezwłocznego uchwalenia ustawy Philomeny, rząd koniecznie musi podjąć natychmiastowe działania, aby poinstruować władze lokalne, aby w tym okresie przejściowym nie miało to wpływu na świadczenia. Jak długo mają czekać osoby starsze i zmartwione?”
Departament Pracy i Emerytur stwierdził, że „dokładnie rozważa” sytuację.