Nie, świat nie pójdzie do piekła na wózku. Ale tak, wiele artykułów jest kradzionych – na widoku i z pozoru bezkarnie – z półek w Tesco, M&S i wszystkich głównych sklepach.
To ogromna strata dla sklepów, a gdy politycy dyskutują o tym, czy Wielka Brytania jest zepsuta, gorący ziemniak: zbliżanie się do sklepu w pobliżu, symbol narodu, w którym tak wielu uważa, że prawo i porządek to tylko amerykański program o gliniarzach na Channel 5.
Jako były funkcjonariusz policji, który przez 30 lat pracował w Met i pełnił funkcję nadinspektora, a także zasiadał w zarządzie londyńskiej policji, często wraz z byłymi kolegami zastanawiam się, na jakim etapie jesteśmy pod względem policji i zaufania publicznego oraz jak poradziliśmy sobie z kradzieżami w sklepach, gdy byliśmy w policji.
Kiedy byłem pracownikiem PC na okresie próbnym w Tottenham w północnym Londynie, regularnie odbierałem telefony do sklepów, aby aresztować złodziei. Nazywało się GIC: oddane do aresztu. Nowi pedagodzy ostrzą sobie zęby na działaniach policji opartych na przestępstwach związanych z kradzieżami sklepowymi: aresztowaniu, recytowaniu pouczeń, nagrywaniu mienia, eskortowaniu więźnia na komisariat, umieszczaniu go w areszcie, przesłuchiwaniu, stawianiu zarzutów, a następnie kierowaniu sprawy do sądu. Było to cenne doświadczenie dla nowych oficerów, dobre dla sklepów i dobre dla społeczeństwa.
To, gdzie stoimy dzisiaj, pokazuje, jak nastała degradacja i upadek, i gdyby pan zapytał, kiedy i jak to się zaczęło oraz kto jest za to odpowiedzialny, moja odpowiedź byłaby jednoznaczna: „oskarżam Theresę May, obecnie baronową May, najdłużej urzędującą sekretarz spraw wewnętrznych naszych czasów”. May, która sprawowała tę funkcję w latach 2010–2016, wraz ze swoją rządową grupą nierozważnych doradców podjęła pięć kluczowych decyzji, które miały głęboki i szkodliwy wpływ na dzisiejszą policję.
Po pierwsze, zmniejszenie liczebności policji o prawie 22 000 funkcjonariuszy i ponad 20 000 pracowników policji – w tym funkcjonariuszy policji ds. wsparcia społecznego (PCSO) – było po prostu błędne. Te ogromne redukcje oznaczały, że dowódcy policji musieli podjąć trudne decyzje dotyczące miejsca wprowadzenia cięć. Ostatecznie większość sił zdecydowała się wypatroszyć sąsiedzkie zespoły policyjne, aby zachować zdolność do odbierania połączeń pod numer 999. Oznaczało to, że bezpieczniejsze zespoły sąsiedzkie – takie jak te, które wprowadziłem w Tower Hamlets we wschodnim Londynie, składające się z jednego sierżanta, dwóch policjantów i trzech PCSO – zostały zredukowane do modelu wspólnych przełożonych i zespołów wymaganych do jednoczesnego pełnienia innych ról. Możliwości funkcjonariuszy w zakresie współpracy z lokalną ludnością i identyfikowania problemów, które można by wspólnie rozwiązać, uległy ograniczeniu, a zaufanie społeczności do policji spadło.
Drugim przestępstwem May była hiperupolitycznienie policji wraz z wprowadzeniem w 2012 r. komisji policji i komisarzy ds. kryminalnych. Komisarze PCC – których stanowiska wkrótce mają zostać zlikwidowane – to wybrani urzędnicy, których rolą jest nadzorowanie lokalnej policji, ustalanie budżetów i wybór komendantów policji. Pierwsze wybory do PCC przyciągnęły zaledwie 15% wyborców, a gdy już zajęli stanowisko, urzędnicy w dużej mierze stanęli po stronie odpowiedniego sekretarza spraw wewnętrznych lub sekretarza spraw wewnętrznych cieni, niezależnie od kwestii lokalnych.
Przewodnicząca Stowarzyszenia Komisarzy Policji i Przestępczości, Donna Jones z Hampshire i Isle of Wight, tak powiedziała o skrajnie prawicowych uczestnikach zamieszek latem 2024 r.: „Wydaje się, że podobieństwa między grupami protestu skupiają się na trzech kluczowych obszarach: chęci ochrony suwerenności Wielkiej Brytanii, potrzebie stania na straży brytyjskich wartości i, aby to zrobić, powstrzymania nielegalnej imigracji. Rząd musi uznać, co jest przyczyną tych niepokojów społecznych, aby temu zapobiec. Aresztowanie ludzi lub tworzenie jednostkach zajmujących się zaburzeniami brutalnymi, leczy objaw, a nie przyczynę”. Ani to, ani wyjaśnienia, które później przedstawiła, nie zapewniły niezbędnego poparcia dla ciężko pracujących funkcjonariuszy w Hampshire i na Isle of Wight, którzy zostali zaatakowani.
Policja patroluje Oxford Street w Londynie podczas masowej kradzieży w sklepach w sierpniu 2023 r. Zdjęcie: Vuk Valcic/Alamy
Trzecie miejsce w arkuszu zarzutów: wprowadzenie ustawy o zachowaniach antyspołecznych, przestępczości i policji z 2014 r. Ustawa ta stanowiła, że kradzież w sklepach towarów o wartości do 200 funtów stanie się „przestępstwem wyłącznie doraźnym”. Obecnie w praktyce sprawcy są oskarżani listownie i mają możliwość otrzymania grzywny zamiast aresztu. W związku z tym policja utraciła możliwość aresztowania i przeszukania podejrzanych, a także pojazdów i mienia, z którymi są powiązani. Zatwardziali przestępcy oszukują system, kradnąc przedmioty poniżej 200 funtów i ignorując pisma i kary. May i jej zespół zasadniczo źle zrozumieli, że ta marna próba zmiany sposobu, w jaki policja radzi sobie z kradzieżami w sklepach – poprzez spojrzenie na nią przez pryzmat „najlepszej wartości”, a nie policyjnej – tylko ośmieliłaby złodziei do bezkarności.
Po czwarte, May nie wysłuchała ekspertów, którzy twierdzili, że zmniejszenie liczby funkcjonariuszy policji spowoduje wzrost przestępczości. Na dorocznej konferencji Federacji Policji Anglii i Walii w 2015 r. powiedziała: „Więc proszę – dla ciebie i tysięcy funkcjonariuszy policji, którzy każdego dnia tak ciężko pracują – ten płaczący wilk musi przestać”. Nic dziwnego, wilk tu jest.
Wreszcie, wstrząsy w kierownictwie policji oznaczały, że przez pewien czas najwyżsi rangą funkcjonariusze wybrani przez komisarzy ds. kryminalnych nie mieli doświadczenia w pracy w różnych jednostkach. Zatem PCC posiadające niewielkie doświadczenie wybierały liderów, którzy sami mieli ograniczone doświadczenie. Decyzja polityków o wprowadzeniu klasy oficerskiej oznaczała, że osoby bez doświadczenia w policji mogły wstąpić do niej jako bezpośredni kandydaci. Kontaktowali się ze mną ludzie, którzy moim skromnym zdaniem byli całkowicie nieodpowiedni, aby zostać superintendentami bezpośredniego wejścia. Moja córka zasugerowała, że równie dobrze mogę skontaktować się z lokalnym szpitalem i poprosić o bezpośrednie przyjęcie na operację serca.
I co teraz? Spadliśmy daleko, ale kilka prostych rzeczy powinno pomóc. Wprowadzić stabilność w liczbach policyjnych. Nie zmniejszaj rangi i nie zakładaj, że nie będzie to miało negatywnego wpływu na dane dotyczące przestępczości. Zainwestuj ponownie w policję sąsiedzką i zadbaj o to, aby wydzielony przydział lokalnych funkcjonariuszy i PCSO mógł współpracować w ramach partnerstwa w celu rozwiązywania problemów i rozpoczęcia odbudowy zaufania wśród lokalnych społeczności i przedsiębiorstw.
Musimy mieć zaufanie do funkcjonariuszy policji. Politycy i ich doradcy muszą współpracować, aby przywrócić wiarę społeczną w policję, zaczynając od przeciwdziałania kradzieżom w sklepach. A co do ery majowej: nigdy więcej.