Weronika, 18
podwójny cudzysłów Bywały dni, gdy rozmawialiśmy przez telefon przez 10 godzin bez przerwy
Część mnie zawsze miała nadzieję, że będę miała historię miłosną jak moi rodzice, którzy kochali się w college’u i 30 lat później wciąż za sobą szaleją. Może dlatego wydawało mi się tak naturalne, że Fabio i ja poważnie podchodziliśmy do naszej wspólnej przyszłości od chwili, gdy zaprosił mnie na randkę dwa lata temu.
Mieliśmy wtedy zaledwie 16 i 17 lat i wciąż zmagaliśmy się z szaleństwem egzaminów A (nie wspominając o aplikowaniu na uniwersytety po różnych stronach Atlantyku), ale chociaż większość naszych przyjaciół rozstała się po szóstej klasie, nawet o tym nie myśleliśmy, choć trzeba przyznać, że długodystansowe studia były znacznie trudniejsze, niż się spodziewałem.
Zanim Fabio i ja zaczęliśmy się spotykać, pocałowałem się tylko raz – mocno – więc jest pierwszą osobą, z którą w jakikolwiek sposób dzieliłem się swoim ciałem. Nie sądzę, że jest coś złego w kulturze podrywania, ale zawsze mówiłem jasno, że to nie dla mnie; Podoba mi się pomysł poznania tylko jednej osoby przez całe życie.
w podwójnym cudzysłowieMaraton FaceTime nigdy nie zapewni mi siły naszego połączenia tak, jak robi to jego dotyk
Na początku wywierałam na siebie dużą presję, aby uprawiać seks. Fabio nigdy, przenigdy mnie nie popędzał – ale martwiłam się, że jeśli każę mu czekać zbyt długo, będzie miał dość i mnie zostawi. Oczywiście, że nie i po sześciu miesiącach gry wstępnej straciliśmy ze sobą dziewictwo w domku letniskowym jego rodziców.
Teraz, gdy już oswoiliśmy się z seksem, orgazmy są wspaniałe (to znaczy naprawdę świetne – zawsze mam ich wiele), ale poczucie bycia kochaną i otoczoną opieką przed, w trakcie i po seksie jest jeszcze ważniejsze dla mojego dobrego samopoczucia. Potrzebuję Fabio, żeby ugotował mi jedzenie, otulił mnie i przytulił, gdy zasypiam, abym czuła się kochana.
Nie mogę jednak wyświetlić tego na ekranie komputera, a odkąd jesienią ubiegłego roku wyjechał na uniwersytet, zdarzały się dni, gdy rozmawialiśmy przez telefon po 10 godzin bez przerwy. Ale maraton FaceTime nigdy nie zapewni mi siły naszego połączenia tak, jak robi to jego dotyk.
Popłynęło wiele łez i doszło do tego, że Fabio rozważa przeprowadzkę do domu do końca studiów. Nigdy nie chcę, żeby miał żal do naszego związku za to, że przez to traci różne doświadczenia – płakałam z powodu tej możliwości prawie tak samo bardzo, jak płakałam z powodu tęsknoty za nim – ale nie mogę kłamać: desperacko pragnę, aby ten związek na odległość się skończył.
Fabio, 19
podwójny cudzysłów Kiedy przyleciałem z powrotem, żeby się z nią spotkać, próbowaliśmy nadrobić stracony czas
Zanim poznałem Veronikę, nikt nie pociągał mnie tak mocno. Zawsze będę pamiętać dzień, w którym wzięliśmy razem prysznic mniej więcej miesiąc po randkowaniu – pomyśleliśmy, że pomoże nam to poczuć się bardziej komfortowo, będąc nago przed sobą. Kiedy zdjęliśmy ubrania, oboje po prostu zamilczeliśmy, ponieważ było to tak niezręczne, niesamowite i łączące jednocześnie.
Nie wiedziałam, że można być tak blisko kogoś. Dwa lata później nie wyobrażam sobie seksu z kimkolwiek innym; dla mnie akt fizyczny jest tak bardzo związany z Weroniką i tym, jak bardzo ją kocham.
To powiedziawszy, bycie oddalonym od siebie o 5000 mil przez ostatnie siedem miesięcy było trudne. Kilka razy próbowaliśmy seksu przez telefon i seksu, ale to zupełnie co innego niż bycie razem. Dla Veroniki opieka po seksie jest ogromną częścią seksu – podawanie łyżeczką po zakończeniu, przynoszenie jej szklanki wody lub dodatkowego koca – a kiedy to nie wchodzi w grę, czuje się trochę pusta, co całkowicie rozumiem. (Zawsze jej powtarzałem, że pod względem seksualnym to ona siedzi za kierownicą; po prostu cieszę się, że mogę towarzyszyć jej w tej przejażdżce.)
podwójny cudzysłówZawsze marzyłem o studiach za granicą, ale to było zanim poznałem dziewczynę, którą planuję poślubić
Kiedy poleciałem do niej samolotem, oczywiście próbowaliśmy nadrobić stracony czas, ale zdajesz sobie sprawę, że spędzacie ze sobą niewiele dni: raz przez całą wizytę miałem grypę, a mimo to uprawiałem seks z gorączką.
Trudniej zapewnić Veronikę, jak bardzo jestem jej oddany, nie będąc jednocześnie w tym samym pokoju. Ufam jej w 100%, ale denerwuje się, gdy słyszy imiona innych dziewcząt, więc staram się teraz nawet o nich nie wspominać.
Przez ostatnie sześć miesięcy też częściej się kłóciliśmy, ale to tylko dlatego, że bardzo za sobą tęsknimy – do tego stopnia, że złożyłem wniosek o przeniesienie do domu. Zawsze marzyłem o studiach za granicą, ale to było zanim poznałem dziewczynę, z którą zamierzam się ożenić, gdy tylko uzyskam zgodę jej rodziców. Oczywiście oboje musimy mieć własne życie, ale z drugiej strony… kiedy jesteś tak pewien, że jesteś z kimś stworzony, po co cierpieć z powodu rozłąki?