Rory McIlroy ma nadzieję, że ostatniego dnia zawodów Masters skorzysta z „wolnego” stanu umysłu, mimo że obrońca tytułu przyznaje, że będzie musiał znacznie poprawić się od trzeciej rundy, aby zachować Zieloną Kurtkę. W sobotę McIlroy stracił przewagę w sześciu uderzeniach, co oznacza, że wchodzi do czwartej rundy po remisie z Cameronem Youngiem na szczycie tabeli liderów. McIlroyowi wyraźnie zabrakło do najlepszego wyniku podczas jednego trafienia, par 73.
Irlandczyk z Irlandii Północnej może jednak w tym samym miejscu cieszyć się chwałą roku 2025. „Chciałbym myśleć, że będę grał trochę swobodniej i będę grał tak, jakbym miał już zieloną kurtkę, co też mam” – powiedział McIlroy. „Czasami może po prostu muszę sobie o tym przypominać. Parowanie będzie trochę łatwiejsze, atmosfera na zewnątrz będzie trochę łatwiejsza.
„Wcale się tym nie martwię. Szkoda, że nie miałem kilku strzałów lepiej, ale czuję się komfortowo. Grałem z Camem przez pierwsze dwa dni. Jutro znowu z nim zagram. Myślę, że to wygodna grupa dla nas obu.
„Nadal mam remis pod względem najlepszego wyniku jutro, więc nie mogę o tym zapomnieć, ale wiem, że będę musiał być lepszy, jeśli chcę mieć szansę na zwycięstwo”.
Po zakończeniu obowiązków medialnych McIlroy skierował się prosto na poligon Augusta National, starając się naprawić błędy w zamachu. Podczas zaklęć w rundzie trzeciej widział strzały chybione zarówno w lewo, jak i w prawo. „Przed nami długa droga” – dodał McIlroy. „Na tym polu golfowym jest tak, że kiedy nie do końca to czujesz, masz trudności. Musisz kopać głęboko i czułem, że zrobiłem to w pierwszej dziewiątce i wykonałem wiele dobrych obron. Po prostu wiem, że jutro muszę być lepszy, aby mieć szansę.
„Myślę, że dla mnie chodzi po prostu o utrzymanie ruchu dolnej części ciała. Jeśli uda mi się sprawić, że dolna część ciała będzie się poruszać podczas uderzenia, to powinno to rozwiązać problem. „
Young, który w trzeciej rundzie zdobył 65 punktów, chce naśladować McIlroya z zeszłego roku, wygrywając Players Championship i Masters w ciągu kilku tygodni. Zbagatelizował znaczenie potencjalnej paraleli historycznej. „To gwarantuje mi, że absolutnie nic nie posunie się do przodu” – powiedział Young. „Nie jestem nic winien. Moje przeszłe wyniki nie decydują o tym, co zrobię jutro.
„Choć czuję, że można wyciągnąć wiele pozytywnych rzeczy z tych wydarzeń, muszę zapracować na wszystko, co uda mi się jutro osiągnąć, a najlepszym sposobem, jaki znam, jest próba zaatakowania dnia tak, jak miałem trzy ostatnie”.