Wciąż zachwycając się swoją misją na Księżyc, astronauci Artemis II zostali w sobotę gromko powitani w domu przez setki osób, które brały udział w ustanawianiu rekordu podróży w przestrzeń kosmiczną podczas powrotu amerykańskiej agencji kosmicznej NASA na Księżyc.
Czteroosobowa załoga przybyła do Ellington Field w pobliżu Centrum Kosmicznego Johnsona i Kontroli Misji NASA w Houston, lecąc z San Diego, gdzie poprzedniego wieczoru wylądowali tuż przy brzegu.
Po krótkim spotkaniu z małżonkami i dziećmi dowódca Reid Wiseman, pilot Victor Glover, Christina Koch i Kanadyjczyk Jeremy Hansen weszli na scenę hangaru w otoczeniu pracowników centrum kosmicznego i innych zaproszonych gości.
„To nie było łatwe” – powiedział pełen emocji Wiseman. „Zanim wystartujesz, wydaje ci się, że to najwspanialszy sen na Ziemi. A kiedy już tam jesteś, chcesz po prostu wrócić do swoich rodzin i przyjaciół. Bycie człowiekiem to wyjątkowa rzecz i wyjątkowa jest bycie na planecie Ziemia. „
Glover dodał: „Nie przetworzyłem tego, co właśnie zrobiliśmy i boję się nawet zacząć próbować”.
Hansen powiedział, że cała czwórka ucieleśniała miłość „i czerpanie z niej radości”, gdy cała czwórka połączyła się, aby stać w rzędzie i obejmować się nawzajem. „Kiedy tu patrzysz, nie patrzysz na nas. Jesteśmy lustrem, w którym odbijasz się. A jeśli podoba Ci się to, co widzisz, po prostu spójrz trochę głębiej. To jesteś ty. „
Podczas rekordowego przelotu astronauci osiągnęli maksymalną odległość 252 756 mil (406 771 km) od Ziemi, po czym zawrócili za Księżycem, pobijając rekord Apollo wynoszący 13 odległości.
Misja ujawniła także nową stronę naszej planety dzięki zdjęciu z Ziemi, przedstawiającym nasz Błękitny Marmur za szarym, dziobatym księżycem. Zdjęcie przypomina słynne zdjęcie wschodu Ziemi z 1968 roku, wykonane przez pierwszego na świecie gościa na Księżycu, Apollo 8.
„Szczerze mówiąc, to, co mnie uderzyło, to niekoniecznie Ziemia, ale cała otaczająca ją ciemność. Ziemia była po prostu łodzią ratunkową wiszącą niezakłóconą we wszechświecie” – powiedział Koch. „Planeta Ziemia, jesteście załogą”.
Przed wystąpieniem załogę przedstawił administrator NASA Jared Isaacman, który jako jeden z pierwszych powitał ich na pokładzie statku ratunkowego w piątek.
„Panie i panowie, załoga Artemis II” – powiedział Isaacman, wywołując owację na stojąco.
Radosny tłum obejmował dyrektorów lotu i dyrektora startu, menedżerów kapsuły Orion i systemów eksploracyjnych, wysokich rangą oficerów wojskowych, członków Kongresu, cały korpus astronautów w niebieskich kombinezonach agencji kosmicznej, a nawet emerytowanych i nie tylko.
Ich powrót do domu był wzruszający: wrócili do bazy NASA w Houston w 56. rocznicę wystrzelenia statku Apollo 13, którego refren „Houston, mieliśmy problem” zamienił bliską katastrofę w triumf.
Podczas prawie 10-dniowej misji Artemis II astronauci udali się w przestrzeń kosmiczną głębiej niż badacze Księżyca sprzed kilkudziesięciu lat i uchwycili widoki odległej strony Księżyca, których ludzkie oczy nie widziały nigdy wcześniej. Całkowite zaćmienie słońca dodało kosmicznego cudu.
Pomimo osiągnięć astronauci Artemis II musieli zmierzyć się z bardziej przyziemnym problemem – nieprawidłowo działającą toaletą kosmiczną. NASA obiecała poprawę projektu przed dłuższymi misjami lądowania na Księżycu.
Wiseman, Glover, Koch i Hansen byli pierwszymi ludźmi, którzy polecieli na Księżyc od czasu, gdy Apollo 17 zakończył pierwszą erę eksploracji NASA w 1972 roku. Dwudziestu czterech astronautów poleciało na Księżyc podczas Apollo, w tym 12 wędrowców księżycowych.
Dowódca Apollo 13 Jim Lovell, który również latał na Apollo 8, pocieszył załogę Artemidy II w pobudkowym przesłaniu nagranym przed jego śmiercią poprzedniego lata.
Dla NASA ważne było, aby Artemis II przebiegł pomyślnie. Agencja kosmiczna przygotowuje się już do przyszłorocznej misji Artemis III, podczas której nowa załoga będzie ćwiczyć dokowanie kapsuły do lądownika księżycowego na orbicie okołoziemskiej. To przygotuje grunt pod niezwykle ważne lądowanie na Księżycu Artemis IV w 2028 r., kiedy dwóch astronautów podejmie próbę lądowania w pobliżu południowego bieguna Księżyca.
Uznając misję za zakończoną dopiero po ponownym spotkaniu z dwiema córkami, Wiseman wydał okrzyk bojowy do rzędów astronautów w niebieskich kombinezonach podczas sobotniej uroczystości.
Wskazując na nich, Wiseman powiedział: „Nadszedł czas, aby iść i być gotowym – ponieważ wymaga to odwagi. Wymaga determinacji, a wy wszyscy szalejecie, a my będziemy tam stać, wspierając was na każdym kroku, w każdy możliwy sposób. „