Piłkarz Flamengo, Jorginho, wyjaśnił swoje komentarze na temat incydentu, który miał miejsce w zeszłym miesiącu pomiędzy jego 11-letnią pasierbicą a ochroniarzem w Brazylii, nazywając swoje poprzednie roszczenia wobec Chappella Roana „nieporozumieniem”.
„Złożyłem pierwsze oświadczenie pod wpływem chwili, gdy usłyszałem, że dorosły ochroniarz w zastraszający sposób zwrócił się do mojego dziecka i żony” – napisał Jorginho na Instagramie. „Zareagowałem tak, jak zrobiłby każdy ojciec. Moim priorytetem jest i zawsze będzie ochrona mojej rodziny i dokładnie to zrobiłem. „
Roan udał się do Brazylii, aby wystąpić na festiwalu Lollapalooza dwa lata po tym, jak podobno przyciągnął jedną z największych publiczności w historii festiwalu.
„W tamtym czasie postępowaliśmy w oparciu o dostępne nam informacje” – powiedział Jorginho. „Od tego czasu dotarły do mnie nowe informacje, które zmieniły moje rozumienie części tego, co się wydarzyło. Chappell Roan złożył publiczne oświadczenie, prywatnie skontaktował się z (moją żoną) Catherine, a nasze zespoły również rozmawiały bezpośrednio. Stało się jasne, że nie miała pojęcia o tym, co wydarzyło się podczas śniadania i nie prosiła nikogo, aby się do nich zbliżył. Wykazywała zrozumienie i współczucie w stosunku do tego, co stało się z naszym dzieckiem. „
Wcześniej były zawodnik Chelsea powiedział, że jego pasierbica była „bardzo wstrząśnięta i bardzo płakała” po tym, jak ochroniarz Roana „w niezwykle agresywny sposób” zwrócił się do niej i jego żony, gdy widzieli piosenkarza w hotelu w São Paulo. Roan zaprzeczyła, jakoby ochroniarz był częścią jej zespołu, mówiąc: „Nikt do mnie nie podszedł, nikt mi nie przeszkadzał, po prostu siedziałem na śniadaniu w hotelu”.
Po odpowiedzi Roana ochroniarz Pascal Duvier wypowiedział się na temat wydarzeń, mówiąc: „Biorę pełną odpowiedzialność za interakcje, które miały miejsce 21 marca. Byłem w hotelu w imieniu innej osoby i nie należałem do zespołu ochrony osobistej Chappell Roan”.
Odnotowując komentarze Duviera, Jorginho powiedział: „Chociaż nadal nie wiemy, co skłoniło go do skontaktowania się z nimi i nie wierzymy, że 11-latek obecny przy śniadaniu mógł w uzasadniony sposób zostać uznany za jakiekolwiek zagrożenie dla bezpieczeństwa, teraz jest jasne, że nie działał w imieniu Chappell.
„Ostatecznie było to nieporozumienie w tej kwestii i cieszę się, że udało mi się to wyjaśnić. Ważne jest dla mnie, aby zostało to uczciwie i dokładnie wyjaśnione. Żałuję wpływu, jaki ta sytuacja wywarła na Chappell Roan, Catherine Ada i naszą rodzinę. „
Jorginho zakończył swoje oświadczenie nakreśleniem linii pod incydentem. „Według mnie ta sprawa jest zamknięta.”