Strona główna Życie i styl Kawiarnia w małym miasteczku w USA, która stworzyła wirusowy napój: „Nadal nie...

Kawiarnia w małym miasteczku w USA, która stworzyła wirusowy napój: „Nadal nie rozumiem, jak to zaszło do tej pory” | Kawa

7
0


Wirusowy napój kawowy stworzony przez małą kawiarnię w uniwersyteckim miasteczku na obrzeżach Minneapolis krąży obecnie po całym świecie po tym, jak jego wynalazcy postanowili udostępnić przepis za darmo.

Po tym, jak w marcu malinowa duńska latte firmy Little Joy Coffee, wiosenny napój sezonowy, zyskała ogromną popularność, właściciele sklepu postanowili zachęcić kawiarnie, aby bezpośrednio czerpały z przepisu i dodawały go do swojego menu.

Zamieszczając zarówno domowy przepis, jak i instrukcje krok po kroku dla kawiarni, zapytali sklepy, czy chcą zostać dodane do mapy miejsc, w których podają malinową duńską latte. Szybko zarejestrowały się setki sklepów. Mapa sklepów pokazuje obecność na każdym kontynencie z wyjątkiem Antarktydy, ze znacznikami w kilkudziesięciu krajach. Mapa ma prawie 2 miliony wyświetleń.

Bariści ze sklepu niedawno skosztowali malinowej duńskiej latte wymyślonej przez ich sklep podczas wakacji w Dublinie w Irlandii – to znak, jak długą drogę przebyła latte.

Fotografia: Kawa Little Joy

Pomysł zrodził się z organizowanej w sklepie serii filmów wideo „Zrób to sam lub kup”, pokazujących ludziom, jak przygotowywano ich przepisy i ile kosztują składniki. Ponieważ Amerykanie (i wszyscy inni) borykają się z problemem przystępności cenowej, filmy mają na celu dać ludziom bardziej realistyczne wyobrażenie o tym, ile kosztuje serwowanie ich ulubionych napojów.

Malinowa duńska latte Little Joy Coffee kosztuje 8 dolarów i składa się z domowego syropu malinowego znajdującego się na dnie, a następnie mleka i podwójnego espresso. Na wierzchu unosi się waniliowa pianka z serka śmietankowego, którą uzupełniają dwie maliny na patyku. Koszt majsterkowania? Sklep oszacował, że około 2,46 dolara, nie wliczając kosztów robocizny i potrzebnych narzędzi.

„Wyrok jest następujący: nie rób tego w domu” – powiedziała na filmie menadżerka sklepu Serena Walker.

Sklep zlokalizowany w centrum Northfield w stanie Minnesota, liczący około 20 000 mieszkańców i posiadający miejskie hasło „krowy, uczelnie, społeczność”, wiedział, że większość osób, które obejrzały film, nie będzie mogła odwiedzić go osobiście i wypróbować.

Fotografia: Kawa Little Joy

„Ale to prowadzi nas do błędu w całym założeniu „zrób to sam lub kup”: jak masz to kupić, jeśli mieszkasz 1500 km stąd? Dlatego zapraszamy każdą kawiarnię, aby ukradła ten napój i umieściła go we własnym menu. Nie ciebie, Starbucks” – powiedział Walker.

Cody Larson, właściciel Little Joy Coffee, wpadł na ten pomysł po stwierdzeniu, że większość z ponad 132 000 obserwujących sklep na Instagramie nie przyjechałaby do Northfield, przedmieścia położonego około 45 minut na południe od Minneapolis. Sklep działa od 2019 roku, a wcześniej przez kilka lat był to wózek kawowy.

„Pomyślałam: nie, to nie zadziała, bo nikt tak naprawdę nie umieści tego w swoim menu. Nawet zapisałam w aplikacji do notatek zalety i wady takiego rozwiązania. Wadą było to, że wyglądalibyśmy na przegranych, bo nikt nie umieściłby tego w swoim menu. „

Larson powiedział, że małe kawiarnie postrzegają się nawzajem mniej jako konkurencję, a bardziej jako współpracowników. Konkurencją są duże sieci. Małe sklepy są zazwyczaj przyjazne sobie nawzajem. Udostępnienie przepisu było tego przedłużeniem.

„Myślę, że samo udzielenie pozwolenia było naprawdę fajne dla wielu sklepów, które obserwowały nas z daleka i pomyślałem: och, fajnie byłoby mieć to w naszym menu, ale nie chcę być jak naśladowca” – powiedział Larson. „Nam nie przeszkadza, jeśli kawiarnia w Kalifornii ma tego samego drinka co my. Nie przejmujemy się tym.”

Little Joy nie sprawdza, które kawiarnie się zarejestrowały, więc ludzie powinni skontaktować się ze sklepami, aby upewnić się, że mają latte w swoim menu. Nie ma też możliwości sprawdzenia, jak inny sklep produkuje napój. Larson powiedział, że ludzie będą wysyłać e-maile z informacją, że wymienili pewne składniki i wprowadzili zmiany, niemal szukając jego zgody, ale teraz wszystko jest poza jego kontrolą.

„Zakładam, że nie usłyszymy żadnych złych recenzji o drinku w innym sklepie” – powiedział. „Myślę, że ludzie rozumieją, że w przypadku różnych sklepów będą różnice, nawet jeśli napój będzie miał tę samą nazwę”.

Malinowa duńska latte nie była stałym elementem menu Little Joy. Był to wyjątkowy wiosenny napój sezonowy, który na wiosnę nie zagości w karcie dań. W krótkim czasie znalazło się w menu, stało się bestsellerem sklepu, pokonując standardową zwykłą latte.

Fotografia: Kawa Little Joy

Inspiracją był – co tu nie jest zaskoczeniem – malinowy duński. Syrop malinowy przypomina malinowe nadzienie ciasta, pianka serowa przypomina krem ​​​​do ciasta.

Specjalne menu skupiające się na daniach sezonowych stało się cechą wielu małych kawiarni. W zeszłym roku firma Little Joy zauważyła, że ​​napoje zawierające bardziej nieoczekiwane lub modniejsze składniki, takie jak yuzu, nie sprzedawały się już dobrze, co może być odzwierciedleniem kosztów specjalnej latte w czasach, gdy ludzie borykają się z rosnącymi kosztami innych towarów.

Walker powiedział, że seria „Zrób to sam lub kup” daje ludziom możliwość przygotowania popisowego napoju w domu, ale pokazuje także, ile kosztuje latte za 8 dolarów.

„Ludzie uważają, że kawa jest teraz tak droga w małych sklepach, że kosztuje 8 dolarów” – powiedziała. „Ale kiedy naprawdę to rozłożysz na czynniki pierwsze, zobaczysz, jak niewielki zysk na tym czerpiemy, ponieważ składniki, praca związana z ich wykonaniem, praca związana z tym, aby ludzie ci to dali, aby włączyć światło i wszystko nabiera odpowiedniej perspektywy”.

Napoje powiązane ze znanymi deserami cieszą się coraz większym zainteresowaniem klientów. Latte z ciastem marchewkowym „oszalało” – stwierdził Larson. Inspiruje go miksologia i kultura koktajlowa – w jednym z przepisów na latte z bułką kardamonową wykorzystano technikę mycia tłuszczu stosowaną przez miksologów przy tworzeniu syropu. Próbował różnych prób zrobienia latte z lepkim ryżem z mango, zanim wylądował na duńskim malinowym.

Osoby komentujące filmy w sklepie często mówiły, że żałują, że nie mieszkają w pobliżu Little Joy, aby móc przyjść i spróbować drinków. Czasami zdarzają się krytycy, na przykład ludzie, którzy twierdzą, że malinowa duńska latte nie jest aż tak oryginalna i nie zasługuje na ten szum.

„Dla mnie jest to odpowiednik osoby w Muzeum Sztuki Nowoczesnej czy coś w tym rodzaju, patrzącej na abstrakcyjny obraz. Mogłem to zrobić. Cóż, nie zrobiłeś tego” – powiedział Larson. „Włożyliśmy też dużo pracy w ustalenie właściwych proporcji”.

Osobiście sklep obsługuje głównie mieszkańców miast i profesorów szkół wyższych w godzinach porannych, a popołudniami przyjmuje ruch studentów z dwóch prywatnych uczelni w Northfield. Walker powiedział, że po przepisie wirusowym ludzie przyjeżdżali z daleka, aby osobiście spróbować napoju. Często są to ludzie odwiedzający rodzinę, ale czasami tylko dla Little Joy.

„Czasami sprawdzam później Instagram i widzę, że ktoś oznaczył nas tagiem w relacji, a oni mówią: Jechałem dwie godziny, żeby tu być, i myślę: O mój Boże, obsłużyłem ich. To straszne. To ogromna presja” – powiedział Walker.

Larson wciąż jest zaskoczony, jak daleko rozprzestrzeniła się latte, i zastanawia się, jak to zrobić. Sklep prawdopodobnie stworzy kolejny przepis, który będzie można podrabiać w innych miejscach za zgodą, ale niezbyt często – chce mieć pewność, że będzie to coś, co ludzie kupią i gdzie przepis się sprawdzi. Ale Little Joy ma teraz wiele innych kawiarni śledzących tę inicjatywę w Internecie, więc może istnieją inne sposoby dzielenia się edukacją.

„Nadal nie rozumiem, jak do tego doszło” – powiedział. „I po prostu myślę: OK, co dalej? Nie w stylu, jak mamy to prześcignąć czy coś, po prostu w stylu: OK, co zrobimy z tymi nowymi obserwatorami?”