• Iran potwierdza śmierć najwyższego przywódcy, ogłasza 40-dniową żałobę. • Szpital stał się celem szpitala, gdy izraelskie rakiety uderzają w Teheran i inne obszary już drugi dzień; w atakach odwetowych zginęło 9 osób w Izraelu. • Stany Zjednoczone twierdzą, że zatapiają 9 irańskich okrętów wojennych, a bombowce B-2 celują w miejsca rakietowe; 3 żołnierzy amerykańskich zabitych • Żegluga sparaliżowana, gdy IRGC zamyka Cieśninę Ormuz • Trump mówi, że wojna z Iranem „może trwać cztery tygodnie”; Teheran nadal otwarty na rozmowy, nalega na „nieograniczenie” samoobrony
JEROZOLIMA: Wojna między Iranem a sojuszem amerykańsko-izraelskim gwałtownie nasiliła się w niedzielę po tym, jak Iran potwierdził zabójstwo Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Alego Chamenei we wspólnym amerykańsko-izraelskim nalocie, co pogrążyło Bliski Wschód w najniebezpieczniejszym kryzysie od dziesięcioleci.
Gdy rząd irański ogłosił 40 dni żałoby narodowej i siedem świąt państwowych po śmierci człowieka, który sprawował władzę absolutną od 1989 r., irańskie rakiety zabiły co najmniej dziewięć osób w centralnym izraelskim mieście, podczas gdy Stany Zjednoczone i Izrael kontynuowały bombardowanie Teheranu, a Trump twierdził, że wojna z Iranem może trwać cztery tygodnie.
Ataki typu „wet za wet” wywołały falę uderzeniową na rynkach światowych, zakłócając ważne szlaki żeglugowe w Zatoce Perskiej i grożąc wciągnięciem mocarstw regionalnych i globalnych głębiej w bezpośrednią konfrontację militarną.
Starsze kierownictwo zdziesiątkowane
Izraelskie wojsko ogłosiło, że w skoordynowanych atakach zginęło 40 wyższych urzędników irańskich, w tym sześć nazwisk potwierdzonych przez irańskie media państwowe.
Wśród zabitych byli dowódca Gwardii Rewolucyjnej gen. Mohammad Pakpour, szef sztabu sił zbrojnych Abdolrahim Mousavi, minister obrony Aziz Nasirzadeh, szef biura wojskowego Najwyższego Przywódcy Mohammad Shirazi, szef wywiadu policyjnego Gholamreza Rezaian i najwyższy doradca ds. bezpieczeństwa Ali Shamkhani.
Irańskie media podały, że w atakach zginęły także córka, wnuczka, zięć i synowa Chameneiego. Media państwowe podały, że Chamenei pracował w swoim biurze, kiedy doszło do sobotniego ataku.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w swojej sieci Truth Social, że systemy wywiadowcze i śledzące monitorowały ruchy Chameneiego, dodając, że „nie było nic, co on ani inni przywódcy, którzy zostali zabici wraz z nim, mogliby zrobić”.
Eskalacja i odwet
Eskalacja była szybka i zabójcza na wielu frontach.
Rzecznik izraelskiej armii, podpułkownik Nadav Shoshani, powiedział, że izraelskie samoloty przeprowadziły ataki, aby otworzyć „drogę do Teheranu” i że większość systemów obrony powietrznej w zachodnim i środkowym Iranie została zdemontowana.
„Nie bierzemy pod uwagę sił lądowych, a mamy możliwości i cele, aby kontynuować działania tak długo, jak to konieczne” – powiedział Shoshani.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział zintensyfikowanie ataków, mówiąc, że Izrael nie osiągnął jeszcze „pełnej siły”.
Iran odpowiedział salwami rakiet wycelowanymi w Izrael i co najmniej siedem innych krajów, w których znajdują się bazy USA.
Według służb ratunkowych Magen David Adom i izraelskiej policji w ataku rakietowym na izraelskie miasto Beit Szemesz zginęło co najmniej dziewięć osób, a 28 zostało rannych, a 11 nadal uważa się za zaginione. Irańska Straż Rewolucyjna twierdziła również, że zaatakowała amerykański lotniskowiec USS Abraham Lincoln czterema rakietami balistycznymi, jak podały państwowe media, choć Pentagon temu zaprzeczył.
IRGC poinformowało również, że trzy amerykańskie i brytyjskie tankowce zostały trafione rakietami w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz, po czym stanęły w płomieniach, choć nie ma niezależnego potwierdzenia.
Przywódcy Iranu obiecali ostrą odpowiedź. Pełniący obowiązki prezydenta Masoud Pezeshkian nazwał zabójstwo Chameneiego „wypowiedzeniem wojny muzułmanom”.
Starszy szef bezpieczeństwa Ali Larijani obiecał uderzyć w USA i Izrael z siłą „nigdy wcześniej nie widzianą”.
Osobno armia amerykańska informowała o własnych sukcesach morskich. Centralne Dowództwo USA opublikowało w X informację, że irańska korweta klasy Jamaran została uderzona przez siły amerykańskie na początku swoich operacji i tonęła w Zatoce Omańskiej.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że przewiduje czterotygodniową operację wojskową przeciwko Iranowi. „To zawsze był proces trwający cztery tygodnie. Obliczyliśmy, że zajmie to około czterech tygodni” – powiedział The Daily Mail.
„Chociaż jest silny, jest to duży kraj, zajmie to cztery tygodnie – lub mniej” – powiedział Trump.
O amerykańskich żołnierzach, którzy zginęli podczas wojny z Iranem, powiedział, że można było się tego spodziewać po wojnie, która mimo wszystko była „wielką sprawą”.
„Mamy trzech, ale spodziewamy się ofiar, ale ostatecznie będzie to wielka sprawa dla świata” – powiedział Trump NBC po tym, jak Pentagon ogłosił, że trzech amerykańskich żołnierzy zginęło podczas ataków wojskowych na Iran.
Wcześniej w serii postów w swojej sieci Truth Social przyznał się do rozszerzającego się ataku.
„Właśnie zostałem poinformowany, że zniszczyliśmy i zatopiliśmy 9 irańskich okrętów wojennych, niektóre z nich są stosunkowo duże i ważne” – napisał Trump.
„Idziemy po resztę”. Dodał, że Stany Zjednoczone „w dużej mierze zniszczyły” dowództwo marynarki wojennej Iranu. W oddzielnych wywiadach powiedział, że zginęło 48 irańskich przywódców.
Centralne dowództwo poinformowało również, że bombowce B-2 uzbrojone w bomby o wadze 2000 funtów uderzyły w irańskie „obiekty rakiet balistycznych” w sobotę wieczorem.
Zakłócenia i dyplomacja
Konflikt spowodował natychmiastowy chaos w Zatoce Perskiej, kluczowej arterii dla światowego handlu. Jak wynika z analizy danych MarineTraffic przeprowadzonej przez Reuters, dane dotyczące żeglugi wykazały, że co najmniej 150 tankowców, w tym statki przewożące ropę naftową i skroplony gaz ziemny, zarzuciło kotwicę na wodach otwartych, aby ominąć Cieśninę Ormuz.
Główne linie żeglugowe MSC i Maersk zawiesiły żeglugę w regionie.
Irańska telewizja państwowa podała, że tankowiec został uderzony i zatonął po próbie „nielegalnego” przepłynięcia przez cieśninę, którą Straż Rewolucji uznała za zamkniętą.
Nawet w miarę nasilania się wojny kanały dyplomatyczne pozostały aktywne. W oświadczeniu ministerstwa spraw zagranicznych Omanu stwierdzono, że Araghchi powiedział swojemu omańskiemu odpowiednikowi Badrowi bin Hamadowi Al Busaidiemu, że Teheran jest otwarty na „poważne wysiłki na rzecz deeskalacji”.
Minister spraw zagranicznych Omanu, który pośredniczył w niedawnych rozmowach amerykańsko-irańskich, również powiedział, że „drzwi do dyplomacji pozostają otwarte”
„Chcę wyrazić się jasno: drzwi do dyplomacji pozostają otwarte” – powiedział minister spraw zagranicznych Omanu Badr Albusaidi w programie X.
„Rozmowy w Genewie poczyniły prawdziwy postęp w kierunku bezprecedensowego porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i choć nadzieją było uniknięcie wojny, wojna nie powinna oznaczać wygaśnięcia nadziei na pokój. Nadal wierzę w siłę dyplomacji w rozwiązaniu tego konfliktu. „
Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi odrzucił wszelkie sugestie jakoby prawo Iranu do samoobrony było ograniczone. „To, co robią Stany Zjednoczone, jest aktem agresji. To, co robimy, jest aktem samoobrony” – powiedział ABC News.
Agencja nuklearna ONZ ogłosiła na poniedziałek nadzwyczajne spotkanie w sprawie Iranu, zwołane na wniosek Rosji.
Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Kaja Kallas nazwała śmierć Chameneiego „decydującym momentem w historii Iranu”. Napisała w X: „To, co będzie dalej, jest niepewne. Ale teraz istnieje otwarta droga do innego Iranu, takiego, który jego obywatele mogą mieć większą swobodę kształtowania. „
Eksperci ostrzegali, że choć straty w przywództwie zadały Iranowi druzgocący cios, niekoniecznie oznaczały koniec ugruntowanych rządów duchownych w kraju lub uścisku władzy przez Strażników Rewolucji.
Wojna trwa
Tymczasem w zachodnim Iranie ponad 40 pracowników ochrony – głównie funkcjonariuszy straży granicznej – zginęło w ataku na kwaterę główną pułku granicznego w Mehran niedaleko Iraku – podała agencja informacyjna Mehr.
„Szpital Gandhiego w Teheranie został zaatakowany przez syjonistyczno-amerykańskie naloty” – podała ISNA, podczas gdy agencje Fars i Mizan opublikowały wideo, przedstawiane jako pochodzące z wnętrza obiektu, przedstawiające gruz na podłodze wśród wózków inwalidzkich.
Izraelska armia ogłosiła plany zmobilizowania prawie 100 000 rezerwistów do swojej kampanii przeciwko swojemu wieloletniemu przeciwnikowi, Iranowi.
„(Armia) przygotowuje się do wezwania około 100 000 rezerwistów i podnosi swój poziom gotowości na różnych frontach w ramach operacji „Ryczący lew”” – stwierdziła w oświadczeniu, używając nazwy, którą Izrael nadał swojemu atakowi – rozpoczętemu w koordynacji z USA – przeciwko Iranowi.
Opublikowano w Dawn, 2 marca 2026 r








