Strona główna Świat Starszy urzędnik ds. bezpieczeństwa odrzuca spekulacje, że Pakistan może być kolejnym celem...

Starszy urzędnik ds. bezpieczeństwa odrzuca spekulacje, że Pakistan może być kolejnym celem po amerykańsko-izraelskich atakach na Iran – Pakistan

2
0

ISLAMABAD: W poniedziałek wyższy rangą urzędnik bezpieczeństwa odrzucił spekulacje, że po Iranie Pakistan może być kolejnym celem amerykańsko-izraelskich działań wojskowych, twierdząc, że takie spostrzeżenia są „pozbawione faktów” i rozpowszechniane przez „agentów chaosu”.

Według informacji przekazanej Dawn urzędnik stwierdził, że Pakistan różni się od Iranu, że jest w pełni zintegrowany ze światem i w pełni zdolny do samoobrony.

Powiedział, że osoby szerzące „narracje alarmistyczne” realizują „nikczemne i partykularne interesy”.

Jego uwagi pojawiły się w czasie eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie, podczas której Izrael i Stany Zjednoczone po raz drugi w ciągu ośmiu miesięcy przeprowadziły skoordynowane ataki na Iran. Teheran w odwecie obrał za cel terytorium Izraela i amerykańskie obiekty wojskowe w sąsiednich krajach, budząc strach przed szerszą regionalną pożogą.

Po amerykańsko-izraelskich nalotach pojawiły się spekulacje i obawy, że Pakistan może spotkać się z podobną agresją. W niektórych analizach zachodnich ośrodków doradczych również spekulowano na temat potencjalnych skutków ubocznych dla państw w regionie posiadających broń nuklearną.

Urzędnik ds. bezpieczeństwa odrzucił jednak jakiekolwiek porównanie.

„Błędne wyobrażenie o Pakistanie, który prawdopodobnie będzie kolejnym celem, jest pozbawione faktów i w dużym stopniu błędnie umiejscowione” – stwierdził w raporcie.

„Pakistanu nigdy nie można utożsamiać z Iranem, ponieważ oba kraje różnią się pod względem militarnym oraz pod względem polityki zagranicznej, zaangażowania zewnętrznego i dynamiki wewnętrznej” – dodał.

Urzędnik powiedział, że Pakistan prowadzi „solidną politykę zagraniczną” i ceni swoje stosunki z wieloma stronami zainteresowanymi na całym świecie. „Wierzymy w zaangażowanie na rzecz stabilności i dobrobytu narodu pakistańskiego” – dodał.

Według urzędnika stosunki Pakistanu z resztą świata opierały się na „wzajemnym szacunku i zaufaniu”, co odzwierciedla to, co często określa się jako strategię zabezpieczającą, obejmującą równoważenie stosunków z Waszyngtonem, Teheranem i Riyadem przy jednoczesnym unikaniu uwikłania w politykę bloku.

W przeciwieństwie do wrogiej postawy Iranu wobec Zachodu Pakistan utrzymuje współpracę obronną z Arabią Saudyjską, zaangażowanie gospodarcze ze Stanami Zjednoczonymi i stosunki robocze z Iranem, z którym również łączy długa granica i ograniczone powiązania handlowe.

Urzędnicy twierdzą, że ta wielowektorowa dyplomacja ma na celu zapewnienie stabilności gospodarczej, w tym bezpieczeństwa energetycznego, przy jednoczesnej izolacji kraju przed wstrząsami regionalnymi.

„Pakistan w pełni zdolny do obrony swojej suwerenności”

Na froncie wojskowym urzędnik podkreślił działanie odstraszające.

„Pakistan jest w pełni zdolny do obrony swojej suwerenności i integralności terytorialnej, co pokazały ostatnie wydarzenia w Marka-i-Haq i nasza przedłużająca się walka z plagą terroryzmu” – powiedział.

„Marka-e-Haq” odnosi się do konfliktu zbrojnego Pakistanu z Indiami w maju 2025 r., w tym 96-godzinnej operacji Bunyan-un-Marsoos, podczas której zaatakowano 26 celów.

Urzędnik powiedział: „Siły zbrojne Pakistanu, przy wsparciu odważnego i odpornego narodu, udaremnią wszelkie nikczemne plany naszych wrogów. Każdy, kto ma jakiekolwiek wątpliwości, jest mile widziany, aby rozwiać swoje wątpliwości”.

Jeśli chodzi o powiązania regionalne, urzędnik powiedział: „Pakistan bardzo ceni swoje braterskie i strategiczne stosunki trwające od dziesięciu lat z Arabią Saudyjską”, podkreślając długotrwałe partnerstwo Islamabadu w dziedzinie obronności i gospodarki z Riyadem.

Mówiąc o Międzynarodowych Siłach Stabilizacyjnych (ISF), które są tworzone przez Radę Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa w celu ustalenia ustaleń po zawieszeniu broni w Gazie, urzędnik powiedział, że rozmowy są w toku.

„Szczegóły dotyczące ISF nie zostały jeszcze ustalone. Decyzja o udziale Pakistanu zostanie podjęta przez rząd Pakistanu po przeprowadzeniu należytej staranności” – powiedział, wskazując, że nie podjęto jeszcze żadnych zobowiązań i że sprawa pozostaje przedmiotem przeglądu.

Urzędnik odniósł się także do ogólnokrajowych protestów w Pakistanie po zabójstwie najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chamenei.

W kilku miastach odbyły się demonstracje, w wyniku zamieszek zginęło co najmniej 20 osób.

„Pakistan wyraził zaniepokojenie niefortunnymi wydarzeniami w Iranie” – powiedział urzędnik.

„Chociaż pokojowe protesty są prawem ludzi, nie można tolerować przemocy pod postacią protestów” – dodał.

Ostrzegł, że „każda próba wywołania chaosu w kraju będzie rozpatrywana zgodnie z prawem i nie można pozwolić, aby niewielu złoczyńców przyniosło złą sławę pokojowym demonstrantom”.

„Nie spieszymy się z zakończeniem operacji Ghazab lil-Haq”

Urzędnik ds. bezpieczeństwa powiedział również, że Pakistanowi nie spieszy się z zakończeniem operacji Ghazab lil-Haq i będzie kontynuował transgraniczne działania przeciwko sanktuariom terrorystów w Afganistanie do czasu, gdy Kabul zaoferuje sprawdzalne gwarancje zapobiegające ułatwianiu terroryzmu.

„Pakistanie nie spieszy się z zakończeniem operacji Ghazab lil-Haq. Nadszedł czas, aby zwolennicy terroryzmu i podżegacze krwawili i cierpieli” – stwierdził urzędnik, zgodnie z notatką.

Operację rozpoczęto 26 lutego po tym, jak bojownicy afgańscy talibowie zaatakowali pakistańskie posterunki graniczne wzdłuż granicy, po czterech dniach wcześniej pakistańskich atakach na kryjówki terrorystów w Afganistanie.

Islamabad twierdzi, że ataki z 22 lutego wymierzone były w infrastrukturę wykorzystywaną przez zakazaną grupę Tehreek-i-Taliban Pakistan (TTP), którą państwo określa jako Fitna-al-Khawarij, oraz inne grupy działające na terenie Afganistanu.

Przedstawiając stanowisko Islamabadu, urzędnik powiedział: „Operacje w Afganistanie zakończą się, gdy reżim talibów w Afganistanie przedstawi dające się zweryfikować zapewnienie, że zastosuje się do żądania Pakistanu dotyczącego zaprzestania ułatwiania Fitna-al-Khawarij i Fitna-al-Hindustan. Nie spieszymy się”.

Państwo wyznaczyło grupy z Beludżystanu jako Fitna-al-Hindustan, aby podkreślić rzekomą rolę Indii w terroryzmie i destabilizacji w całym Pakistanie.

Urzędnik ds. bezpieczeństwa powiedział dalej, że „czas trwania operacji w Pakistanie zależy od działań na miejscu prowadzonych przez reżim afgańskich talibów”, wskazując, że nie ma ustalonego harmonogramu i że deeskalacja będzie warunkowa.

Urzędnik powiedział, że afgańscy talibowie muszą dokonać strategicznego wyboru.

„Afgańscy talibowie muszą wybierać między Pakistanem a grupami terrorystycznymi działającymi na jego ziemi”.

Opisał afgańskich talibów jako „zastępcę władcy ukrywającego wiele grup terrorystycznych w celu zakłócania pokoju w regionie”, mówiąc, że „rozkwitali na ekonomii wojennej w przebraniu swojej wypaczonej ideologii religijnej” oraz że „jedyną religią ich przywódców są pieniądze i nic więcej”.

Islamabad wielokrotnie oskarżał Kabul o zapewnianie przestrzeni dla TTP od czasu przejęcia Afganistanu przez talibów w 2021 r. W raportach monitorujących ONZ z ostatnich dwóch lat odnotowano obecność TTP we wschodnim Afganistanie, choć talibowie zaprzeczają oferowaniu wsparcia.

Broniąc zakresu i przebiegu obecnej kampanii, urzędnik stwierdził, że cele są konkretne i opierają się na informacjach wywiadowczych.

„Pakistan bierze na cel sanktuaria terrorystów i ich pomocników, którzy ich ukrywają. Są to uzasadnione cele samoobrony w wojnie terroru narzuconej obywatelom Pakistanu, meczetom i dzieciom.

„Pakistan nie ucieka się do atakowania przypadkowych celów w Afganistanie, raczej konkretnymi celami jest infrastruktura wspierająca grupy terrorystyczne” – powiedział.

Urzędnik powiedział, że podczas trwającej operacji Ghazab lil-Haq „zniszczyliśmy ponad 180 posterunków i przejęliśmy ponad 30… To wszystko są te posterunki, z których wykorzystywano terrorystów jako wyrzutnie”.

Urzędnik oskarżył także Kabul i New Delhi o zorganizowanie kampanii dezinformacyjnej.

„Reżim afgańskich talibów i ich indyjscy władcy konsekwentnie odwołują się do wymyślonej propagandy i fałszywych informacji za pośrednictwem swoich oficjalnych kont. Proszę sprawdzić wszystko pod kątem faktów. Oficjalne konta afgańskich talibów nie są wiarygodne.”

Wyjaśnił również, że działania Pakistanu nie były skierowane przeciwko afgańskiej ludności cywilnej.

„Nie mamy problemu z ludnością Afganistanu; nasze działania skupiają się na tych zdeprawowanych kharji i ich zwolennikach, którzy dopuszczają się i wspierają akty terroryzmu w Pakistanie”.

„Działania Pakistanu przeciwko terrorystom w Afganistanie spotkały się z pozytywną reakcją ze strony uciskanych społeczności i mniejszości afgańskich”.

Odrzucając sugestie jakoby Islamabad dążył do zmiany reżimu w Kabulu, urzędnik dodał: „Pakistan nie ma nic wspólnego ze zmianą reżimu w Afganistanie, jest to prerogatywa narodu afgańskiego. Są szczęśliwi, że ktoś przeciwstawił się tym okrutnym watażkom.”

„Nie interesuje mnie polityka”

Powiązał także trwałe zaangażowanie armii w bezpieczeństwo wewnętrzne z niedociągnięciami w zarządzaniu wewnętrznym.

„Zaangażowanie armii pakistańskiej w bezpieczeństwo wewnętrzne wynika z luk w zarządzaniu. Nasze zaangażowanie wynika z niewdrożenia w całości Narodowego Planu Działań (NAP) i upolitycznienia instytucji, które są głównie odpowiedzialne za bezpieczeństwo wewnętrzne” – powiedział.

„Dlatego prosimy wszystkie partie polityczne i rządy o lepsze zarządzanie i wdrażanie KPD. Nie interesuje nas polityka ani inne sprawy. „